Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Nowe działania stowarzyszenia >Gniazdo<

Treść


.
Nowe działania stowarzyszenia „Gniazdo”
POMYSŁ JAK Z CUDOWNEJ BAJKI
„Wymarzyłam sobie ten teatr”
 
     Wielkim darem dla wszystkich jest działalność Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Gniazdo”. Darem dla jego członków, osób życzliwie wspomagających realizację zamierzeń, podopiecznych i ich opiekunów a także tych, którzy przyglądają się coraz to nowym inicjatywom.
Jak by to było w Starym Sączu bez działalności tego Stowarzyszenia? - pyta niejeden.
Dzisiaj już trudno to sobie wyobrazić.
Także z nauczania Jana Pawła II wiemy, że Bóg powołując do życia każdą osobę niepełnosprawną, szczególnie się o nią troszczy. Ludzka godność domaga się podmiotowego odnoszenia, a także od Boga człowiek niepełnosprawny otrzymuje powołanie do radości.
I o tę radość, wynikającą z poczucia dowartościowania tego, kim są i co robią, tak zdrowi jak i niepełnosprawni, po to, by mogli poczuć się szczęśliwymi i zadowolonymi, by mogli się realizować występując na scenie, bo przecież w każdym z nas drzemie artystyczny (w tym aktorski) duch, chodziło inicjatorce i pomysłodawczyni projektu p.prezes Zofii Wcisło. „Wymarzyłam sobie ten teatr” - mówi p.Zofia, będąca koordynatorem przedsięwzięcia.
Projekt: „Razem. Muzyczny teatrzyk integracyjny w Starym Sączu” realizowany jest dzięki środkom z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, uzyskanym dzięki wydatnej pomocy p.Jacka Lelka. „Termin kapitał ludzki jest pojęciem oznaczającym zasób wiedzy, umiejętności oraz potencjału zawartego w każdym człowieku i w społeczeństwie, jako całości, określającym zdolności do pracy, adaptacji do zmian w otoczeniu oraz możliwości kreacji nowych rozwiązań.”
Jego głównym celem jest: „Zmniejszenie wykluczenia społecznego osób niepełnosprawnych i poprawa dostępności osób do rynku pracy na terenie Starego Sącza i gmin sąsiednich”, a celami szczegółowymi: aktywizacja osób niepełnosprawnych w życiu społecznym Starego Sącza, zwiększenie świadomości obecności i potrzeb osób niepełnosprawnych w środowisku lokalnym Miasta i Gminy, promocja osób niepełnosprawnych jako wartościowych podmiotów życia społecznego i gospodarczego, likwidowanie barier mentalnych pomiędzy światem „zdrowych” i „niepełnosprawnych”, aktywizacja młodzieży w działalność na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych.
Partnerami „Gniazda” - lidera projektu są: prywatne Gimnazjum w Starym Sączu i Powiatowa i Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna im.Wiktora Bazielicha w Starym Sączu.
W ramach realizowanego projektu, 2 grudnia nasi aktorzy byli w Teatrze Ludowym w Krakowie, gdzie w profesjonalnym wykonaniu zobaczyli: „Pyzę na polskich dróżkach” w reżyserii Jerzego Fedorowicza. Dzięki obejrzeniu barwnego widowiska wg bajki-poematu Hanny Januszewskiej, o wesołej, radosnej dziewczynce Pyzie, która uciekłszy z Warszawy wybrała się na wędrówkę po Polsce, widzowie odbyli podróż po różnych ojczystych regionach, poznali ich tradycję, sztukę, w tym muzykę ludową.
Uzupełnieniem spektaklu był spacer po krakowskiej starówce (od placu Matejki do Wawelu) pod przewodnictwem p. Mariusza Borkowskiego, który w ciekawy i przystępny sposób opowiadał o oglądanych obiektach i związanych z nimi historiach i legendach.
Wśród zaplanowanych działań, w ramach teatrzyku muzycznego, są jeszcze: wykonanie strojów i elementów scenografii, a następnie prezentacja spektaklu podczas festynów, występ na festiwalu teatrzyków integracyjnych oraz przygotowanie dokumentacji filmowej projektu (warsztaty filmowe dla młodzieży).
„Tylko to dzieło czegoś jest warte, z którego człowiek może się poprawić i mądrości nauczyć” - powiedział Adam Mickiewicz.
Taka refleksja przyszła mi na myśl, gdy przyglądałam się kilku próbom odbywającym się w każdą sobotę w Klubie „Omen”. Kilkugodzinne zajęcia prowadzone przez p.Halinę Wąsowską-Schirmer, p.Jolę Koszkul i Marka Kanika, wspieranych przez p.Krystynę Brynecką, terapeutkę z ŚDS Olę Skoczeń i obecne na próbach mamy, emanują ciepłem, radością, żywiołowością, są lekcją - uczą także obserwatorów. Pokazują, jak wiele umiejętności i uzdolnień drzemie w każdym człowieku, i jak niewiele potrzeba, żeby je wydobyć, i pokazać, jak wiele w życiu zależy od samego człowieka; zaczynając od tego, żeby chciało się chcieć.
To jednocześnie bardzo mocny przekaz do wszystkich malkontentów, ludzi zdrowych, jak wiele można podjąć działań, jak wiele marzeń można zrealizować.
Scenariusz spektaklu „Akademia marzeń” powstaje „na żywo”, na kanwie „Akademii Pana Kleksa”.
Uczestników warsztatów aktorskich zapytałam: co daje ci udział w zajęciach teatralnych?
  • Ilona Legutko: to rozwijanie pasji aktorstwa i przyjemność uczestnictwa w przedstawieniach,
  • Małgorzata Szewczyk: w ten sposób spełniam swoje marzenia, aktorstwo to moja pasja, poza tym mile spędzam w ten sposób czas i pomagam ludziom,
  • Dagmara Zych: uczęszczam na te zajęcia ponieważ w przyszłości chciałabym zostać aktorką. Dużo zyskałam dzięki tym zajęciom. Cieszę się, że mogę w ten sposób pomagać osobom niepełnosprawnym, sprawia mi to radość.
  • Karolina Rams i Gabriela Jastrzębska: zyskałyśmy nowe umiejętności aktorskie, ale również nowych przyjaciół wśród osób niepełnosprawnych. Czujemy, że robimy coś dobrego, co pomoże nam, jak i osobom niepełnosprawnym.
„Kto przechodzi dobrze czyniąc, buduje w ludziach wiarę”.(ks.prof.Józef Tischner). Postawa wszystkich młodych ludzi uczestniczących w tym wydarzeniu jest budująca i godna naśladowania, a chwała za to inicjatorom i realizatorom pomysłu. Wiara góry przenosi!
Potwierdzają tę opinie również rodzice. Mama Kingi uczestniczącej w zajęciach - Grażyna Bednarczyk powiedziała:
    - Zajęcia teatralne to wspaniałe przedsięwzięcie integracyjne dla naszych dzieci, bo integrować muszą się nie tylko pełnosprawni z niepełnosprawnymi, ale i niepełnosprawni z pełnosprawnymi. Młodzież gimnazjalna wspaniale spisuje się w tej roli. Nasze dzieci coraz pewniej czują się w swoich rolach. To duża zasługa p.reżyser Haliny Wąsowskiej-Schirmer, która od początku wszystkim stawiała takie same wymagania. To także świetna zabawa i muszę przyznać, że nie tylko dla dzieci. Dzięki tym zajęciom niepełnosprawni czują się dowartościowani, a pełnosprawni potrzebni. Poza tym każdy może rozwijać swoje pasje, bo przygotowywane przedstawienie to śpiew, taniec i dobra zabawa.
.

