Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Kościół w dalekim, a przecież bliskim nam Kazachstanie

Treść


.
Kościół w dalekim, a przecież bliskim nam Kazachstanie
.

.
    Z wielką radością pragnę się podzielić z Wami, Szanowni Czytelnicy, informacjami dotyczącymi Kościoła w Kazachstanie. Uczynię to, ponieważ miałem okazję w te wakacje przebywać w zachodnim Kazachstanie, a konkretnie w Administraturze Apostolskiej w Atyrau, której przewodzi, pochodzący z naszej diecezji, ks.biskup Janusz Kaleta. W tym artykule chcę ukazać początki apostolskiej posługi ks.biskupa Janusza Kalety oraz opisać parafię Przemienienia Pańskiego w Atyrau. Natomiast pozostałe parafie, które zostały utworzone staraniem wspomnianego księdza Biskupa, opiszę w kolejnych artykułach. Ks.biskup Janusz Kaleta swoją duszpasterską posługę na kazachskiej ziemi rozpoczął 6. sierpnia 1999 roku. Wówczas papież Jan Paweł II (dzisiaj już sługa Boży) powierzył mu terytorium, składające się z czterech obłasti (województw). Jego powierzchnia jest dwa razy większa niż teren Polski. Jest zamieszkiwana przez ponad dwa miliony mieszkańców.
Kiedy ks.biskup Kaleta rozpoczynał swoją posługę na kazachskiej ziemi wówczas istniała na tym terenie tylko jedna parafia katolicka w Akjubinsku. Właśnie w tej parafii został uruchomiony pierwszy stały punkt Caritas w administraturze apostolskiej. Działalność Caritas jest formą preewangelizacji bardzo potrzebną w tamtym środowisku. W domu przebudowanym w 2006 r. na potrzeby Caritasu, od jesieni do wiosny wydawana jest zupa i chleb dla około 100 osób dziennie. Potrzebujący mogą się wymyć i oddać do wyprania swoją odzież. Działa także ambulatorium, gdzie można uzyskać podstawową pomoc medyczną. Rozpoczęcie organizowania administratury przez ks.Janusza Kaletę poprzedzone było uczestnictwem w ingresach biskupów w nowoutworzonych wtedy administraturach w Astanie i w Ałmaty oraz diecezji w Karagandzie. Swój ingres ks.Janusz odbył oczywiście w Aktjubińsku, w obecności ówczesnego nuncjusza Mariana Olesia i miejscowych biskupów.
Początkowo ks.Janusz Kaleta i ks.Waldemar Patulski zamieszkali w hotelu. Równocześnie rozpoczęli poszukiwanie mieszkania. Ich działalność była dość efektywna i szybko zakupili mieszkanie w pięciopiętrowym bloku mieszkalnym (nieprawnie, bo nie można było nabyć prywatnie mieszkania obcokrajowcom, a administratura jeszcze oficjalnie nie została zarejestrowana - były w związku z tym kłopoty, ale dzięki dobrym ludziom szybko zostały zażegnane, po oficjalnym pozwoleniu na działalność religijną) i które stało się pierwszą własnością administratury. Podobne mieszkania, jako punkt spotkań członków Kościoła katolickiego, zostały zakupione później także w Uralsku, Chromtau czy Kulsarach. Do pierwszych katolików, żyjących w Atyrau, ks.Janusz dotarł przez miejscową gazetę „Prikaspijskaja Komuna”. W niej udzielił wywiadu, z którego o przybyciu księży katolickich dowiedziały się osoby o pochodzeniu niemieckim z organizacji "Wiedergeburt". Zwołano spotkanie i tak doszło do pierwszych kontaktów. W dniu 29 lutego 2000 roku otrzymano pozwolenie na działalność religijną. Administratura została oficjalnie zarejestrowana. Ale już na wiosnę czuwająca prokuratura zakwestionowała legalność tej działalności, gdyż nie było według niej odpowiedniej liczby katolików. Księża poszukali około 30 ludzi miejscowych i przebywających czasowo, by złożyli podpisy, iż są zainteresowani spotykaniem się na modlitwę w miejscu wskazanym przez ks.Janusza. Udało się. Zakup ziemi pod przyszły kościół i budynek administratury związany był z wielkimi trudnościami. Ale kiedy ostatecznie zakupiono plac pod budowę kościoła, w tygodniku atyrauskim „Ak Żalik” - po kazachsku Biała Rzeka ukazał się artykuł, w którym podsumowano śledztwo dziennikarskie odnośnie nabycia tej ziemi.
Na szczęście redaktor naczelny tej gazety stwierdził, że nie ma dowodów, że ziemia została nabyta nielegalnie, a działalności dwóch polskich księży nie należy się bardzo obawiać. Życie wspólnoty było ciągle inwigilowane przez KNB (Komitet Nacjonalnoj Bezopasnosti - kazachstański spadkobierca KGB). Kiedy w roku 2000 cztery osoby pojechały z ks. Januszem do Rzymu na spotkanie młodych z okazji Roku Jubileuszowego, kilkakrotnie proponowano im współpracę. Na początku, katolików zainteresowanych uczestniczeniem we mszy św., przygotowaniem do sakramentów św. było  mało. Aby przekonać siebie i innych, że katolicy w Atyrau jednak są, na Boże Narodzenie 2000 wspólnie ze stowarzyszeniem "Wiedergeburt", ks. Janusz zorganizował spotkanie w restauracji "Golden Rose". Przyszło na nie około 200 osób. To była ważna odpowiedź na działania podejmowane przez przeciwników Kościoła. Przystąpiono więc do budowy kościoła oraz pomieszczeń administratury, a następnie w 2004 r. domu dla sióstr zakonnych.
Poświęcenie kościoła miało miejsce w dniu 4 sierpnia 2002 roku. Dom sióstr zakonnych i centrum duszpasterskie oddano do użytku w listopadzie 2005 r. Wielką rolę w przekazywaniu i podtrzymywaniu wiary odegrała Gerlina Mienich, która w swoim domu organizowała wspólną modlitwę i udzielała chrztu. Odchodzących do Pana katolików odprowadzała na cmentarz. Biskup Janusz Kaleta wspominał, że przy pierwszym z nią spotkaniu poddany był swoistemu rodzaju egzaminowi z katechizmu. By udowodnić swą wiarygodność, że przybywa w imieniu Kościoła, by ten Kościół tu tworzyć, musiał powiedzieć wobec Gerliny Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę i wymienić najważniejsze święta katolickie. Obecnie budynek administratury z kościołem leży około 15 km od Morza Kaspijskiego i 150 m od rzeki Ural, która jest umowną granicą między Europą a Azją.
Kościół, któremu przewodzi ks.bp Janusz Kaleta , jest małą trzódką i liczy mniej niż 1 promil wszystkich mieszkańców terenu administratury. Wierni tworzą ten Kościół w sześciu parafiach: Atyrau, Aktjubińsk, Chromtau, Uralsk, Kulsary, i Aktau. We wspomnianych  parafiach administratury w życiu Kościoła uczestniczy tylko kilku Kazachów. Niestety, do tego czasu nie ma duszpasterzy, którzy posługiwaliby się językiem kazachskim. Problem z przystąpieniem Kazachów do wspólnoty Kościoła podyktowany jest również tym, że - tak jak wszędzie w świecie islamu - ten, kto przyjmuje wiarę katolicką jest poczytany za zdrajcę. Rodzina go odrzuca, narażony jest na nieprzyjemności w pracy. To nie jest łatwe. Te miejsca wspólnot powiększone są o odległy o 330 km od Atyrau Tengiz, gdzie w każdą niedzielę celebrowana jest po angielsku msza św., dla pracowników największego pola naftowego w Kazachstanie, na którym operatorem jest amerykańsko-kazachska TCO - Tengizchevroil - spółka joint venture eksploatująca od 1993 r. złoża w Tengizie. We mszy św. uczestniczy regularnie około 80 osób różnych narodowości, większość z nich stanowią Filipińczycy. Na terenie admninistratury w pracy duszpasterskiej zaangażowanych jest obecnie dziesięciu księży. Kościół w Kazachstanie jest jeszcze młody. Osoby, które  w niedzielę przychodzą do kościoła na terenie administratury, to reprezentanci wielu grup narodowościowych. Są wśród nich Filipińczycy, Amerykanie (również z Alaski), Włosi, Kanadyjczycy, mieszkańcy Wenezueli, Ekwadoru, Argentyny, Nowej Zelandii, Rosji, Singapuru, Indonezji, Polski, Węgier, Ukrainy czy Białorusi. Już przez ten fakt dostrzegamy trudności w urządzeniu duszpasterstwa.
.

