Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

„Jak nas widzą, tak o nas piszą”

Treść


.
„JAK NAS WIDZĄ, TAK O NAS PISZĄ”
.

    15. czerwca 2015 r. upłynie osiemnaście lat od dnia, gdy ukazał się pierwszy numer „Z Grodu Kingi” - obecny jest 214. Te lata przyniosły wiele wydarzeń wartych odnotowania, co skrzętnie i skrupulatnie czyniliśmy. Jesteśmy już prawie pełnoletni i zdajemy sobie sprawę, że do naszych wiernych czytelników dołączyło następne pokolenie starosądeczan. Tak od tych starszych, jak i młodszych otrzymujemy dowody sympatii świadczące o poczytności naszego parafialnego pisma. Zapewne dlatego, iż z kronikarskim zacięciem zapisujemy wydarzenia z życia miasta i ludzi z nim związanych. Mamy świadomość, że dzięki internetowi docieramy do obu Ameryk, Australii, jak również jesteśmy czytani na Starym Kontynencie. W opinii naszych czytelników, treści zawarte na łamach naszego pisma są niezrównanym źródłem wiarygodnych, źródłowych relacji, zapisujących współczesność, która już staje się historią. Jesteśmy z Państwem niemal od początku powstania pisma i mimo upływu czasu staramy się podtrzymywać to dzieło, które w głębi naszych serc, jest naszym kochanym dzieckiem.
    Przez te minione lata inicjowaliśmy lub uczestniczyliśmy w różnych inicjatywach i przedsięwzięciach na miarę historycznego Grodu Kingi.
   Tak było z pamiętnym rokiem 2013, który Rada Miasta, ogłosiła Rokiem Jana Joachima Czecha w Starym Sączu. Zakończył go w styczniu 2014 r. niezapomniany Koncert Kolęd, podczas którego uczestnicy wykonywali tylko utwory starosądeckiego nauczyciela, kompozytora i poety.
   Wszystkie dziesięć dotychczasowych koncertów kolęd i pastorałek, zostało zainicjowanych i odbywało się pod patronatem naszego czasopisma.
  Szczegółowo na naszych łamach relacjonowany był przebieg starosądeckiej pielgrzymki do Wiecznego Miasta, na uroczystości kanonizacyjne Jana Pawła II, które to wydarzenie było niewątpliwie najważniejszym w minionym roku.
Trudno pisze się o własnych dokonaniach, w związku z tym o wypowiedź poprosiłam p.posła na Sejm RP Mariana Cyconia i naukowców z Instytutu Geografii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.
   To, jak nas widzą - tak o nas piszą” - przedstawiamy w poniżej cytowanych tekstach, za które składam serdeczne podziękowania.
Jolanta Czech
„Starosądeckie pismo parafialne „Z Grodu Kingi”, redagowane przez Zespół Pani Jolanty Czech, przynależy do wartych uwagi krajowych periodyków lokalnych. Nie ulega wątpliwości, że każdy numer przygotowywany jest w sposób niezwykle rzetelny i zajmujący. Prezentowany na łamach czasopisma materiał zawiera wartościowe studia obejmujące nie tylko historię Starego Sącza ze szczególnym uwzględnieniem miejscowego Kościoła, ale i szeroko rozumianą kulturę powiatu nowosądeckiego. Redagowanie periodyku w wersji elektronicznej czyni go ogólnodostępnym, w znaczący sposób popularyzując jedno z najbardziej urokliwych miast bursztynowego szlaku. Przewertowawszy starannie dowolne wydanie, niesposobna doszukać się jednego chociażby artykułu, nieabsorbującego uwagi czytelnika. Niepodważalna w tym zasługa Pani Jolanty - kobiety wielkiej życzliwości i skromności zarazem, akuratnie potrafiącej poczynić osobiście i wybrać teksty najwartościowsze. Zważmy przeto, jak wielkiego trudu i gorliwości potrzeba, by do każdego numeru wiadomości zebrać, opisać i zilustrować sumiennie. Prawdziwie nie ma gród starosądecki lepszego medialnego propagatora niźli nadmieniony magazyn, wydawany z powodzeniem od 1997 r. Konstatując godzi się odnotować, że „Z Grodu Kingi” jest pismem o znaczącym zakresie przedmiotowym, kreślonym z największą pieczołowitością, tak pod względem merytorycznym, jak i językowym. Wzmiankowanej Pani Czech i jej Zespołowi, godzi się złożyć pełne serdeczności podziękowania, za uporczywość i wytrwałość w prowadzonej misji redakcyjnej, których owocem jest rzeczony periodyk.”
Z ukłonami,
dr Sławomir Dorocki
(adiunkt w Zakładzie Przedsiębiorczości i Gospodarki Przestrzennej Instytutu Geografii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie)
mgr Paweł Brzegowy
(doktorant w Instytucie Geografii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie)
 