.
Dla wszystkich 16 podopiecznych Stowarzyszenia i 10 gimnazjalistów uczestnictwo w zajęciach, to ważny krok: pokonanie bariery tremy, własnej słabości; niepewności siebie czy swoich umiejętności, które sprawi, że kiedyś w życiu łatwiej, bez kompleksów będą mogli cenić swoją wartość. Także dzięki podjęciu trudu systematycznej pracy, obowiązkowości, dzięki poznaniu wartości, jaką jest współpraca z drugim człowiekiem - łatwiej żyć. Wiara w siebie, w swoje możliwości, umiejętności i realizacja pragnień stanowią motor do rozwoju własnej osobowości. Uwierzyć w siebie - równa się często: „chcieć to móc”, czasem może tylko przy niewielkiej pomocy przyjaciół.
W przyszłości oby wzajemne poznanie spowodowało, iż coraz więcej ludzi sprawnych ze zrozumieniem spojrzy na osoby niepełnosprawne i ich potrzeby. By pomagali „sprawnym inaczej” w znalezieniu swego miejsca w życiu a ci, by nie bali się wyzwań i jak mówi p.Prezes: „by szczytem ich marzeń nie była renta socjalna, ale możliwość zatrudnienia i podjęcie pracy”.
 
            Oczekując na majową premierę przedstawienia, (o czym poinformujemy Czytelników) życzymy wszystkim uczestnikom twórczego zapału i niesłabnących chęci do realizacji tego przedstawienia.
 
Jolanta Czech
46145