Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Komentarze do wydarzeń religijnych

Treść


.
1 stycznia 2009 r. - UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ BOŻEJ RODZICIELKI
Lb 6,22-27; Ga 4,4-7;
Łk 2,16-21    Pasterze u żłóbka
W Imię Pańskie rozpoczynamy Nowy Rok
 
     U progu Nowego Roku słowo Boże poucza nas, w jakich słowach powinniśmy dobrze życzyć sobie i upraszać Boże błogosławieństwo drugiemu człowiekowi:
     „Niech cię Jahwe błogosławi i strzeże. Niech Jahwe rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6,24-26).
Bóg powiedział do Mojżesza: „Tak będą wzywać imienia mojego nad synami Izraela, a Ja im będę błogosławił” (Lb 6,27). Te słowa mówią nam o przychylności Boga i obietnicy daru pokoju. Kiedy narodził się Zbawiciel, to pokój został darowany nie tylko Izraelitom, lecz wszystkim ludom i narodom. Aniołowie wielbili Boga: „Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania (Łk 2,14).
     Słowo Boże w pierwszy dzień Nowego Roku mocno akcentuje wspaniałą prawdę, że Syn Boży zrodzony z niewiasty przyniósł nam dar przybranego synostwa. Święty Paweł pisze w liście do Galatów (4,6.7): „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze. A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem…”.
      Pierwszy dzień Nowego Roku jest też świętem maryjnym. Czcimy Maryję w tajemnicy Jej Boskiego macierzyństwa. Wielką jest dla nas tajemnica dziewiczego porodzenia Syna Bożego. Święty Maksymilian modlił się:
      Kim jesteś, o Pani? Kim jesteś, o Niepokalana? Nie mogę zgłębić, co to jest być stworzeniem Bożym. Już przechodzi me siły zrozumieć, co to znaczy być przybranym dzieckiem Bożym.
       A Ty, o Niepokalana, kim jesteś? Nie tylko stworzeniem, nie tylko dzieckiem przybranym, ale Matką Bożą i to nie przybraną tylko Matką, ale rzeczywistą Bożą Matką.
       I to jest nie tylko przypuszczenie, prawdopodobieństwo, ale pewność, pewność zupełna, dogmat wiary.
      A czy jeszcze jesteś Matką Bożą? Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił „Matko moja” …Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze… - Kim jesteś, o Boża?...
      I lubował się On, Bóg wcielony, w nazywaniu siebie Synem Człowieczym. Lecz ludzie tego nie zrozumieli. I dziś jakże mało dusz i jak niedoskonale jeszcze to pojmuje.
      Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza.
      Uwielbiam Cię, Ojcze nasz w niebie, za to, żeś w Jej przeczystym łonie Syna swego Jednorodzonego złożył.
      Uwielbiam Cię, o Synu Boży, żeś do Jej przeczystego łona wstąpić raczył i prawdziwym, rzeczywistym Jej Synem się stał.
      Uwielbiam Cię, o Duchu Przenajświętszy, żeś w Jej nieskalanym łonie Ciało Syna Bożego uformować raczył.
     Uwielbiam Cię, o Trójco Przenajświętsza, o Boże w Trójcy Świętej jedyny, za tak Boskie wyniesienie Niepokalanej.
     I nie będę ustawał codziennie po przebudzeniu się ze snu, najpokorniej z czołem przy ziemi uwielbiać Cię, Boże Trójco, mówiąc trzykrotnie: „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen
     Za św. Maksymilianem dziękujmy za dar Bożej Rodzicielki i powierzmy się Jej macierzyńskiej opiece, aby bezpiecznie wzrastać duchowo w tym nowym roku.
 
