Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Pielgrzymka Liturgicznej Służby Ołtarza

Treść


.
PIELGRZYMKA
 
    Dnia 2 października odbyła się wycieczka Liturgicznej Służby Ołtarza do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, do Wadowic oraz Inwałdu. W wyjeździe zorganizowanym przez księży- ks. Pawła i ks.Wojciecha, a także przy wsparciu księdza Proboszcza udział wzięli ministranci i lektorzy kościoła św.Elżbiety i kaplicy św.Maksymiliana w Popowicach.
.

.
    Pierwszym, bardzo ważnym punktem naszej pielgrzymki, było nawiedzenie sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. To miejsce zachęciło każdego do rozważań o potędze miłości miłosiernej Chrystusa. Wdzięczni za bezpieczny przyjazd uklękliśmy u stóp ołtarza i zatonęliśmy w modlitwie. Siostra zakonna ze Zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia przybliżyła nam postać św. Faustyny i historię objawień Pana Jezusa. Zwiedziliśmy trzy podziemne kaplice oraz miejsce pierwotnego pochówku Faustyny i innych sióstr. Odmówiliśmy modlitwę za zmarłe siostry. Na koniec wizyty powędrowaliśmy na szczyt wieży widokowej pokonując tym sposobem 315 schodów. Panorama okolicy była zdumiewająca...
    „Tu wszystko się zaczęło” - tym napisem przywitało nas papieskie miasto Wadowice. Wąskie uliczki, malownicze kamienice, kwiaty, przyjaźni ludzie... można było wyczuć obecność Wielkiego Polaka. Zwiedziliśmy kościół pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Tu powołanie wymodlił Jan Paweł II. Wizytę w przepięknie zdobionej świątyni zapieczętowaliśmy modlitwą przy chrzcielnicy, w której Lolek przyjął godność dziecka Bożego. Niestety dom papieski był w remoncie, więc nie mogliśmy do niego zajrzeć. Ekspozycję przeniesiono do pobliskiego domu katechetycznego. Bardzo wzruszającym momentem było oglądanie pamiątek po naszym Wielkim Rodaku.
    Po intensywnym zwiedzaniu i godzinach pełnych niezapomnianych wrażeń wszyscy... zgłodnieliśmy. Każdy chciał zjeść papieskie ciastko. Doskonale wiedzieli o tym księża opiekunowie wykazując się ogromną wyrozumiałością dla zgłodniałych pątników. Kremówki były przepyszne, dlatego nikogo nie dziwiło, dlaczego Papież właśnie na nie poszedł „po maturze”.
    Ostatnim, ale z punktu widzenia młodego człowieka ciekawym etapem naszej wyprawy, był Inwałd. Jest to miejscowość słynąca z tzw. parku miniatur i parku dinozaurów. I rzeczywiście po parunastu minutach za szybami autokaru ukazały się postaci wyginiętych gadów, jak również wieża Eiffla i inne zabytki. Po wejściu na teren parku długo nie trzeba było czekać nim cała grupa rozbiegła się do rozmaitych atrakcji. Ciekawą przygodą było przeżycie jazdy w tzw. piracie. Była to ogromna łódź kołysząca się niczym huśtawka paręnaście metrów nad ziemią. Czuło się wiatr we włosach. Ciekawe, aczkolwiek przerażające... Spacerując po parku można było przejść od Wielkiego Muru w Chinach, przez warszawski zamek królewski, po Watykan i usiąść w cieniu wieży Eiffla. Bardzo tajemnicza i intrygująca była Jaskinia Zbójców. Jednakże zwiedzać ją mogli nieliczni i do tego wyłącznie wtajemniczeni.
    Wszystko co dobre, szybko się kończy... Wizyta w Inwałdzie również dobiegła końca. Zadowoleni udaliśmy się w drogę powrotną do Sącza. W autokarze dziękując Matce Bożej i aniołom stróżom za opiekę odmówiliśmy różaniec. Wyczerpani, ale usatysfakcjonowani powróciliśmy do codziennych obowiązków z nadzieją na kolejne wzbogacające pielgrzymki.
    Dzień był, można szczerze przyznać, wspaniały. Każdy z nas na pewno coś zyskał... Pierwsza papieska kremówka, pamiątki, niezapomniane wrażenia, czy głęboki zachwyt nad Bożym Miłosierdziem. Wszyscy znaleźli, czego tylko pragnęli, bo była zapewniona strawa duchowa jak i świetna zabawa.
    Bóg zapłać niestrudzonym Księżom opiekunom, za wzorowe wypełnienie swoich obowiązków i wielkie poczucie odpowiedzialności  za każdego z nas.
    Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z pielgrzymki na parafialnej stronie internetowej.
 
Ministranci i Lektorzy
 
46154