Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Wieczór wigilijny 2011 - >Ojców to naszych obyczaj prastary<

Treść


.
Wieczór wigilijny 2011
„OJCÓW TO NASZYCH OBYCZAJ PRASTARY”
 
    Spektakl bożonarodzeniowy, o takim tytule, wystawili 22. XII b.r. uczniowie III kl. LO, z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Starym Sączu, pod kierunkiem i w aranżacji p.Lidii Paluch. W pięknej scenerii starosądeckiego „Sokoła” zgromadzona publiczność dała się porwać emocjom, gorąco przyjmując i nagradzając występ rzęsistymi brawami. W atmosferze zbliżających się świąt „betlejemska Nowina o zbawieniu” przekształciła się tutaj w żywą katechezę, uczącą nadziei, radości i zaufania owej Miłości Maleńkiej, która uzdalnia serce człowieka do wszelkich poświęceń i czynienia dobra.
    Z inicjatywy Starosądeckiego Centrum Kultury im.Ady Sari, we współpracy z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych, spotkali się w tym dniu przedstawiciele władz samorządowych Miasta i Gminy, mieszkańcy, pracownicy szkół i instytucji oraz młodzież. UMiG reprezentował, zastępujący burmistrza, p.Jacek Lelek, a życzenia świąteczne i noworoczne, wszystkim uczestnikom uroczystości i ich rodzinom, złożyły, piastujące funkcje dyrektorskie, panie: z SCK „Sokół” Monika Zagórowska i z ZSP Małgorzata Konstanty, zapraszając serdecznie do wspólnego przeżywania misterium wigilijnego, przygotowanego przez grupę tegorocznych maturzystów.
    Wracając do specyfiki widowiska, warto podkreślić walory, dzięki którym znalazło ono drogę do ludzkich serc. O sukcesie zadecydowało, przede wszystkim, perfekcyjne zsynchronizowanie różnych rodzajów sztuki w jeden współbrzmiący akord, a więc: słowa poetyckiego, muzyki, śpiewu, najdoskonalszych głosów i nagrań, obrazów i zdjęć, także świątecznych dekoracji, rekwizytów, gry świateł itp. Do każdego tekstu została dopasowana muzyka, do każdego głosu, każdej osoby - odpowiednia kolęda z repertuaru najlepszych wykonawców m.in. Eleni, Alicji Majewskiej, Andrzeja Zauchy, R.Rynkowskiego, „Mazowsza”, „Golców”, „Okaryny”, a także nowosądeczan, Stanisława i Tomasza Wolaków (dyrygentów chóru z kościółka kolejowego).
    Z przyjemnością słuchało się kolęd w tak świetnych wykonaniach, Polacy kochają to śpiewanie; do apogeum wzruszenia, tym razem, doszło podczas wykonywania przez Beatę Rybotycką najbardziej chwytającej za serce; „Kolędy dla nieobecnych”, z muzyką Zbigniewa Preisnera. Ta współczesna pieśń kolędowa, bolesna - pamięcią, rzewna - tęsknotą, bogata - miłością do bliskich; dla wielu staje się wyrazem nadziei i bardzo osobistej prośby, kierowanej do Bożej Dzieciny w słowach tekstu;
 
                        „Przyjdź na świat
                        By wyrównać rachunki strat
                        Żeby zająć wśród nas
                        Puste miejsce przy stole (…)
                                               „Daj nam wiarę, że to ma sens
                                                Że nie trzeba żałować przyjaciół
                                               Że gdziekolwiek są - dobrze im jest
                                                Bo są z nami, choć w innej postaci
                        I przekonaj, że tak ma być
                        Że po głosach tych, wciąż drży powietrze.
                        Że odeszli po to, by żyć
                        I tym razem będą żyć wiecznie.
                                                A nadzieja znów wstąpi w nas
                                                Nieobecnych pojawią się cienie.
                                                Uwierzymy kolejny raz
                                                W jeszcze jedno Boże Narodzenie.”
 
