Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

XVII Świat. Dzień Chorego. Poświęcenie samochodu Stowarzysz. >Gniazdo<

Treść


.
Aby odnaleźć głęboki sens cierpienia, idąc za objawionym Słowem Boga, trzeba otworzyć się szeroko w stronę ludzkiego podmiotu w jego wielorakiej potencjalności. Trzeba nade wszystko przyjąć światło Objawienia, nie tylko, o ile wyraża ono transcendentny porządek sprawiedliwości - ale, o ile porządek ten prześwietla miłością jako ostatecznym źródłem sensu wszystkiego, co istnieje. Miłość jest też najpełniejszym źródłem odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia. Odpowiedzi tej udzielił Bóg człowiekowi w Krzyżu Jezusa Chrystusa
Jan Paweł II (Salvifici doloris 9,10,12,13).
 
XVII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO
POŚWIĘCENIE NOWEGO SAMOCHODU
STOWARZYSZENIA „GNIAZDO”
 
     Ustanawiając w 1992 r. Światowy Dzień Chorego, Ojciec Święty Jan Paweł II wyjaśniał, że: „(...) ma on na celu uwrażliwienie Ludu Bożego i - w konsekwencji - wielu katolickich instytucji działających na rzecz służby zdrowia oraz społeczności świeckiej na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym; pomagania chorym w dowartościowaniu cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej; włączenie w duszpasterstwo służby zdrowia wspólnot chrześcijańskich, rodzin zakonnych, popieranie coraz cenniejszego zaangażowania wolontariatu...”.
     Obchody centralne tego dnia przez poprzednie lata były świętowane 11 lutego, we wspomnienie liturgiczne Matki Bożej z Lourdes w jakimś sanktuarium maryjnym, w różnych częściach świata. W tym roku obchody mają charakter diecezjalny i oczywiście lokalny - parafialny.
Papież Benedykt XVI w dokumencie skierowanym do wiernych z tej okazji pisze, iż: „wspólnoty diecezjalne zgromadzą się wokół swych biskupów na modlitwę, by zastanowić się i podjąć inicjatywy uwrażliwiające na rzeczywistość cierpienia. Obchodzony obecnie Rok św. Pawła daje nam stosowną okazję, by wraz z apostołem Pawłem rozważyć fakt, że: „jak obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy” (2 Kor 1,5). Duchowa łączność z Lourdes przywodzi nam ponadto na myśl macierzyńską troskę Matki Jezusa o braci swego Syna, „pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na niebezpieczeństwa i trudy, dopóki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny” (Lumen gentium, 62).
W bieżącym roku uwagę naszą kierujemy szczególnie ku dzieciom, stworzeniom najsłabszym i bezbronnym, a pośród nich ku dzieciom chorym i cierpiącym. Są wśród nich małe istoty ludzkie, noszące w swym ciele skutki chorób wywołujących kalectwo, a także te, walczące z chorobami ciągle jeszcze nieuleczalnymi, pomimo postępu medycyny oraz pomocy wybitnych naukowców i pracowników służby zdrowia.”
 
     Obchody Dnia Chorego w starosądeckiej farze rozpoczęły się od uroczystej liturgii, sprawowanej pod przewodnictwem o.Stanisława Olesiaka - duszpasterza osób niepełnosprawnych, (który również wygłosił homilię). Współcelebransami byli księża: prałat Józef Grzegorzek, dziekan Paweł Tyrawski, Marian Tyrpak i ppłk Augustyn Dzięgiel.
.

.
Bardzo licznie zgromadzonym chorym i niepełnosprawnym, w tym również podopiecznym Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo” i ich opiekunom kapłani udzielili sakramentu chorych, i błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem na wzór lurdzki.
Wzruszenie i otucha malowały się na twarzach spoglądających na oblicze cierpiącego Chrystusa, utajone w białej hostii Najświętszego Sakramentu, i wtedy również na myśl przychodziły słowa skierowane przez Benedykta XVI na tegoroczne obchody Dnia Chorego że: „ludzkie życie jest piękne i należy je przeżywać w pełni także wtedy, gdy jest słabe i otoczone tajemnicą cierpienia. Nasz wzrok powinniśmy skierować ku Ukrzyżowanemu, który chciał dzielić cierpienie całej ludzkości”.
 
