Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Komentarze do wydarzeń religijnych

Treść


.
UROCZYSTOŚĆ KRÓLOWEJ POLSKI - 3 MAJA
TESTAMENT Z KRZYŻA (J 19,25-27)
 
“Niewiasto, oto syn twój”. - “Oto Matka twoja”. - To testament umierającego Jezusa na krzyżu, skierowany do swej Matki i swojego ucznia. W tych słowach nie dał On Maryi nic, oprócz człowieka. Rozszerzył Jej macierzyństwo na wszystkich ludzi. Macierzyństwo to jest nie tylko jedyną, niepowtarzalną godnością, ale szczególnym uczestniczeniem Matki Najświętszej w Boskim planie zbawienia człowieka. Jezus chce, aby Jego Matka znajdowała się na wszystkich drogach naszego codziennego życia i uczyła nas miłości, która nie jest łatwa z powodu naszych skłonności do grzechu. Często doświadczamy, jak bardzo grzech rani nas samych i bliźniego.
Kościół każe nam dzisiaj patrzeć na Maryję stojącą pod krzyżem, do którego przybity jest Jej Syn rękami katów…Każdy gwóźdź, każda rana Jej Syna sprzeciwiała się przebaczeniu, miłowaniu, modleniu się za winnymi cierpień i śmierci Jej Dziecka. Raniąc i odrzucając Jej Syna, człowiek okrutnie ranił Serce Matki.
Wiemy z życiowego doświadczenia, że zranieni w miłości odwracamy się i odchodzimy od tych, którzy nas ranią i krzywdzą. Nie chcemy mieć z nimi nic do czynienia. Tymczasem Maryja, tak bardzo zraniona w miłości Matki, wybacza, kocha, modli się za tych, którzy zadali Jej tak wielkie cierpienie. Przyjmuje testament Syna stając się Matką również Jego morderców. Ona, jak uczył sługa Boży Jan Paweł II, podąża stale za dziełem własnego Syna, przebacza jak On przebacza i obejmuje miłością tych, których Jezus objął swą niewyczerpaną miłością.
Nasz naród oddany Matce Najświętszej ślubami króla Jana Kazimierza, ślubami jasnogórskimi, powinien jak najwierniej wypełniać testament Jezusa: “Oto Matka twoja”. Wypełnianie tego testamentu, zawierzenie Maryi i naśladowanie Jej w miłości Boga oraz bliźniego, powinno być dla nas radością , dumą i słodyczą, bowiem wyznajemy za sługą Bożym, ks.kard. Stefanem Wyszyńskim: “ Ty jesteś Matką naszej Drogi, Prawdy i Życia (…) w Twoim Obliczu Macierzyńskim najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią”.
.
V NIEDZIELA WIELKANOCNA
WOBEC BLISKIEGO ROZSTANIA (J 13,31-35)
.
Jezus domaga się od swoich uczniów konkretnego sposobu wzajemnego miłowania: TAK, JAK JA WAS UMIŁOWAŁEM! Jest to nowe przykazanie miłości względem bliźniego, wymagające znacznie więcej heroizmu i radykalizmu od przykazania: “Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego”.
Jak Jezus nas umiłował? Umiłował do końca, do pełnej dobrowolnej ofiary z siebie. Będąc na ziemi oddawał za nas swoje życie z minuty na minutę przez całe 33 lata, aż po śmierć na krzyżu. Naśladując Go w miłości do człowieka zapewnimy sobie szczęście wieczne. To ona będzie ostatecznie decydowała o naszym zbawieniu. Dlatego miłość musi być sprawą istotną i najważniejszą w naszym życiu. Jest ona trudna i wieloraka. Wymaga wielkiej czujności oraz nieustannego dojrzewania.
Słowo Boże z V Niedzieli Wielkanocnej każe nam przyjrzeć się naszemu sposobowi miłowania. Jak kochamy się wzajemnie? Czy nasza miłość do drugiego człowieka jest prawidłowa, a więc prawdziwie Chrystusowa?
Jezus jest Miłością i czeka na owoce miłości. Takim pierwszym owocem autentycznej miłości ma być to, iż inni ludzie patrząc na nasze codzienne postawy, na sposób w jaki się miłujemy, rozpoznają w nas prawdziwych uczniów Chrystusa.
