Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Z notatnika katechety

Treść


.

Za nami już maturalne emocje, niepewność, trema naszych wychowanków. Dobiegły końca matury i znowu w szkołach zrobiło się tak dziwnie pusto. I chociaż nasi uczniowie opuścili szkolne mury, to jednak w mojej pamięci są wciąż tak bardzo obecni. Kiedy o nich myślę, to jest mi żal, że tak szybko minęły te trzy, czy cztery lata szkoły średniej, zawsze wtedy jawi się w moim sercu niepokój, nie tyle o to, że może nie do końca zrealizowałam plany wynikowe, ale raczej myślę z troską o ich dalszym życiu, planach, dokonywanych wyborach, czy pozostaną wierni prawdziwym wartościom.
A oni wychodzą ze szkoły z młodzieńczymi marzeniami, pragnieniami, i chcą swoje życie tak bardzo traktować na serio. Niejeden raz myślę, co zostanie z ich wielkich marzeń i ideałów. Na ile będą powracać do szkoły myślami, na ile nauczyciele staną się dla nich duchowymi przewodnikami.
Po rodzinie to właśnie szkoła jest drugim podstawowym środowiskiem, w którym przebiega życie dorastającego człowieka. Każdy człowiek przechodzi przez szkołę, nic więc dziwnego, że często chętnie powraca do szkolnych dni snując o nich wspomnienia i refleksje. W ciągu lat naszej edukacji spotkaliśmy wielu nauczycieli. O niektórych z nich niewiele potrafimy powiedzieć, ich sylwetki zatarły się w naszej pamięci i wyobraźni, ale są i tacy, którzy na zawsze pozostaną naszymi przewodnikami i wzorami przeżywania życia i poświęcenia się dla innych. To właśnie ich określamy jako “mój nauczyciel” Tak często zadaje sobie pytanie:
Jaki powinien być nauczyciel? Jakie powinien posiadać cechy, które pozwoliłyby mu na wszechstronną pomoc wychowankowi? O jakim nauczycielu uczeń po wielu nawet latach mógłby powiedzieć “ mój nauczyciel, “to był dobry nauczyciel”.
Przed laty postawiłam to pytanie grupie ludzi dorosłych, z którą spotykałam się przy parafii. Dzisiaj przeglądam już trochę pożółkłe kartki, które zawierają ich odpowiedzi sprzed lat.
“(...) Mojego ulubionego nauczyciela spotkałam w klasie siódmej szkoły podstawowej. Już w swoim ocenianiu uczniów była inna niż wszyscy nauczyciele. Pozytywne oceny stawiała zawsze . radością i uśmiechem, zawsze miała czas na uzasadnienie tej oceny na forum klasy. Za każdym razem, kiedy musiała wpisać negatywną ocenę do dziennika, robiła to z bólem serca. Nasza pani od polskiego traktowała nas zwyczajnie, jak ludzi, jak kogoś, z kim można rozmawiać, z kim można się dogadywać i komu należy się również szacunek.. Budowała w nas poczucie własnej wartości i pewności siebie.”
“Osobą, która umiała patrzeć na sprawy uczniów, znała ich potrzeby, ale przede wszystkim umiała współpracować, była Pani Profesor od j.polskiego w szkole średniej. Lekcje były niekonwencjonalne, nie były nudnym przerabianiem szkolnych lektur, ale żywe dyskusje na temat postaw bohaterów, to te dyskusje często kształtowały nasze życiowe postawy, było w nich miejsce na naszą indywidualność (...)”.
“(...) jedyną osobą, którą mogę nazwać zarazem nauczycielem, wychowawcą, dobrym człowiekiem jest katecheta – ksiądz, który uczył mnie w szkole średniej. Poza dwiema godzinami katechezy w tygodniu spotykaliśmy się często na formacji duchowej, mieliśmy własną grupę modlitewną, odwiedzaliśmy Dom Dziecka, wyjeżdżaliśmy razem na wakacje, ferie zimowe (...), interesował się naszym życiem, nie był bezduszną maszyną, która kontroluje naszą wiedzę, wpisuje oceny, sprawdza; był naszym przyjacielem...”
Konkludując te zapisane myśli zastanawiam się, czy współczesny nauczyciel swoją pracę traktuje jak powołanie, czy do spełnienia tej misji podchodzi zawsze z pasją i świeżym zapałem? I wciąż próbuję szukać odpowiedzi na pytanie co robić, aby być dobrym nauczycielem? Dobry nauczyciel powinien posiadać wiedzę, ale jednocześnie dostrzegać potrzebę nawiązania dialogu z uczniem, zachęcić do poznawania przedmiotu. Wokół siebie powinien tworzyć atmosferę ciepła i życzliwości, a wszystkich jednoczyć wokół dobra. Zawsze powinien wierzyć w sens tego, co robi, poszukiwać sposobów rozwiązań trudnych problemów i spraw, odznaczać się stanowczością i konsekwencją w stosunku do ustalonych kryteriów i wymagań. Zawsze jednak powinna go cechować dobroć, wyrozumiałość i życzliwość. Im bardziej nauczyciel staje się rzeczywistym autorytetem dla ucznia, doradcą, mistrzem, przewodnikiem, tym bardziej zostaje on w pamięci ucznia. To do jego słów będzie często powracał w dorosłym życiu, to jego zachowania będą stanowić wzór do postępowania.
W budowaniu wzajemnych relacji z uczniami nauczyciel musi przede wszystkim odnaleźć w nich dobro, spojrzeć na nich życzliwie i przyjaźnie. Nie można więc wywierać wpływu na wychowanków nie stawiając sobie jednocześnie wysokich wymagań. Nie można kształtować wychowanka opierając swój program wychowawczy na systemie nakazowo- zakazowym. Zaufanie nauczyciela do ucznia rodzi zwrotną reakcję; uczeń ufa nauczycielowi. Młodzi ludzie jakże często testują wiarygodność tego, co mówi nauczyciel, kim on jest, co myśli, jak żyje, jakie podejmuje działania. Uczniowie bardzo wnikliwie obserwują, czy nauczyciel utożsamia się z tym, czego od nich żąda i na ile skutecznie potrafi rozwiązywać trudności i problemy.
Potrzebują nauczycieli, jako osób posiadających swój koloryt, indywidualność, niepowtarzalność, potrzebują nauczycieli jako osób podtrzymujących. Potrzeba więc, abyśmy wszyscy wychowujący i kształcący dzieci i młodzież, często zadawali sobie pytanie; czy po latach spędzonych w szkole, gromadzeniu wiedzy i doświadczeń, utrwalaniu określonych postaw, nasz uczeń, powracając do przekazywanych treści, reprezentowanych postaw nauczyciela, jego wiarygodności będzie mógł powiedzieć: To był “mój nauczyciel”. Może jeszcze warto uświadomić sobie prawdę, że żaden rodzic ani nauczyciel nie jest w kwestii wychowania czarodziejem, nie od razu można więc oglądać efekty swojej pracy i trudu. Jedno jest pewne, każdy nauczyciel zostawia jednak ślad w życiu ucznia. Chodzi o to, aby ten ślad pomagał mu stawać się coraz lepszym, budził radość i niósł nadzieję, a po latach każda myśl o nauczycielu sprawiała, że na naszej twarzy pojawi się uśmiech, a w sercu wdzięczność za kształtowanie w nas człowieka.
(ak)
46161