Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Strona młodzieżowa

Treść


.
A CO JA NA TO?
.
Co jakiś czas przy okazji wyborów powraca do nas temat aborcji. Jest to temat, który jednych drażni, innych w ogóle nie wzrusza. Temat przez jednych omijany szerokim łukiem, a przez innych podejmowany z wielkim zaangażowaniem i determinacją.
A tymczasem każdy z nas może i powinien przyczynić się do tego, że zostanie uratowane życie, że życiu powiemy TAK! W jaki sposób? Przyłączając się do rzeszy ludzi skupionych wokół ruchu “Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego”. Cóż to jest?
Duchowa adopcja jest modlitwą w intencji dziecka poczętego, zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej - radosnej, światła, bolesnej lub chwalebnej oraz specjalnej modlitwie w intencji dziecka i jego rodziców. Do modlitwy można dołączyć (choć nie trzeba) dowolnie wybrane dodatkowe postanowienie, mogą to być np. częsta spowiedź i Komunia św., adoracja Najświętszego Sakramentu czytanie Pisma Świętego, pomoc potrzebującym, lub też post o chlebie i wodzie, czy też dodatkowe modlitwy (litanie, nowenny, koronki...).
Tę formę obrony życia może podjąć każdy, bez względu na wiek. Zapraszane są do niej kobiety jak i mężczyźni, młodzież oraz dzieci. Jak zawsze chodzi tylko o jedno, trzeba chcieć, zauważyć potrzebę i sens tego działania.
Duchowa adopcja skutecznie leczy głębokie zranienia wewnętrzne spowodowane grzechem aborcji. Pozwala matkom odzyskać wiarę w Boże Miłosierdzie, przynosząc pokój. Daje wewnętrzną siłę przyszłym rodzicom do walki z wszelkimi przeciwnościami, jakie zagrażają poczętemu dziecku. “Korzyści” z włączenia się w duchową adopcję są obopólne, tzn. zostaje uratowane życie, a osoba modląca się czyni bardzo konkretny dar, który pomaga walczyć z egoizmem oraz odkrywać radość bezinteresowności. Ponadto uczy systematyczności i wytrwałości w modlitwie, i pogłębionego kontaktu z Bogiem.
Pamiętajmy, że każdy z nas może wiele właśnie dzięki modlitwie.
Istnieje jeszcze inna forma pomocy. Otóż zawsze w czasie Mszy św. zwanej Pasterką zbierana jest ofiara na Domy Samotnej Matki. Pomyślmy już dziś o tym. Może uda nam się przez czas Adwentu odmówić sobie czegoś, by pomóc tym, co mają jeszcze mniej niż my?
 
A oto modlitwa w intencji poczętego życia, do codziennego odmawiania:
 
   Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi,
   która urodziła Cię z miłości,
   oraz za wstawiennictwem św. Józefa,
   człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu
   proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka,
   które duchowo adoptowałam,
   a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady.
   Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę,
   aby swoje dziecko pozostawili przy życiu,
   które Ty sam mu przeznaczyłeś.
                                                  Amen.
(MŁ)
.
.
SMS do Boga?
.
Ach te cuda techniki! Kto dziś nie ma telefonu komórkowego? To cudo, bez którego dziś współczesnemu człowiekowi tak trudno się jest obejść. Usprawnia życie, pomaga w załatwieniu wielu rzeczy, ale i utrudnia - zapytaj nauczycieli, co sądzą o używaniu komórek przez uczniów :)
Jak mowa o telefonach to przede wszystkim przychodzi na myśl wysyłanie SMS-ów czyli krótkich wiadomości tekstowych. Ile ich wysyłasz dziennie? A tygodniowo? Bo nie spytam ile w miesiącu? Ostatnio pytałam tak, by mieć ogląd sprawy, niektórzy deklarowali 20, 30 dziennie!!! Pewnie są i lepsi rekordziści J

Ale po co o tym piszę? Kiedyś jadąc w autobusie i obserwując pewną młodą osobę, jak bryka po literkach i w zawrotnym tempie pisze, to znów odpisuje zatopiona całkowicie w telefonie nie widząc świata poza nim, przyszła mi myśl, czy choć jednego SMS-a wysłała kiedyś do Boga. Tak, tak dlaczego nie? Przecież SMS to krótka wiadomość i można ją wysyłać o każdej porze i niemal z każdego miejsca. I tak np. kiedy wstajesz, dlaczego nie wysłać w niebo krótkiego »dzięki Ci Boże«. Gdy idziesz do szkoły lub jedziesz autobusem i wiesz, że znów będziesz “gnębiony” przez jakiegoś nauczyciela, możesz wysłać sygnał SOS »Pomóż Boże«.I jeszcze chyba najważniejsza wiadomość, która powinna wychodzić często z naszych serc, to po prostu »Kocham Cię Boże«. Pomyśl i Ty jakie wysyłasz SMS-y i do kogo, może warto w nadchodzącym czasie wysłać trochę wiadomości do Boga?
 
(MŁ)
46140