Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Ksiądz Roman Stafin - Moja Msza Święta

Treść


.
Moja Msza święta
Chrystus obecny w swoim słowie
 
    Gdy w czasie Mszy świętej czyta się Pismo św., Chrystus jest obecny wśród nas. Tę prawdę podkreśla Sobór Watykański II, który w ramach reformy Mszy świętej rozbudował i ubogacił liturgię słowa. W Konstytucji o liturgii świętej (7) czytamy: „… Chrystus jest zawsze obecny w swoim Kościele, szczególnie w czynnościach liturgicznych. Jest obecny w ofierze Mszy św., czy to w osobie odprawiającego… czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi… Jest obecny w swoim słowie, albowiem gdy w Kościele czyta się Pismo św., wówczas On sam mówi. Jest obecny wreszcie, gdy Kościół modli się i śpiewa psalmy”. Tekst ten mówi o różnych sposobach obecności Chrystusa w Kościele.
    Aby tę prawdę lepiej zrozumieć posłużmy się porównaniem o różnych formach życia. Mówimy o życiu w Bogu, w człowieku, w zwierzętach, w roślinach, a nawet w przyrodzie nieożywionej, np. w kryształach górskich; oto życie, zróżnicowane w jego rodzajach i intensywności. Chrystus jest obecny najpełniej w Jego Ciele i Krwi, po przeistoczeniu, w czasie Mszy świętej. Nie w takim stopniu, ale jest On obecny w Jego słowie, gdy ono jest czytane lub głoszone w Kościele. Tę Jego obecność podkreślają omawiane już obrzędy, towarzyszące czytaniu Ewangelii w czasie uroczystej Mszy świętej: procesja ze świecami, śpiew Alleluja, okadzenie księgi Ewangelii, modlitwa kapłana i dialog z wiernymi przed i po Ewangelii, ucałowanie Ewangeliarza. Oczywiście tutaj jest konieczna wiara, że Chrystus jest obecny w swoim słowie.
    Biblia używa obrazowych, mocno przemawiających określeń, mówiących o potrzebie otwarcia się na moc Bożego słowa. Bóg powołując proroka Ezechiela, mówi do niego: „Synu Człowieczy, zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów” (Ez 3,1). Gdy prorok wypełnił to polecenie, zwój w jego ustach był słodki jak miód. Do autora Księgi Objawienia (Apokalipsy) podobnie mówił anioł, dając mu książeczkę: „Weź i połknij ją… w ustach twych będzie słodka jak miód” (Ap 10,9).  „Zjedz ten zwój”, „połknij” książeczkę - te obrazowe określenia mówią przekonywująco o tym, że słowo Boże powinno zapaść głęboko w umysły i serca ludzi, aby zaowocować w ich życiu.
    W najbliższą niedzielę otwórzmy nasze umysły i serca na słowo Boże. Z czytań, z Ewangelii, czy też z kazania „weźmy” jakąś myśl, jedno zdanie, jedno wyrażenie, a może tylko jedno słowo; zabierzmy je na kolejne dni, powtarzajmy je, wracajmy do nich przy różnych sytuacjach życia. Wtedy doświadczymy, że prawda w nich zawarta pokazuje nam drogę, że słowo Boże „niesie” nas przez życie.
    Św.Kingo, czcicielko Jezusa Eucharystycznego, prowadź nas do Niego, który przez swoje słowo pokazuje nam drogę, i który ofiaruje się na ołtarzu – za nas i dla nas.
 
Ks. Roman Stafin
 
46144