Bóg w swojej Opatrzności dał mieszkańcom Starego Sącza za szczególne Patronki św.Elżbietę Węgierską i św.Kingę. Te dwie kobiety wzniosły się ponad przeciętność i osiągnęły szczęście wieczne, ponieważ wiernie naśladowały Chrystusa w miłości do człowieka: MIŁOWAŁY TAK, JAK ON NAS UMIŁOWEAŁ! Do dziś łatwo w nich rozpoznajemy prawdziwe uczennice Chrystusa. Dały świadectwo, że nowe przykazanie miłości można realizować w każdym stanie do jakiego Bóg nas powołał.
.
VI NIEDZIELA WIELKANOCNA
MIŁOŚĆ OBJAWIONA – POSŁANNICTWO DUCHA. (J 14,23-29)
.
“Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał Moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać (…) A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” (J 14,23.26). Wspaniałe i radosne obietnice! Aby mogły się spełnić, wymagają zachowania nauki Chrystusa w każdej sytuacji naszego życia. Zachowanie nauki Pana stawia przede wszystkim warunek jej dobrego, dogłębnego poznania. To poznanie zdobywamy przy pomocy Ducha Świętego, czytając Pismo św. i na modlitwie. On zapala światło w umyśle człowieka, poucza go, daje mu poznać “głębokości Boga”, “tajemnice Boże”, “dary Boże” (por. 1 Kor 2,10-12), oraz zrozumienie słowa Bożego. Ktoś powiedział, że czytanie Biblii bez Ducha Świętego, to to samo, co otwieranie książki nocą. Nie da się czytać w ciemności, bez światła. Tak samo nie można owocnie poznawać Pisma św. bez Ducha Świętego.
Każdy posiada osobiste doświadczenie czytania i słuchania Biblii. Zdarza się nam, że wiele razy czytamy, słuchamy słowo Boże bez szczególnego rozumienia i uczucia. Są jednak i takie momenty, kiedy nagle tekst staje się zrozumiały, przemawia do nas, rzuca światło na nasze życie i przeżywane sytuacje, a wola Boża jest dla nas jasna. Czujemy się wtedy tak, jakby Bóg bezpośrednio mówił do nas. W takich chwilach doświadczamy działania Ducha Świętego, czerpiąc światło i moc do zachowywania Bożej nauki.
Zawsze módlmy się do Ducha Świętego, starajmy się Go posiąść i pamiętajmy, że Jego światło bez przeszkód przenika do naszego serca i umysłu przede wszystkim wtedy, kiedy nasze serce jest czyste.
Niech św. Elżbieta wraz ze św. Kingą będą dla nas wzorem otwarcia się na działanie Ducha Pańskiego i współpracy z otrzymanymi łaskami, ponieważ w ich życiu znajdujemy postawy, które bez żadnych zniekształceń odzwierciedlają naukę Jezusa Chrystusa.
.
WNIEBOWSTĄPIENIE
OSTATNIE POUCZENIA - WNIEBOWSTĄPIENIE
- ZAKOŃCZENIE (Łk 24,44-53)
.
Święty Łukasz Ewangelista opowiada, że kiedy Jezus został uniesiony do nieba w obecności uczniów, to oni oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy. Wielbili i błogosławili Boga.
W opisie rozstania Jezusa z uczniami nie ma żadnego akcentu smutku. Dlaczego?
Jezus, choć wstąpił do nieba i zasiadał po prawicy Ojca, który “wszystko poddał po Jego stopy” (Ef 1,20-22), tak naprawdę nie odszedł od nas. Pozostał na ziemi w swoim Kościele, który jest Jego Mistycznym Ciałem, a On Jego Głową. Rozlewa Ducha Świętego na swoje Ciało, działa przez sakramenty ustanowione przez Niego udzielając nam potrzebnych łask do zbawienia (por. KKK 1084).
Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, iż Chrystus: “Jako nasza Głowa wyprzedził nas do niebieskiej Ojczyzny, aby umocnić naszą nadzieję, że jako członki Mistycznego Ciała również tam wejdziemy” (KKK 661).
