Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Druga rocznica śmierci Jana Pawła II

Treść


.
Druga rocznica śmierci Jana Pawła II
CZY NAPRAWDĘ NAS ZOSTAWIŁ?
 
.
W kwietniowe dni 2005 r. ogarnęła Polaków rozpacz z powodu “osierocenia” i niepowetowanej straty. Z czasem, zamiast maleć, zaczęło narastać odczucie braku Ojca Świętego. Pogubiliśmy się w wielu sprawach, wciąż błądzimy w wyborach życiowych - pozbawieni autorytetu Nauczyciela i Mistrza. Czy jednak ten “brak” jest tak oczywisty i nieodwracalny jak nam się wydaje?

 - On wcale nas nie zostawił. Czujemy jego obecność. Doznajemy licznych łask przez jego wstawiennictwo. Patrzy na nas z okna domu Ojca, obserwuje, wstawia się za proszącymi, którzy nieustannie pielgrzymują do jego grobu - pisze kardynał Stanisław Dziwisz w najnowszej książce, zatytułowanej “Świadectwo”. Może więc tylko zaniedbaliśmy pamięć i wykorzystywanie nauk całej tej bogatej spuścizny Jana Pawła II, w której pozostał i trwa?

Książka stała się bestsellerem; poruszające wspomnienia świadka życia, towarzyszącego Księdzu i Papieżowi przez około 40 lat, wzbudziły ogromne zainteresowanie w świecie. To jeszcze jeden dowód, jak był i pozostaje ludziom bliski. We Włoszech pierwsze wydanie rozeszło się błyskawicznie w 2-3 dniach, u nas podobnie szybko. Czyta się te wspomnienia niecierpliwie, zachłannie, by nic nie przeoczyć, a równocześnie sprawdzić, czy czegoś nowego nie uda się odkryć i poznać. Doświadcza się przy tym przyjemności obcowania z kimś, kogo się bardzo kochało i doceniało. Autor stwarza okazję wybrania z bogatej biografii Jana Pawła II tych cech osobowości i postaw, o których nie powinno się zapominać. Spośród bardzo licznych wymienimy kilka z różnych etapów życia:
Młodość Karola Wojtyły - cechowało głębokie życie wewnętrzne, duchowe, wielka pobożność, mądrość i głębia intelektualna. Był świetnym wykładowcą, łatwo nawiązywał kontakty, lubił sport, wędrówki, literaturę i teatr.
W kapłaństwie - otwarty na nowości liturgii i na kontakty z wiernymi, nie był księdzem starej daty. Zawsze służebny wobec świeckich, blisko ludu, jako jeden z wielu. Uważał, że to świeccy wraz z kapłanami tworzą Kościół Chrystusowy.
Jako papież - starał się być dobrym pasterzem dla swojej owczarni. Wolny wewnętrznie, odważny, nigdy się nie cofał przed przeszkodami. Zachował swój dawny styl życia. Był otwarty na ludzi i świat, dla każdego miał czas, każdego jednako traktował, bo wszyscy byli dla niego dziećmi Boga. Był perfekcjonistą, który maksymalnie wykorzystywał swój czas. Żył bardzo skromnie, praktykował ubóstwo. Nie posiadał nic i nigdy o nic nie prosił. Nigdy nie przestał czuć się Polakiem i po synowsku kochał Polskę jak matkę.
W modlitwie - zawsze i we wszystkim naśladował Chrystusa. Siłę swą czerpał z modlitwy, przez cały dzień nie przestawał się modlić, zawsze odmawiał cały różaniec, swą umiłowaną modlitwę.
W odosobnieniu - góry były dla niego darem, okazją do rozmyślania, a przede wszystkim modlitwy. Ruszał w drogę samotnie, czuł, że w ten sposób przebywa w obecności Boga. Wybierał odosobnione miejsca, gdzie nabierał sił. Uważał, że w pewnych sytuacjach trzeba ograniczyć do minimum słowa tak, aby przemówiła cisza. Cisza serca. Cisza pamięci.
Jego genialność to m.in. - wiara w to, że świat może się zmienić,
- wieczny optymizm (wierzył, ufał, nie wątpił, nie ulegał pesymizmowi),
- łagodność życia, ale i rygoryzm zasad,
- dalekowzroczność (nie oglądał się wstecz),
- dar proroctwa (trafnie przewidywał przyszłość i celnie odczytywał znaki czasów),
- wspaniałe relacje z młodymi; szli za nim, był wymagający ale przekonujący, bo darzył ich miłością.
.
O Janie Pawle można by tak pisać i mówić bez końca. Każda rocznica jego odejścia przypomina o długu wdzięczności i rachunku sumienia. On sam jawi się zawsze jako symbol wiary, która potrafi góry przenosić i miłości Boga, człowieka i ojczyzny - takiej, od której nie ma większej. Wszedł bardzo głęboko w nasze życie, czekamy niecierpliwie, by jak najszybciej został wyniesiony na ołtarze. Nic i nikt nie może nas zwolnić od obowiązku modlitwy, pamięci i wdzięczności oraz od systematycznego zgłębiania papieskiego nauczania. On wciąż przypomina i dopomina się:
“Proszę Was, jak to czynił kiedyś św.Paweł, o trochę miejsca w Waszych sercach, Waszych modlitwach (...) Przecież nie cały umieram. To, co we mnie niezniszczalne, trwa!”
Zofia Gierczyk
46792