Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Wywiad z p.Janiną Nalepą, kierownikiem Ośr.Pomocy Społecznej w St.Sączu

Treść


.
Wywiad z p.Janiną Nalepą,
kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Sączu
 
będący podsumowaniem projektu systemowego pt „Program aktywizacji społecznej i zawodowej - czas na aktywność w Grodzie Kingi”.   
 
Marcin Sułkowski: Pani Kierownik, proszę o krótkie przybliżenie czytelnikom „Z Grodu Kingi”, na czym polegał „Program aktywizacji społecznej i zawodowej - czas na aktywność w Grodzie Kingi” realizowany przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Starym Sączu?
    - Janina Nalepa: Projekt ten był realizowany w okresie od lipca do grudnia 2008 roku. Wart podkreślenia jest fakt, że został on w całości napisany i był do końca nadzorowany przez pracowników naszego ośrodka: Magdalenę Kuźmiak, Barbarę Nakielską oraz Artura Kotasa, którzy dzięki uczestnictwu w cyklu specjalistycznych szkoleń i własnemu wysiłkowi nabyli wiedzę niezbędną do realizacji projektu. Udało się pozyskać znaczące środki z Unii Europejskiej, które pozwoliły na zawarcie dziesięciu tzw. kontraktów socjalnych z wyłonionymi w drodze wstępnej rekrutacji beneficjentkami naszego ośrodka. Następnie uczestniczyły one w cyklu szkoleń organizowanych przez odpowiednie do tego instytucje jak: Instytut Doradztwa Regionalnego i Europejskiego, odpowiedzialny za aktywizację społeczną oraz Zakład Doskonalenia Zawodowego w Nowym Sączu, którego zadaniem była aktywizacja zawodowa. Dzięki tym szkoleniom Panie nabyły szereg umiejętności, między innymi zdobyły nowe kwalifikacje zawodowe, potrafią teraz poruszać się po współczesnym rynku pracy.
 
M.S: Jakie działania promocyjne zostały podjęte, aby upowszechnić projekt w świadomości mieszkańców Gminy Stary Sącz?
    - J.N: Podjęto szereg działań promocyjnych obejmujących zamieszczenie artykułów w lokalnych gazetach jak: „Dziennik Polski”, „Gazeta Krakowska”, „Kurier Starosądecki”, no i naturalnie artykuł, który mogliśmy zamieścić, dzięki uprzejmości redaktorów, w „Z Grodu Kingi”. Zamówiliśmy także plakaty, ulotki i naklejki promujące nasze przedsięwzięcie, które zostały zamieszczone w najważniejszych instytucjach i miejscach Starego Sącza. Skorzystaliśmy także z promocji w Internecie na portalu promocyjnym Urzędu Miejskiego w Starym Sączu.
 
M.S: Jak Pani uważa, jakie realne korzyści miał udział w programie dla jego uczestniczek? Czy dostrzega Pani w nich zmianę teraz po jego zakończeniu?
    - J.N: Tak, widać sporą różnicę. Beneficjentki uczestniczące w programie przeszły znaczącą zmianę zewnętrzną i wewnętrzną. Dzięki zajęciom aktywizacji społecznej stały się świadome swoich praw, poznały sposoby skutecznego poszukiwania pracy, nauczyły się prezentować swoje zalety. Aktywizacja zawodowa dała im nowe umiejętności zawodowe, przydatne na rynku pracy, potwierdzone zaświadczeniami i certyfikatami o odbytych kursach. Szkolenia pokazały im, że również one mogą wiele osiągnąć, uwolniły ich spore, jak się okazało, zasoby wewnętrzne. Dla mnie ważne jest, że widzę je radosne i uśmiechnięte. Zauważyłam również, że bardzo dobrze czuły się we własnym towarzystwie, stanowiąc zintegrowaną grupę.
 
M.S: Mówiliśmy o zyskach dla uczestniczek, a co było korzystne dla Ośrodka Pomocy Społecznej?
    - J.N: Przede wszystkim wprowadzenie innej, nowej formy pracy socjalnej, na zasadzie, że ośrodek daje środki i stwarza możliwości rozwoju, ale także uczestniczki uwalniają swoje zasoby, aby podnieść kwalifikacje, zyskać nowy zawód, zwiększyć swoje szanse na rynku pracy. Kooperacja pracownika socjalnego z beneficjentem, ukierunkowana na jasno wytyczony cel to nowy kierunek pracy socjalnej, odejście od rozdawnictwa środków. Wykorzystanie funduszy unijnych w naszym programie to inwestycja w człowieka, jego rozwój, uruchamianie zasobów tkwiących w jednostce. Poza tym udało się podnieść jakość pracy socjalnej naszego ośrodka, dzięki zatrudnieniu nowego pracownika i zakup wyposażenia dla jego stanowiska, oczywiście wszystko to w ramach środków z Unii Europejskiej.
 
M.S: Czy uważa Pani, że realizacja tego typu programów zmieni w jakiś sposób spojrzenie na szeroko pojętą działalność pomocy społecznej w naszym regionie?
    - J.N: Oczywiście. Zmieniają się sposoby pracy socjalnej, zmienia się też postrzeganie pomocy społecznej, która nie opiera się już tylko na dawaniu, ale na aktywizacji, pomocy w radzeniu sobie z problemami różnej natury, szerokim wachlarzu poradnictwa, pomocy w nabyciu umiejętności szukania wsparcia ze stron różnych innych instytucji. Pomoc społeczna odchodzi od rozdawnictwa, pomaga usamodzielnić się, czemu służą takie projekty jak „Program aktywizacji społecznej i zawodowej - czas na aktywność w Grodzie Kingi”. Według mnie to dobry, innowacyjny kierunek.
 
M.S: Na koniec proszę powiedzieć czy projekt spotkał się z zainteresowaniem osób, organizacji z zewnątrz?
    - J.N: Zainteresowanie projektem było duże. Już po zakończeniu rekrutacji na ten rok wiele osób pytało o możliwości brania udziału w kolejnym projekcie, realizowanym od przyszłego roku. Uważam, że ludzie dostrzegają korzyści płynące z uczestnictwa w tego typu przedsięwzięciach. Zainteresowanie naszą działalnością wyraziły też organizacje i stowarzyszenia z naszego regionu a nawet Telewizja Kraków, która przyjechała do nas, aby nakręcić materiał dotyczący realizowanego przez nasz ośrodek programu. Muszę powiedzieć, że projekt spotkał się z pozytywnym odbiorem, widzę wiele korzyści z niego płynących jak rozwój beneficjentek, rozwój OPS i zmiana postrzegania pracy socjalnej. Na koniec, jako ciekawostkę powiem, że mamy sygnały, iż osoby objęte programem będą chciały otwierać własną działalność, na pewno będziemy trzymać za nie kciuki.
 
M.S: Bardzo dziękuję za rozmowę!
Wywiad przeprowadził: Marcin Sułkowski
47055