Szanowna Pani Redaktor
 
    Pozwolę sobie zauważyć, że pismo „Z Grodu Kingi" ukazuje się od 1997 roku. Osiemnaście lat, to okres, kiedy wyrosło i dojrzało nowe pokolenie Sądeczan, kolejne pokolenie czytelników. Jestem przekonany, że czasopismo odgrywa niebagatelną rolę w kształtowaniu lokalnej społeczności. Wydawanie przez tak długi czas starosądeckiego pisma uważam za dobrze spełniony obowiązek wobec „małej Ojczyzny" i jej mieszkańców. Doceniam również fakt, że pismo wydawane jest staraniem i sumptem niewielkiej grupy osób - ks.Proboszcza Marka Tabora, Szanownej Pani, Pana Jana Czecha i Pani Zofii Gierczyk. Wracając zaś do początków pisma trzeba pamiętać, że wielką rolę odegrał tutaj ks.Prałat Alfred Kurek oraz obecny burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek.
   Czasopisma lokalne, takie jak „Z Grodu Kingi" są nie tylko stosunkowo wiernym zwierciadłem rzeczywistości społecznej i kulturowej. Często są także ważnym i jednym z podstawowych - ze względu na możliwości oddziaływania na społeczeństwo, kształtowania nastrojów, postaw i zachowań ludzi - środków porozumiewania się lokalnej społeczności. Są też wyrazem poglądów i przekonań. Przez medioznawców są postrzegane, jako ważna instytucja społeczna, wyrażająca interesy mieszkańców i ich tożsamość oraz odpowiadająca na różnorodne potrzeby i zainteresowania. Zbigniew Herbert mawiał, że „gazeta jest jednym z tych okien, które człowiek ciekawy świata otwiera każdego dnia”. Dlatego warto i trzeba pielęgnować, a także wspierać wydawnictwa prasowe, z których szczególną wartość mają właśnie wydawnictwa lokalne. Uważam, że pismo jest inicjatywą niezwykle pożyteczną. Wzmacnia relacje i integruje wiernych starosądeckiego Kościoła, propaguje myśl św.Jana Pawła II i w pewnym sensie ewangelizuje poprzez regularną obecność na łamach Honorowego Prałata Ojca Świętego ks.Alfreda Kurka, ks.proboszcza Marka Tabora i innych kapłanów z parafii pw. św.Elżbiety Węgierskiej.
  Moim zdaniem to dzięki Pani pasji, wieloletniemu zaangażowaniu, bezinteresownej pracy - miesięcznik „Z Grodu Kingi" ma siłę perswazyjną, pojmowaną jako kształtowanie odpowiednich postaw wobec rzeczywistości. Jego rola jest również bez wątpienia motywacyjna, pobudzająca społeczeństwo do różnych form aktywności. Dlatego, uważam, że jest ze wszech miar potrzebny, również jako wyraz obywatelskiej aktywności, za którą serdecznie Pani dziękuję.
Z wyrazami szacunku
Marian Cycoń
 
47001