Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Październik - kalendarium

Treść


.
Październik - miesiąc Matki Bożej Różańcowej
    Modlitwa różańcowa, za której ojca duchowego uważa się św.Dominika, może być mocą, ostoją i ratunkiem dla ludzi i od zawsze była traktowana, jako oręż przeciw wrogom wiary. O jej wielkiej wartości świadczy to, że podczas wielu objawień Matka Najświętsza odmawiała różaniec. Bernadetta Soubirous ujrzawszy po raz pierwszy Matkę Bożą w grocie - klękła, wyjęła różaniec i zaczęła się modlić. Kiedy skończyła kolejne „Zdrowaś Maryjo” spostrzegła, że Matka Najświętsza przesuwa w dłoniach białe paciorki swego różańca. Potem już z Niepokalaną odmawiała „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”. Pierwsze dwa spotkania Bernadetty z Matką Bożą upłynęły wyłącznie na wspólnym odmawianiu różańca. Ta modlitwa towarzyszyła także kolejnym szesnastu objawieniom w Lourdes.
Znamienne pod tym względem są także objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie, które rozpoczęły się 27 czerwca 1877 r. i trwały do 16 września tego roku. Matka Boża ukazywała się tam początkowo każdego wieczoru, kiedy odmawiano cały różaniec. Od 24 lipca natomiast, odkąd każdą cząstkę odmawiano o innej porze: rano - radosną, w południe - bolesną, a wieczorem - chwalebną, Matka Najświętsza ukazywała się trzy razy dziennie. Wiele razy więc Maryja objawiała się, aby gromadzić wiernych na modlitwie różańcowej i przysposabiać do wytrwałości w jej odmawianiu. W ten sposób pokazywała, że podczas tej modlitwy Ona jest zawsze blisko każdego człowieka.
.

.
Różaniec był także orężem dla bł.Karoliny Kózkówny. Ta, obdarzona darem kontemplacji, kilkunastoletnia dziewczyna z Wał Rudy zgłębiała tajemnice różańcowe, dzieląc się swymi przemyśleniami z sąsiadami i rówieśnikami. W żywocie bł. Karoliny czytamy: „Apostolska działalność Karoliny uzewnętrzniała się w znacznej mierze w działalności grup parafialnych. Jako prawdziwe dziecię Maryi była zelatorką Koła Żywego Różańca i nosiła na szyi właśnie różaniec jako znak ukochania przez Nią Matki Jezusa. Codziennie odmawiała różaniec. Modlitwa ta dostarczała jej wiele wewnętrznej radości. Wobec Najświętszej Dziewicy żywiła dziecięcą ufność oraz miłość, mawiając o Niej „moja Matka Boża”. Karolina czciła Maryję także poprzez śpiewanie pieśni Maryjnych - godzinek czy pieśni pątniczych.”
Z różańcem nie rozstawał się Jan Paweł II. "Różaniec to moja ulubiona modlitwa! Taka wspaniała modlitwa! Wspaniała w jej prostocie i jej głębi. W tej modlitwie powtarzamy po wielokroć słowa, które Dziewica Maryja usłyszała od Archanioła i od swej kuzynki, Elżbiety. Na tle słów: „Zdrowaś Maryja” dusza uzmysławia sobie zasadnicze wydarzenia (Tajemnice) z życia Jezusa Chrystusa… Modlitwa tak prosta i tak bogata. Z głębi mojego serca zachęcam wszystkich do jej odmawiania" - mówił Ojciec Święty. To właśnie Jan Paweł II w 25. roku swojego pontyfikatu poświęcił Różańcowi Świętemu List Apostolski „Rosarium Virginis Mariae” i ustanowił nowe tajemnice różańcowe - Tajemnice Światła.
W modlitwie różańcowej tkwi wielka siła - za odmówienie w całości (i bez przerwy) przynajmniej jednej części różańca (pięciu dziesiątek) w kościele, kaplicy publicznej, w rodzinie, wspólnocie zakonnej czy pobożnym stowarzyszeniu - połączone z rozmyślaniem nad rozważanymi tajemnicami - można uzyskać odpust zupełny. Wierni, którzy modlą się poza tymi miejscami lub wspólnotami mogą zyskać odpust cząstkowy.
 
(...) O matki! Jeśli chcecie swych dziatek
Szczęście i wieczność ocalić
Uczcie je kochać Najlepszą z matek,
Uczcie Różańcem Ją chwalić.
Niech ta cudowna modlitwa dzwoni
W kościele, w domu i w szkole,
Śród prac i cierpień, śród wiejskiej błoni,
W codziennym życiu mozole.
Więcej łaski Bożej popłynie,
Zniknie niejedno, co boli,
Więcej miłości będzie w rodzinach
I szczęścia w doli, niedoli.
I łatwiej będzie ukochać Boga,
Przebaczyć, zwyciężyć siebie,
Jaśniejsza będzie żywota droga,
Im więcej będzie nas w niebie...
Niech więc - jak ziemia szeroka i cała
Z serc wszystkich pod świata kraniec,
Dzwoni: i miłość Maryi, i chwała,
I Jej cudowny Różaniec!
                           (Wiktor Dzierżanowski)
oprac. Kinga Bednarczyk
 
50582