Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

XXVI Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę

Treść


.
“BYĆ UCZNIEM CHRYSTUSA NA WZÓR ŚW.PAWŁA”
 
XXVI Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę
“Tylu aniołów odeszło
Tyle umarło gołębi,
Lecz moje serce uparte…
Jak głupi Jasio szczęśliwe,
Pod Jasną Górę się toczy.”
 
 
Słowa ks.Jana Twardowskiego właściwie oddają uczucia tych, którzy co roku- niezależnie od okoliczności - peregrynują przed tron Królowej Polski. Tyle razy mówią sobie, że to już ostatni raz, ale wraz z wakacjami znów przychodzi myśl o sierpniowej wędrówce. Ci, którzy nigdy nie pielgrzymowali nie potrafią tego zrozumieć. Dziewięć dni trudu, a w nagrodę kilkadziesiąt sekund przed obliczem Jasnogórskiej Pani, przed którą nie można nawet uklęknąć…
Przedstawiciele Kościoła tarnowskiego pielgrzymowali w tym roku już po raz dwudziesty szósty. Pielgrzymka tradycyjnie rozpoczęła się 17 sierpnia Mszą św. o godz. 6.30 na Placu Katedralnym, a zakończyła 25 sierpnia Eucharystią na wałach Jasnej Góry. Na drogę- w zastępstwie chorego Biskupa Ordynariusza- pobłogosławił nas ks.biskup Wiesław Lechowicz. Nawiązując do hasła tegorocznego pielgrzymowania: “Być uczniem Chrystusa na wzór św. Pawła” życzył, aby pątnicy potrafili czerpać wzór z postawy Jezusa. Ks.Biskup, który pierwszy raz przewodniczył Mszy św. pielgrzymkowej, otrzymał w darze żywą owieczkę. Po uroczystej Eucharystii, podzieleni na część A i B, wyruszyliśmy na trasę, serdecznie żegnani przez wzruszonych mieszkańców Tarnowa. Pielgrzymkowe rekolekcje mają charakter nowenny, stąd licząca ok. 230 km droga podzielona jest na dziewięć odcinków. Wierni wędrują przez malownicze tereny diecezji tarnowskiej, kieleckiej i częstochowskiej. Po drodze mają okazję pomodlić się m. in. przy grobie bł. Karoliny Kózki w Zabawie, w Sanktuarium Matki Najświętszej w Zielenicach i Sanktuarium Grobu Pańskiego w Miechowie. Na trasie tegorocznej pielgrzymki pątnicy rozważali pisma św. Pawła; każdy uczestnik otrzymał jego listy. Wielokrotnie powracano do słów Apostola Narodów, prezentowano także sylwetki jego współpracowników.
.
Grupa 23 na kolejnym etapie wędrówki
.
W bieżącym roku do Jasnogórskiej Pani pielgrzymowało z Tarnowa ok. 8400 osób. Najstarszy pielgrzym miał osiemdziesiąt jeden lat, a najmłodsza - Marysia - 4 miesiące. Wśród pątników była też spora grupa naszych parafian, którzy tradycyjnie peregrynowali w grupie 23, wśród tzw. “kanciarzy” (patronem grupy obejmującej pątników z Doliny Popradu jest św.Jan Kanty.). Po raz ósmy przewodniczył nam ks.Henryk Homoncik, który na Jasną Górę wędruje nieprzerwanie od dwudziestu czterech lat. W przyszłym roku będzie obchodził jubileusz! Pielgrzymkową służbę pełniło też dwóch starosądeckich księży diakonów - Tomasz Koźbiał i Bronisław Zieliński. Organizowali kwatery, pomagali w pielgrzymkowej aprowizacji, dzielili się refleksjami na temat swojego powołania. Ks.diakon Bronek opowiadał również o wakacyjnej praktyce w Kazachstanie. Kwatermistrzów wspierała - wciąż duchowo związana ze Starym Sączem- siostra Małgorzata Łatka, dzielnie walcząca z bólem i brakiem sił.
.
.
Pod malowniczymi skałkami w Trzebniowie
.
W historii pielgrzymki zapisał się w tym roku nasz parafianin Jerzy Styrna, który na Jasną Górę wędrował po raz dwudziesty piąty. Pod urokliwymi skałkami w Trzebniowie otrzymał piękny jubileuszowy ryngraf. Pan Jurek (pielgrzymkowy brat Jurek) jest bardzo nieśmiały i skromny; powtarza, że nie wędruje “dla rozgłosu i rekordów”. Zainteresowanych historią jego pielgrzymowania odsyłam do numeru naszej gazetki sprzed pięciu lat, w którym zamieszczony został wywiad z parafialnym rekordzistą.
Bardzo widoczny na trasie pielgrzymki był także kolejny starosądeczanin Krzysztof Oświęcimka, który jak co roku umilał pątniczą wędrówkę grą na gitarze. W czwartym dniu, w Zielenicach, na trasie pojawiła się także jego żona Basia i maleńka córeczka Hania - przez jeden dzień najmłodsza na pielgrzymce. Krzysztof i Basia obchodzili na jasnogórskim szlaku pierwszą rocznicę ślubu, zawartego właśnie w Zielenicach. Przy okazji “kanciarze” wspominali ubiegłoroczną groźną burzę, która przerwała weselną zabawę w Charsznicy. W tym roku pogoda raczej sprzyjała pielgrzymom. Pierwsze dni były co prawda upalne, ale później było znacznie lepiej, przede wszystkim ominął nas deszcz, nie licząc lekkiego pokropienia na ostatnim odcinku drogi do Charsznicy. Kilkakrotnie wiatr rozwiewał bardzo groźne chmury.