W przekonaniu, że piękno rodzi piękno, poetyckiemu słowu i muzyce programu artystycznego towarzyszył cały czas przekaz multimedialny wspaniałych obrazów i zdjęć, ukazujących się na ekranie. Zapoczątkowało je rozgwieżdżone niebo, na którego tle, w pewnym momencie, pojawiła się uśmiechnięta twarz bł. Jana Pawła II. Osoba - symbol? Dla nas znak, że On tam jest i trwa, i przesyła na Boże Narodzenie najlepsze życzenia rodakom. Zrobiło się nagle cieplej i radośniej ze świadomością, że był i będzie z nami. Potem już ukazywały się kolejno : Rotunda- ze świecących okien, Dzwon Zygmunta, Anioł Świetlisty, Niebo z kometą, Betlejem, Trzej Królowie, Grota Narodzenia, Matka Boska - rozświetlona, Opłatek w dłoniach, Pustynia, Szopka i gwiazda. Kiedy dopełniły się wydarzenia „ Betlejemskiej Nocy’’, przyszła pora na przekazanie światełka na ziemię, (zejście młodych artystów ze sceny na widownię), dzielenie się opłatkiem i składanie sobie życzeń przez wszystkich uczestników uroczystości.
.

.
    Muzyka, kolędy, obrazy stanowiły podkład i dopełnienie tekstów, bo „na początku było słowo” i zawsze ono będzie najważniejsze. W spektaklu wykorzystano teksty najwybitniejszych polskich poetów, mądre, ponadczasowe, pouczające, jak na przykład te:
 
            „Budowałem na sobie - rozsypało się
            Budowałem na innych - potrzaskało się.
            Teraz zacznę budować od żłóbka w Betlejem”
                                   „Porzućmy zło, przestańmy złem się bawić
                                    I czystą łzą spróbujmy serce zbawić.
                                    Już nadszedł czas, już Dziecię się zbudziło
                                    A razem z Nim Maleńka przyszła Miłość”’.
            „Bóg chce koniecznie narodzić się w tobie
            Do twej małości przykrawa się wzrostem
            I oto został Dzieciąteczkiem prostym
            W twojej się duszy położył jak w żłobie”.
                                    (…) Chlebem miłości niech was Bóg bogaci,
                                    Tę miłość siejcie w sercach waszych dziatek,
                                   Wieść o niej niesie od dalekiej braci
                                   Polski opłatek!
 
Pouczeni wskazaniem: (…) aby nikt nie odchodził spod progu naszych drzwi, z pustą blaszanką serca’’, napełnieni pięknem przeżyć i radością wspólnie spędzonego czasu, opuszczaliśmy gościnne progi „Sokoła” z długiem wdzięczności dla organizatorów i wykonawców całego przedsięwzięcia. Przygotowanie takiego spektaklu to dziesiątki godzin poświęconych m.in. na: kształt i opracowanie scenariusza, wybór tekstów, przesłuchanie nagrań, dobór ról i głosów oraz co najmniej miesięczne próby z młodzieżą. To ogromny wkład pracy, nieraz stresy i zarwane noce, i siła woli, żeby „chciało się chcieć”. Zapytana o motywację, dlaczego to robi, p.Lidia Paluch odpowiada:
       Odkąd pracuję, zawsze to robię, nie licząc godzin ni dni. Trudno być nauczycielem, nie kochając młodzieży, a kochać - to dzielić się sobą, poświęcać czas i uwagę, dawać szanse sprawdzenia się i rozwoju zainteresowań; rozumieć, ale też i wymagać. Młodzi ludzie naprawdę chcą i potrzebują tego, najlepszy dowód dali dzisiaj. Inicjatywa przygotowania programu bożonarodzeniowego wyszła właściwie od uczniów III klasy LO, której jestem wychowawczynią, i to oni w 20-osobowym składzie wystąpili w spektaklu. Bardzo się starali i angażowali, ogromnie przeżywali, i jestem pewna, że spośród setek odbytych lekcji szkolnych ta właśnie „katecheza” utrwali się w ich pamięci najmocniej. Dla mnie to też okazja do skuteczniejszego oddziaływania wychowawczego, uwrażliwiania, przekazu najwyższych wartości i kształtowania charakterów; nie mam więc cienia wątpliwości, że warto to robić A jeśli jeszcze tym działaniem można komuś sprawić radość, to już namiastka nieba na ziemi, po to się żyje. Skoro jestem przy głosie, chciałam jeszcze podziękować za ciepłe słowa i miłe przyjęcie naszego występu, a kilku osobom za udzieloną pomoc, szczególnie paniom: Oli Wojciechowskiej - informatyczce, Annie Mikulec - dekoratorce, panu Ryszardowi Garwolowi za oprawę muzyczną i Piotrowi Koronie z IV kl. TI za obsługę komputerową.
 
