Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Wakacyjne spotkanie w Środowiskowym Domu Samopomocy w Cyganowicach

Treść


.
Wakacyjne spotkanie
w Środowiskowym Domu Samopomocy w Cyganowicach.
 
    Z niecierpliwością czekałam na ten dzień i podejrzewam, że podopieczni ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Cyganowicach także. Jak co roku, w sierpniu przyleciałam do Polski na urlop i zaraz na drugi dzień odwiedziłam powyższą placówkę.
    Jak zwykle powitano i przyjęto mnie bardzo serdecznie. Po raz kolejny podzieliłam się moimi doświadczeniami z podróży, tym razem po raz wtóry przeżyciami z Bangladeszu. Byłam mile zaskoczona doskonałą pamięcią niektórych, którzy niemal testowali moją wiedzę o tym azjatyckim kraju, porównując moje poprzednie wypowiedzi. Były również nowe pytania oraz ogromne zainteresowanie nie tylko klimatem, sposobem życia czy ubioru, ale także samymi ludźmi. O czym marzą, co czują i jak nas europejczyków postrzegają. Odpowiedzi na pytania utwierdziły przekonanie, że wszyscy bez względu na pochodzenie i kraj zamieszkania, pragniemy tego samego. Wszystkim nam drogi jest pokój na świecie i miłość braterska. Łączą nas takie same dążenia, by stać się lepszym człowiekiem. Tak samo się uśmiechamy, cieszymy, dzielimy radością i tak samo przeżywamy ból i życiowe niepowodzenia.
.

.
Podopieczni z dumą opowiedzieli mi o wynikach i przebiegu projektu ekologiczno - charytatywnego, który polegał na zbieraniu plastikowych nakrętek. Dokładnie rok wcześniej zaprosiłam ich bowiem do współpracy. W każdy wtorek przynosili z domu niepotrzebne nakrętki, choć w niektórych przypadkach, ku zgrozie rodziny, kilka osób przynosiło nawet te potrzebne, zostawiając butelki z ich zawartością bez nakrętek. Wędrowały one do specjalnego pudła w kąciku ekologicznym. W ramach co wtorkowych zajęć męska grupa pod przewodnictwem pana Wojtka, wychodziła w teren i zbierała śmieci, w tym plastikowe butelki w najbliższej okolicy. Myślę, że mieszkańcy i władze Cyganowic powinni im być wdzięczni za utrzymanie porządku i ochronę środowiska naturalnego. Tym sposobem podopieczni zebrali aż 210 kilogramów zakrętek co przyniosło 210 zł. Pieniądze zostały mi wręczone bardzo uroczyście i tym samym przekazane na cele fundacji "Pencils for All", którą zarządzam. Otrzymane fundusze współfinansują projekt - "Wymień zeszyt", który polega na wymianie zużytego zeszytu na nowy, przez dzieci ze szkoły podstawowej w wiosce Lokhikul przy Salezjańskiej Misji w Bangladeszu.
    W imieniu swoim i wszystkich dzieciaków chciałam podziękować Dyrekcji, Podopiecznym i Opiekunom z ŚDS za zaangażowanie się w projekt. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie sie rozwijać i przynosić owoce.
    Z niecierpliwością czekam na dalsze spotkania i wizyty. Bedzie się czym dzielić, albowiem w przyszłym roku planuję kolejne odwiedziny Misji w Bangladeszu.
Iwona Macałka
 
50581