W drugim dniu na pielgrzymim szlaku gościliśmy ks.prałata Alfreda Kurka, który w Zabawie błogosławił jedno z zawieranych tam małżeństw. Przy okazji ks.Prałat przywiózł nam słodki prezent, za który serdecznie dziękujemy. W tym roku wyjątkowo sakrament małżeństwa udzielany był nie w Zielenicach, tylko w Zabawie. Wśród czterech par z grupy B była także międzynarodowa - Polka Magda i Meksykanin Ricardo. Drugi dzień w całości poświęcony był małżeństwu i rodzinie. Świadectwem życia podzielili się młodzi małżonkowie - Kinga i Dominik Guzikowie. W zimny poranek rozgrzało pielgrzymów kazanie wygłoszone przez ks.Zbigniewa Kucharskiego - asystenta generalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce. Mówił o roli miłości i ofiary w małżeństwie i narzeczeństwie. Temat, a zwłaszcza forma kazania spotkały się z ogromnym aplauzem pielgrzymów. Przy okazji należy także wspomnieć, że na trasie tegorocznej pielgrzymki trwała peregrynacja relikwii bł. Karoliny, które odwiedzały każda grupę.
Kolejne dni tradycyjnie poświecone były misjom, Ojczyźnie, kapłaństwu, dzieciom… W intencji Ojczyzny pielgrzymi modlili się podczas Mszy św. w Zielenicach. Wysłuchali patriotycznego montażu słowno-muzycznego, a także wspomnień pułkownika Zdzisława Baszaka, uczestnika akcji “Trzeci most”, której powodzenie znacznie przyczyniło się do zwycięstwa aliantów w czasie II wojny światowej.
.
.
Ks.Marian Kostrzewa w dzień pielgrzymkowych prymicji
.
Oprócz ślubów tradycją pielgrzymki są prymicje, które odbywają się w szóstym dniu wędrówki, tzw. kapłańskim. Wśród księży neoprezbiterów, którzy na leśnej polanie w Pradłach celebrowali pielgrzymkową Mszę św. był od lat związany z “Doliną Popradu” ks.Marian Kostrzewa z Krynicy - brat księdza Damiana. Do ołtarza przyprowadziliśmy go w pięknym wieńcu. Podczas wieczornego apelu obdarował nas prymicyjnymi obrazkami.
Co roku na pielgrzymim szlaku odbywa się tzw. “chrzest kotów”, czyli przyjęcie do grupy tych, którzy na Jasną Górę wędrują po raz pierwszy. “Koty”, które w ciągu dnia paradowały w barwnych wiankach, wieczorem składały przysięgę, piły tajemniczą miksturę i uczestniczyły w ceremonii obcinania kocich ogonów. Zgodnie z tradycją chrztu nowicjusze zostali mocno “pokropieni” wodą, której porządkowi naprawdę nie żałowali. Jak co roku w pielgrzymce dominowali ludzie młodzi- pełni pomysłów i energii. Na postojach bawili się, tańczyli. Zabawie przewodniczyli prawdziwi wodzireje. Wśród tańców największą popularnością cieszył się tzw. belgijski, ale nie zapomniano również o dostojnym polonezie.
Bardzo trudno napisać o wszystkim, czego doświadczyliśmy podczas tegorocznej peregrynacji. Nie sposób oddać słowami ofiarności i serdeczności gospodarzy, oryginalnego kolorytu pielgrzymki, a przede wszystkim głębi przeżyć, zwłaszcza tych związanych ze spotkaniem z Jasnogórską Matką. “Kanciarze” wchodzili na Jasna Górę ubrani na biało, gdyż kolor ten symbolizuje moralną czystość i doskonałość, ale także radość i świąteczny nastrój.
.
.
Przed wejściem na Jasną Górę
.
Warto wspomnieć jeszcze o szczególnej pielgrzymkowej atmosferze wspólnoty i braterstwa. Przejawia się ona m. in. w sposobie zwracania się do siebie - “bracie, siostro”, we wspólnej zabawie, a zwłaszcza przeżywaniu nabożeństw, w tym Eucharystii. Znamienne jest także dzielenie się problemami, a nawet osobistymi dramatami podczas nabożeństwa nowennowego. W tym roku do pielgrzymkowej rodziny dołączyli także bracia z międzynarodowej Wspólnoty Cenacolo zrzeszającej młodych chłopców, którzy zagubili się w życiu, np. stali ofiarami nałogów. Przez pracę i modlitwę starają się “wyprostować” swoje losy. Członkowie Wspólnoty radośnie wędrowali w grupie 21, ale odwiedzali również inne. My gościliśmy Michała ze Słowacji i Salvatore z Włoch. W pielgrzymce wędrowali także przedstawiciele innych narodowości, członkowie Wspólnoty.
Na pielgrzymim szlaku, jak Pan Bóg pozwoli, spotkamy się za rok. Wcześniej jednak - 20 września - zobaczymy się w Starym Sączu, gdzie w tym roku planowane jest popielgrzymkowe spotkanie pątników z Doliny Popradu. Mamy nadzieję, że te dziewięć dni spędzonych na pielgrzymim szlaku zaowocuje lepszym życiem i za patronem tegorocznej wędrówki św. Pawłem będziemy mogli powtórzyć; “W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem, na koniec odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości”.
Anna Skalska
47018