Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Sposób na spalenie świątecznych kalorii według Koła Grodzkiego PTTK

Treść


.
Sposób na spalenie świątecznych kalorii
według Koła Grodzkiego PTTK
 
    Tak ciężko wstać z łóżka przed siódmą, gdy za oknem jeszcze ciemno. Ale nie był to problem dla grupy zapaleńców - turystów z Koła Grodzkiego PTTK, którzy w niedzielę 3 stycznia postanowili zdobyć „Królową Beskidu Sądeckiego” - Radziejową (1262 m).
    Grupa może nie najliczniejsza. Ale kilkanaście osób niezrażonych niskimi temperaturami chce zmierzyć się z tym wyzwaniem. Drugi cel tej wycieczki to oczywiście zrzucenie kilku poświątecznych kilogramów, czemu na pewno będą służyć strome podejścia.
    Zdobywanie Radziejowej w pierwszą niedzielę stycznia to już wieloletnia tradycja. Tradycyjnie też tą pierwszą w Nowym Roku wycieczkę prowadzi Prezes Koła Grodzkiego. Niestety w tym roku obecny szef zarządu nie dał rady, ale godnie zastąpił go były prezes - Wojciech Bocheński.
.

.
Po krótkim przejeździe busem wysiadamy koło stacji narciarskiej Ryterski Raj, skąd przez Wielką Roztokę, mijając stary kamieniołom, powoli pniemy się wygodną drogą obierając kierunek na Halę Konieczną. Trasa bez znaków, wszak takie wzbudzają wiele pozytywnych emocji.
    Na Hali Koniecznej wita nas przepiękna panorama. Temperatura -6 i piękne słońce. Po krótkim podejściu „na krechę” zdobywamy Złomisty Wierch (1226 m). Od tego miejsca będzie nam towarzyszyć na sam szczyt „Królowej” czerwony szlak.
Czy ktoś by pomyślał, że to 3 stycznia? Im wyżej tym mniej śniegu. W lesie ma się wrażenie, że to jesień. O zimie przypomina tylko dosyć niska temperatura. Tę sytuację wykorzystało kilku innych „zapaleńców”, bo po drodze spotykamy rowerzystę, biegaczy, turystów z psami. Zdobycie Radziejowej ma być z założenia prawdziwie „zimową wyrypą”. Niestety, nie w tym roku. Na wierzchołku rozpalamy ognisko, koledzy intonują kolejne kolędy. Z wieży dzięki przejrzystości powietrza widoczna panorama, dająca możliwość nauki topografii: Tatry, odległa Kralowa Hola, Beskid Sądecki, Babia Góra, niedawno wybudowane wieże widokowe na Gorcu i Lubaniu w Gorcach.
Ze szczytu schodzimy przez Rogacze w kierunku Obidzy cały czas delektując się widokami, by w bacówce na Obidzy odpocząć i coś zjeść. Jeszcze tylko zejście na przystanek autobusowy w Kosarzyskach, gdzie następuje zakończenie wycieczki.
Zapraszamy do wspólnych wędrówek w 2016 roku.
Michał Kelm
zdjęcie: Włodzimierz Godek
 
50582