Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Ksiądz Roman Stafin - Moja Msza Święta

Treść


.
Moja Msza święta
Modlitwa dnia
 
    Obrzędy wstępne Mszy świętej kończy najważniejsza ich część, czyli Modlitwa Dnia, zwana też kolektą. Nazwa ta pochodzi od łacińskiego słowa colligere i oznacza zbierać razem, gromadzić. W tej modlitwie kapłan gromadzi intencje wiernych, uczestniczących we Mszy świętej. Po wezwaniu „Módlmy się”, którym kapłan zaprasza do modlitwy, następuje chwila ciszy. Czym powinno się ją wypełnić? Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego pisze tak: „Wszyscy z kapłanem zachowują chwilę milczenia, aby sobie uświadomić, że stoją w obliczu Boga, i wyrazić w sercu swoje prośby”(54). Cisza ta ma potrójny cel: uświadamiamy sobie, że tu jest Pan; wypowiadamy konkretną intencje, z którą przyszliśmy do kościoła; możemy się także sami modlić, np.: „Panie, umocnij moją wiarę”. Wszystkie te intencje kapłan gromadzi duchowo, dodaje swoją i zanosi je do Boga.
    Mądra i ciekawa jest struktura kolekty. Możemy ją poznać na przykładzie modlitwy z uroczystości Bożego Narodzenia: „Boże, /Ty w przedziwny sposób stworzyłeś człowieka i w jeszcze cudowniejszy sposób odnowiłeś jego godność, /daj nam uczestniczyć w bóstwie Twojego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę. /Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków”. Kolekta składa się z czterech części. Na początku jest przywoływane imię Boga: Boże, Boże Ojcze, Boże Stwórco, Boże wieczny, Boże Wszechmogący, itp. Następnie wspominane są dzieła Boże wg roku liturgicznego, czyli w zależności od charakteru danego dnia: dzień powszedni, wspomnienie, święto, uroczystość. W trzeciej części modlitwy kierowane są do Boga konkretne prośby, odpowiadające tajemnicy danego dnia i zawierające także sformułowane w ciszy prośby wiernych. Prośby kierowane są do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. To trynitarne - wymienia się tutaj trzy Osoby Boskie - zakończenie wieńczy kolektę. Ta szczególna modlitwa, zwięzła i teologicznie głęboka, łączy w sobie przeszłość (dzieła Boże), teraźniejszość (nasze życie) i przyszłość, gdyż spodziewamy sie wypraszanych darów Bożych. Kolektę kończą wierni mówiąc „Amen”, tzn. „niech tak będzie, ja wierzę”.  W ten sposób potwierdzają treść modlitwy i wyrażają ufność, że Bóg jej wysłucha.
    Kto wypowiada tę modlitwę? Spontaniczna odpowiedź brzmi: kapłan. W rzeczywistości on tylko użycza swoich ust Jezusowi Chrystusowi - to On gromadzi nas na Eucharystii, to On zanosi nasze modlitwy do Ojca w niebie, to On karmi nas swoim Słowem i Ciałem.
    Kapłan wypowiada tę modlitwę, trzymając ręce wzniesione do góry. W pierwotnym Kościele wszyscy tak się modlili, co potwierdza sztuka wczesnochrześcijańska. Przez ten gest kapłan jakby mówił: „Otwieram serce tak, jak te ręce i oddaję się Tobie, Panie”; „Napełnij moje puste ręce Twoją mocą”. Historia narodu izraelskiego zna moc wzniesionych do Boga rąk. W czasie walki z Amalekitami Mojżesz modli się ze wzniesionymi rękami. Gdy one ze zmęczenia mu opadają, wróg zaczyna zwyciężać. Wtedy Aaron i Chur podtrzymują jego ramiona i Izrael zwycięża (por. Wj 17, 8-13). Gdy w czasie Mszy świętej widzimy modlącego się kapłana ze wzniesionymi rękami, „podtrzymujmy” je naszą modlitwą zanoszoną za niego. Kapłan potrzebuje naszego wsparcia.
    Mistrzem i wzorem w przyjmowaniu ludzkich spraw i problemów oraz w ich zanoszeniu przed Boży tron, był św. Jan Bosko. Urodził się w roku 1815 koło Turynu. Był muzycznie i sportowo uzdolnionym chłopcem, przez co przyciągał rówieśników i miał na nich dobry wpływ. Jako kapłan zajmował się biedną młodzieżą. Dla ich wychowania i kształcenia założył specjalny instytut w Turynie. Pewnego razu odwiedził go lord Palmerston, minister królowej Anglii. Nie mógł się nadziwić, że w jednej sali siedziało w ciszy kilkuset chłopców i odrabiało zadania domowe. Na jego pytanie, jak to jest możliwe, ks. Bosko odpowiedział, że na jego metodę wychowawczą składają się: częsta spowiedź, Komunia św. i codzienne uczestniczenie we Mszy świętej. Wielu, także dorosłych, powierzało mu swoje problemy i tajemnice, prosząc o modlitwę. W czasie Mszy świętej, którą odprawiał św. Jan Bosko, w pewnym momencie zapadała cisza, w czasie której on, w głębi swej duszy, nazywał po imieniu wszystkie te sprawy, które mu ludzie powierzyli, a potem w modlitwie przedstawiał je Bogu. Wierni wiedzieli, że ich życie znalazło swe miejsce w modlitwie kapłana Jan Bosko, przy ołtarzu arcykapłana Jezusa Chrystusa. A kapłanom dawał taką radę: „Odprawiaj każdą Mszę świętą, jakby to była twoja pierwsza Msza święta, jakby to była twoja ostatnia Msza święta, jakby to była twoja jedyna Msza święta”.
    Kapłan jest reprezentantem spraw ludzkich przed Bogiem i pośrednikiem Jego łask. On zna prośby i potrzeby tak wielu. W modlitwie dnia są one obecne przy ołtarzu i zarazem przed Bogiem. Z zaufaniem powierzajmy je kapłanowi, a on przyjmie je do swojego serca i wyciągniętymi rękami „pośle” do najlepszego Ojca w niebie przez ofiarę Jego Syna, Jezusa Chrystusa.
    Święta Kingo, czcicielko Jezusa Eucharystycznego, prowadź nas do Niego, który zanosi nasze modlitwy do swego Ojca i ofiaruje się na ołtarzu - za nas i dla nas.
 
Ks.Roman Stafin
 
46229