Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Odpowiednie dać rzeczy słowo...

Treść


.
ODPOWIEDNIE DAĆ RZECZY SŁOWO…
 
     Nie jest to łatwo, wiemy o tym dobrze, bo nie tylko o felieton, list czy okolicznościowe życzenia tu chodzi, ale o codzienne nazywanie swoich myśli i uczuć w relacji z drugim człowiekiem i z Bogiem.
„Panie! Nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”
- szepczemy często w ciszy swego serca, prosząc o pomoc albo dziękując za przebaczenie, bo „słowo, które jest czynu testamentem” ma moc przeogromną. „Bóg, który jest, objawia się we wszystkim, lecz Jego ulubionym narzędziem jest właśnie słowo”: najdoskonalszy środek informacji, warunek rozwoju człowieka. Zaklęte w poezję - „stoi na straży narodowego pamiątek kościoła”, uskrzydlone pieśnią serdecznej modlitwy skowronkiem dociera do tronu Stwórcy, a określone systemem tworzy język, który przekazuje dorobek całych pokoleń, co „jak łańcuch żurawi płyną w postęp”.
Słowo nie może być większe niż jego treść pojęciowa - uczy M.Dąbrowska. Ma być zrozumiałe i piękne. Właśnie piękne, bo „piękno na to jest, by zachwycało…” A tymczasem…
 
Mowo polska od innych słów droższa
- co ci dzisiaj zagraża?
 
- Najpierw słowo zmanipulowane, które ma wysoką szkodliwość społeczną, bo jest aktem świadomego przekształcania rzeczywistości, ukazuje jej fałszywy obraz - ale nie tylko.
Wystarczy przejść się ulicami naszego miasta, stanąć w sklepie, na przystanku, na dziedzińcu szkolnym w czasie przerwy, a nawet w rodzinnym domu, by sobie uprzytomnić, jak poniżana, sponiewierana bywa ta nasza mowa, ile w niej wulgaryzmów, ile słownego chamstwa, bylejakości i pustosłowia.
Kiedyś taka mowa to był tylko język chuliganów, ludzi z marginesu społecznego, dzisiaj nawet młode dziewczęta zatraciły poczucie wrażliwości językowej. Elegancja, piękno wypowiedzi nie zawsze są też przywilejem radia i telewizji.
     Co robić? - może ktoś zapyta.
Najpierw posłuchać, czy naprawdę jest tak źle. Potem spojrzeć na swoje otoczenie i zacząć od siebie.
Ten felieton sprowokowała wypowiedź dziecka, które na zwróconą uwagę - Nie mów tak Jasiu, bo to brzydko - odpowiedziało: Nie brzydko, bo tak mówi tata i Stasiu, i mama też. A może Jaś jest wyjątkiem? Raczej nie, więc do rodziny trzeba zaadresować ten apel, bo rodzina to pierwsza i najważniejsza szkoła a rodzice - najwyższe autorytety. Powinni nimi być, by dziecko rozwijało się normalnie. Małe jeszcze - powtarza usłyszane słowa, starsze już przyswaja sobie język rodziców, a z tym bywa przecież różnie. W rodzinie ważna jest rola ojca, „sekret ojca”, który ma zabiegać nie tylko o utrzymanie rodziny.
     „Jeśli nie będziecie jak te dzieci… przypominał Jan Paweł II słowa Chrystusa. Pochylając się nad dziećmi pamiętajmy, że za ich sieroctwo duchowe, za prostacki język młodzieży trzeba będzie kiedyś zapłacić wysoką cenę.
Mając to wszystko na uwadze warto zapamiętać, co mówi pisarz flamandzki, przyjaciel ludzi Phil Bosmans, który radzi jak znaleźć wielką radość w małych rzeczach.
„Niosą ją twoje słowa: dobre, serdeczne, ciepłe. Twój język może wyczyniać prawdziwe cuda, ale może być też zły. Słowa, które wypowiadasz, przekazują to, czym jesteś w głębi duszy, na zewnątrz, w stosunku do ludzi. Jeśli w głębi duszy jesteś ponury, fałszywy, leniwy, twój język także nie będzie mówił niczego innego niż zło: kłamstwa i obrazy, nonsensy i szyderstwa, obelgi i przekleństwa. Jeśli w głębi serca jesteś dobrym człowiekiem, twój język sam z siebie będzie mówił dobrze o innych i do innych. Zasieje wszędzie pokój i radość”.
     Dzielmy się nią jak chlebem, nieśmy w uśmiechu, przekażmy za darmo w dobrym życzliwym słowie, które odpowiednio dobrane ułatwia życie, otwiera serca, pomaga rozwiązywać najtrudniejsze problemy zawodowe i osobiste. Wtedy będzie łatwiej. Ostatnia rada: Szanuj wartość słowa, obchodź się z nim z respektem. Wypełnij najpierw swój umysł dobrymi myślami, a dopiero potem zabierz głos. I nigdy nie zaprzepaszczaj okazji, aby milczeć.
KM
46151