Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Z Kołem Grodzkim PTTK na niebieskim szlaku

Treść


.
Z KOŁEM GRODZKIM PTTK
NA NIEBIESKIM SZLAKU
 
    20 marca mocna grupa turystów z PTTK zakończyła trzeci i ostatni etap przygody z niebieskim szlakiem prowadzącym z Bochni, poprzez Pogórze Wiśnickie, do Tymbarku w Beskidzie Wyspowym.
    Od kilku lat ciekawą inicjatywą w Kole jest zdobywanie długodystansowych górskich szlaków Małopolski. Tym razem padło na szlak nie najdłuższy, bo mający tylko 54 kilometry, ale ciekawy pod względem historycznym i krajoznawczym.
    Wyruszyliśmy w styczniu z Rynku w Bochni, co upamiętniły okazjonalne zdjęcia, aby dotrzeć do Lipnicy Górnej Granice po drodze przemierzając tereny Wiśnicko-Lipnickiego Parku Krajobrazowego. Odcinek najdłuższy z wszystkich trzech, ale po drodze mijamy zamek Kmitów i Lubomirskich w Nowym Wiśniczu, muzeum Jana Matejki „Koryznówka” oraz podziwiamy rynek miasteczka. Atrakcją tej trasy był też sporej wielkości Kamień Grzyb.
    Drugi etap to Lipnica Górna – wieś Rozdziele. W drodze do punktu rozpoczęcia wycieczki zwiedzamy Lipnicę Murowaną znaną z konkursu palm wielkanocnych. Tam też wynajęta pani przewodnik przekazuje nam ciekawe informacje dotyczące zabytkowego kościoła z XV w. pw.św.Leonarda, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO, oraz kościoła pw.św.Szymona. Była to lekka i łatwa wycieczka zaznajamiająca też z kolejną imponujących rozmiarów wychodnią skalną zwaną Kamienie Brodzińskiego, nazwaną tak od nazwiska poety mieszkającego niegdyś w Lipnicy Murowanej.
.

.
    Ostatnia wycieczka niebieskim szlakiem odbyła się już wiosenną porą i prowadziła z Rozdziela do Tymbarku, gdzie nieopodal nieczynnej stacji kolejowej znajdujemy dwukolorowe kółko końca szlaku niebieskiego.
    Samo przejście tych trzech odcinków nie byłoby pełne, gdyby na koniec nie spotkała uczestników nagroda, jaką jest uścisk dłoni Prezesa Koła Grodzkiego i otrzymanie certyfikatu wytrawnego turysty podpisanego przez przewodnika oraz kierownika wyprawy.
    Oczywiście taka uroczystość nie może odbyć się bez specjalnej oprawy. A była nią uczta naleśnikowa w zagajniku użyczonym przez uprzejmego właściciela posesji, nie obawiającego się takiego „najazdu” wielbicieli aktywnej turystyki.
    Przed grupą stoją kolejne wyzwania, jakimi są następne szlaki długodystansowe i nie tylko.
    A więc zapraszamy, na pewno nie pożałujecie.
Michał Kelm
Fot.: Robert Sokół
 
47071