     Dowodem zaangażowania i codziennego poświęcenia w służbie chorym, dawania świadectwa umiłowania ludzkiego życia, zwłaszcza życia osób słabych i całkowicie uzależnionych od pomocy innych, w tym osób niepełnosprawnych umysłowo, a bywa, że jednocześnie również ruchowo, jest działalność członków Stowarzyszenia „Gniazdo”, jak i wielu osób wspomagających tę organizację, których nie sposób tu wszystkich wymienić.
Ale ten Dzień Chorych stał się również ich świętem - świętem Drogich Przyjaciół naszych wszystkich podopiecznych. To bowiem dzięki ofiarności i hojności - często w postaci „wdowiego grosza” - wszystkich z serca i we wdzięcznych sercach tak nazywanych, w trzecią rocznicę założenia naszego Stowarzyszenia mogliśmy po Mszy św. spotykać się na dziedzińcu kościelnym na uroczystości poświęcenia własnego samochodu. Stało się to możliwe dzięki pracy i zaangażowaniu wielu ludzi, bliższych i dalszych przyjaciół.
Także tą drogą p.prezes Zofia Wcisło w imieniu Stowarzyszenia i jego członków pragnie wszystkim serdecznie podziękować. Jeśli kogoś pominiemy - prosimy o wybaczenie. „Największy udział w tym zakupie ma PERON. Dziękuję władzom samorządowym Gminy i Ośrodka Pomocy Społecznej za popieranie naszych starań a Starostwu Powiatowemu za pozytywne decyzje. Szczególne podziękowanie kieruję do p. Bożeny Szczygieł ze Starostwa za cierpliwość i wydatną pomoc w załatwieniu wszystkich formalności.
Dziękuję koleżankom ze Stowarzyszenia. Marii Tokarczyk i Joannie Homoncik za sporządzenie i rozliczenie wniosku. Wojtkowi Laskowi dziękuję za załatwienie spraw związanych z zakupem, a firmie Volkswagen Polska za elastyczność w negocjacjach.
Panu komendantowi Komendy Miejskiej Policji Henrykowi Koziałowi za ofiarowane nam gadżety służące jako wyposażenie samochodu.
Dziękuję tym wszystkim, dzięki którym mieliśmy dość własnych środków na udział własny przekraczający ¼ wartości. Było to możliwe dzięki różnym akcjom takim, jak: loterie fantowe, kiermasze, pozyskiwanie sponsorów, własną pracę poświęconą Stowarzyszeniu a przede wszystkim ofiarowane nam przez wielu podatników 1% podatku. Często to ofiarodawcy spoza Starego Sącza, rodziny i przyjaciele osób działających w naszym „Gnieździe”: z Warszawy, Krakowa, Nowego Sącza, Muszyny i innych miast, których nie sposób tutaj wymienić. Dzięki relacjom z naszej działalności, zawartym tak w papierowym jak i internetowym wydaniu „Z Grodu Kingi”, stają się naszymi sympatykami i ofiarodawcami. Z niektórymi z nich mogliśmy się poznać na dorocznych Koncertach Wdzięczności. Dziękuję im za ofiarność. Także tym wszystkim, którzy w pewnym sensie o to zadbali. Autorowi ulotki p.Janowi Czechowi, koleżankom i kolegom, którzy je kolportowali, biurom rachunkowym za zachęcanie klientów do przekazywanie nam cząstki swojego podatku. Prosimy o dalsze działania w tym kierunku.
Mamy wiele potrzeb. Głównym to stworzenie miejsc pracy dla niepełnosprawnych. W sytuacji, gdy wiele instytucji oferuje przysłowiową wędkę, my chcemy zadbać o sadzawkę z rybami. To bardzo trudne przedsięwzięcie. Potrzebne są środki, odpowiednie przepisy prawa wspomagające społeczne firmy, także pomoc i współpraca sektora komercyjnego. Do funkcjonowania firmy zatrudniającej osoby niepełnosprawne nie wystarczy rachunek ekonomiczny. Potrzebna jest również ofiarność społeczna. Jest wiele do zrobienia. Najważniejszą sprawą jest jednak to, żeby nie stracić z pola widzenia osoby niepełnosprawnej, jako jednostki i zawsze dbać o jej godność.
.

.
Życzę użytkownikom pojazdu szerokiej drogi, żeby służył poznawaniu nowych miejsc, nowych ludzi, integracji i pogłębianiu więzi ludzi chorych ze zdrowymi.”
     W tym miejscu najstosowniejsze wydają się kolejne słowa papieża Benedykta XVI skierowane w tegorocznym liście na XVII Dzień Chorego:
„Pragnę wyrazić swe uznanie i zachętę organizacjom międzynarodowym i krajowym, troszczącym się o chore dzieci, zwłaszcza w krajach ubogich, które wielkodusznie, z poświęceniem wnoszą swój wkład w zapewnienie im właściwej i serdecznej opieki. Kieruję jednocześnie stosowny apel do odpowiedzialnych poszczególnych państw, aby zwiększano ochronę prawną i środki na rzecz chorych dzieci i ich rodzin. Zawsze, a tym bardziej gdy w grę wchodzi życie dzieci, Kościół ze swej strony gotów jest do szczerej współpracy dążąc do przekształcenia całej cywilizacji ludzkiej w „cywilizację miłości” (por. Salvifici doloris, 30).
Dzieckiem jest każdy z nas, tak dzieckiem Bożym, jak i małym, niedojrzałym człowiekiem, tak w swojej nieporadności, bezradności, bezbronności, jak i niepełnosprawności, i ułomności; w ograniczeniach ruchowych i umysłowych każdego wieku.
     Członkowie Stowarzyszenia „Gniazdo”, jego sympatycy i przyjaciele czują się adresatami tych słów Papieża. Dobrze, że są - te organizacje służące bliźnim - rzec można parafrazując słowa z mszy zainicjowanych pod Turbaczem przez ks.Józefa Tischnera, gdzie przekazując sobie nawzajem znak pokoju jeden do drugiego mówi: „dobrze, żeś jest; dobrze, że jesteś.”
 
Po poświęceniu pojazdów, gdzie obok samochodu „Gniazda” było również auto Policji i o.Stanisława, podopieczni Stowarzyszenia oraz niektórzy zaproszeni goście, zjedli obiad w barcickiej, gościnnej restauracji „Stodoła w odnożynie”. Tu również pensjonariusze Środowiskowego Domu Samopomocy potańczyli przy dźwiękach muzyki płynącej z płyt. To było kolejne miłe spotkanie, a szczególnym podziękowaniem dla organizatorów były radosne, pogodne oblicza podopiecznych.
Jolanta Czech
46999