Tak więc Wniebowstąpienie ma początek w Chrystusie, a zakończy się dopiero wtedy, gdy wszystkie członki Jego Ciała zostaną przyciągnięte do Ojca i ożywione Jego Duchem wejdą do nieba.
Przeżywając podczas liturgii Eucharystii tajemnicę Wniebowstąpienia Pańskiego, również tak jak uczniowie, powinniśmy powrócić z niej do swoich domów z wielką radością, uwielbiając i błogosławiąc Boga. Niech umocni się w nas nadzieja i ożywi tęsknota za Niebem, gdzie Ojciec oczekuje nas z miłością i przygotował nam mieszkanie. “Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”(1 Kor 2,9-10). Patrząc w przyszłość, miejmy zawsze postawę nadziei i częściej myślmy o naszej Niebieskiej Ojczyźnie.
.
UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO
ZMARTWYCHWSTAŁY UKAZUJE SIĘ APOSTOŁOM (J 20,19-23)
.
Jezus mówił do Apostołów i także dziś mówi do nas: “Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam.(…) Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20,21.22). Nie do nas należy szczególne posłannictwo Apostołów, którzy otrzymali specjalną władzę odpuszczania grzechów, lecz i nas Jezus posyła w swoim Kościele do poszczególnych zadań, abyśmy spełniając je, dawali świadectwo o Nim i brali udział w Bożym dziele zbawienia. On również daje nam Ducha Świętego.
Tegoroczna uroczystość Zesłania Ducha Świętego zbiega się z dniem kanonizacji św. Elżbiety Węgierskiej, która zaledwie cztery lata po śmierci, dnia 27 maja 1235 r. została przez papieża Grzegorza IX zaliczona w poczet świętych.
Święta Elżbieta również została posłana przez Pana, by świadczyć o Jego miłosiernej miłości wśród ludzi bogatych oraz tych odrzuconych, zranionych na wszelki sposób przez życie. Najpierw swoje posłannictwo spełniała jako żona i matka, landgrafini Turyngii, kobieta z wyższych sfer imperium. Po śmierci męża opuściła zamek w Wartburgu i podjęła życie radykalnie ukierunkowane na czynienie dobra, miłość bliźniego na wzór Chrystusa, a więc życie służby i wyrzeczenia. Weszła na drogę całkowitego ubóstwa na sposób wskazany przez św. Franciszka z Asyżu. Oświecona i umocniona darami Ducha Świętego potrafiła harmonizować w swoim powołaniu modlitwę i głęboką kontemplację z obowiązkami żony i matki, wraz z posługiwaniem ubogim.
W swoich zbawczych zamiarach Bóg chciał, aby św. Elżbieta była w Jego Kościele wzorem ewangelicznego życia. Dzisiaj istnieje około 400 żeńskich instytutów zakonnych, w których jest prawie sto tysięcy zakonnic po ślubach, które naśladują św. Elżbietę i są spadkobierczyniami jej duchowego dzieła. Na pewno przykład świętości jej życia miał bardzo duży wpływ na życie św. Kingi. Ona również dążyła do świętości za jej przykładem, świadczy o tym fakt, iż budując kościół parafialny dała mu patronat św.Elżbiety.
Święta Elżbieta pozwoliła prowadzić się Duchowi Świętemu. Widzimy w jej życiu Jego owoce, jak: “miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22-23). To Duch Święty pomagał jej oceniać sytuacje, w których się znalazła i dokonywać wyborów, kierując się nie tylko ludzką mądrością i roztropnością, lecz nadprzyrodzonym światłem wiary.
Abyśmy i my mogli wiernie spełnić swoje posłannictwo w Bożym dziele zbawienia, módlmy się: O Boże, któryś św. Elżbietę rozpalił miłością do siebie i bliźniego i uczynił podobną Chrystusowi, Synowi Twojemu, zapal również w sercach naszych ogień Ducha Świętego, abyśmy wzrastali w miłości ku Tobie i w naśladowaniu Chrystusa, który jest dla nas Drogą, Prawdą i Życiem.
.
S.Elżbieta Wielebińska OSC
50582