.
Największą wspólnotę tworzą oczywiście wierni w Atyrau, 170-tysięcznym mieście wojewódzkim. Tutaj w każdą niedzielę celebrowane są trzy msze św. - po angielsku, po rosyjsku i po włosku. W Atyrau do przyjęcia chrztu św. przygotowuje się co roku kilka osób. Niektórzy, zwłaszcza pochodzenia kazachskiego, dosyć długo są związani z parafią, ale trudno się im zdecydować na chrzest. Obecnie takich kandydatów jest dwóch. Oprócz katechezy przedsakramentalnej prowadzony jest kurs biblijny, odbywają się również  spotkania małej grupy "Communione e Liberazione". Bardzo starannie, w trzech różnych chórach przygotowywane są śpiewy liturgiczne na msze św. w poszczególnych językach. Obecnie w parafii Przemienienia Pańskiego w Atyrau tworzą ks.bp Janusz Kaleta  i ks.Marian Brach.
Kończąc powyższy artykuł pragnę prosić Was szanowni Czytelnicy o modlitwę za tamtejszych kapłanów i ludzi. W imieniu tamtejszych kapłanów i swoim własnym dziękuję wszystkim osobom, które pospieszyły z pomocą tamtejszej ludności. Niech Bóg Wam obficie wynagrodzi za wszelkie dary materialne i za dar modlitwy. Przekazuję także pozdrowienia od księdza biskupa Janusza Kalety, pracujących tam kapłanów, i mieszkających tam ludzi.
Dk.Bronisław Zieliński

PS  W kolejnym numerze parafialnego czasopisma Z Grodu Kingi opiszę pozostałe parafie.
Zainteresowanych sytuacją Kościoła na kazachskiej ziemi odsyłam do strony:
www.catholic-kazakhstan.org

47072