WIGILIA W „ODNOZYNIE”
 
    Po preludium uroczystości wigilijnej, jakim było widowisko poetycko - muzyczne w budynku SCK „Sokół” i składanie sobie życzeń przez mieszkańców Miasta i Gminy, momentem kulminacyjnym stała się sama Wigilia, obchodzona tradycyjnie już w barcickiej „Odnozynie”. Przybyli na nią bardzo licznie czynni i emerytowani nauczyciele, siostry służebniczki - katechetki, pracownicy administracji i obsługi trzech szkół średnich: Zespołów Szkół Zawodowych nr 1 i nr 2 oraz Zespołu Szkół Drzewno-Mechanicznych, od września współtworzących Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Starym Sączu. Rolę gospodyni, witającej przybyłych i składającej serdeczne życzenia świąteczne, pełniła główna inicjatorka i organizatorka wigilijnego spotkania, p.dyrektor Małgorzata Konstanty.
.

.
    Bezpośredni impuls do rozpoczęcia uroczystości dał ks.Tomasz Stachel, odczytując fragment Ewangelii o Narodzeniu Pana Jezusa wprowadził wszystkich w istotę przeżywania i sens wydarzeń. Poprowadził również wspólną modlitwę i przekazał świąteczne życzenia zgromadzonym i ich rodzinom. W dwu zapełnionych po brzegi pomieszczeniach „Odnozyny” nastąpiła teraz „wędrówka ludów”, z opłatkiem w dłoni do bardzo wielu, i koniecznie, by nikogo nie pominąć w życzeniach. Musiało to potrwać, ale nie znużyło, na pewno nawet dopełniło strawy duchowej; aż wreszcie przyszła kolej na wieczerzę i kosztowanie smakowitych potraw wigilijnych. W miłej atmosferze toczyły się rozmowy i dyskusje, emeryci zostali obdarowani przez p. Dyrektor pomysłowymi, kartkami świątecznymi, zaprojektowanymi i techniką komputerową pięknie wykonanymi przez uczniów ZSP. Pan Robert Poręba, profesjonalnie parający się fotografiką, uwieczniał wszystko na zdjęciach, a kilkoma z wcześniejszych uroczystości, podzielił się z nami, ku uciesze wszystkich. Mieliśmy też okazję poznać najmłodszą latorośl sztuki dziennikarskiej, mianowicie pierwszy numer gazetki szkolnej ZSP - „STARpress”, redagowanej pod kierunkiem pań: Wiesławy Majdy i Justyny Białki. Było co czytać i podziwiać, gratulujemy zespołowi redakcyjnemu świetnych pomysłów i rozwiązań, i życzymy udanych kontynuacji. Podsumowując mijający dzień, zaliczyliśmy go do tych wyjątkowych, których się nie zapomina. Na usta cisnęły się słowa, którymi kończyli swoje kolędowanie bracia Golcowie:
 
                                   „Niech miłością odwdzięczamy
                                    Miłość, której doświadczamy (…)
                                    By to Jego Narodzenie
                                   Zapewniło nam zbawienie”.
 
    Spotkania wigilijne i opłatkowe czasami budzą jednak refleksje i niepokoje, ile w nich szczerości i prawdy? Na jak długo to „Światło prawdziwe” będzie nas oświecać i uczyć pokonywania zła, zawiści, kłótni? Czy pozwoli dostrzec w każdym człowieku dobro i godność? Na pytanie: co robić, by jutro było lepsze niż dziś? - słyszymy odpowiedź: darować winy, otwierać serca, być życzliwym na co dzień, nieść pozytywne przesłanie - skoro się jest chrześcijaninem; pomagać, wspierać i żyć dla innych. Ojciec Leon Knabit dodaje jeszcze:
„My mamy mieć niebo tu i Tam”, życzmy sobie szczęścia i by nadzieja zawsze była większa od trosk.”
Zofia Gierczyk
 
49745