3 stycznia - WSPOMNIENIE NAJŚWIĘTSZEGO IMIENIA JEZUS
„Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem,
wszystko czyńcie w Imię Pana Jezusa,
dziękując Bogu Ojcu przez Niego” (Kol 3,17)
 
4 stycznia - II niedziela po Bożym Narodzeniu
Syr 24,1-4.8; Ef 1,3-6. 15-18;
J 1,1-18   Prolog. Świadectwo Jana Chrzciciela.
Niech Pan da wam światłe oczy serca!
 
     Dzisiaj słowo Boże mówi nam o Mądrości Boga, a więc o Bogu, który jest źródłem tego wszystkiego co człowiek posiada, potrzebuje i pragnie.
     Święty Jan Apostoł w Prologu wskazuje na Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwą mądrością i wszystko się w Nim koncentruje. On jest Słowem, które było u Boga i Bogiem było Słowo (…) wszystko przez Niego się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi (…) Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w Imię Jego - (J 1,2-4. 10-12).
     Prawdziwie mądry jest ten człowiek, który pije ze źródła mądrości – Jezusa Chrystusa i zakorzenia się w Jego miłości. Otrzymuje wtedy światłe oczy serca (Ef 1,18). To miłość przechodzi z serca do oczu i pozwala poznawać wszystko w takich wymiarach, których nie jest zdolny poznać sam rozum. Dlatego św.Paweł pisze: „Niech (Bóg) da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących - na podstawie Jego działania i siły” (Ef 1,18-19).
     A swoi Go nie przyjęli - pisze św.Jan Ewangelista. Nie mieli światłych oczu serca i nie potrafili przyjąć Jezusa i Jego nauki. A może i my mamy takie słowa Jezusa, których nie potrafimy przyjąć i je odrzucamy?
Prośmy dzisiaj o światłe oczy dla naszego serca, abyśmy potrafili rozpoznać każdą wolę Bożą i zawsze szli za światłem, które przyniósł nam Jezus Chrystus.
 
6 stycznia - UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO
Iz 60,1-6; Ef 3,2-3. 5-6;
Mt 2,1-12  Chrystus Zbawicielem pogan
 
     Bóg prowadzi nas do siebie różnymi drogami i nieustannie daje nam znaki swojej obecności. Przykładem tej prawdy są Mędrcy ze Wschodu z dzisiejszej Ewangelii, którzy dali świadectwo temu, jak Bóg ich prowadził: „Gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon (Mt 2,9-11). To spotkanie z Dziecięciem Jezus odmieniło ich życie. Papież, Benedykt XVI w homilii do młodzieży w Koloni powiedział o Trzech Mędrcach: Pewni byli istnienia Boga i że jest to Bóg sprawiedliwy i dobry. Może słyszeli też o wielkich proroctwach, w których prorocy Izraela zapowiadali Króla, który byłby w głębokiej zgodzie z Bogiem i który w Jego imię i w Jego imieniu miał przywrócić porządek światu. W poszukiwaniu tego Króla ruszyli w drogę: w głębi duszy poszukiwali prawa, sprawiedliwości …Za tym głodem i pragnieniem wyruszyli w drogę - stali się pielgrzymami w poszukiwaniu sprawiedliwości, której oczekiwali od Boga i której chcieli służyć.(…) Nowy Król, któremu oddali pokłon, odbiegał bardzo od ich oczekiwań. Dlatego musieli się nauczyć, że Bóg jest inny od tego, jak Go sobie zwykle wyobrażamy. Tu zaczęła się ich droga wewnętrzna. (…) Musieli zmienić swoje zdanie o władzy, Bogu i człowieku, a uczyniwszy to, musieli także sami się zmienić.
     Także nasze spotkania z Jezusem powinny odmieniać nasze życie. Musimy jednak dostrzegać, tak jak Mędrcy dostrzegli gwiazdę, znaki Bożego działania w naszym życiu i wiernie na nie odpowiadać. Dzisiejsza Ewangelia również uczy nas na przykładzie Heroda, że niepokój serca i lęk zamyka na Jezusa. Prośmy, aby Bóg ustrzegł nas od grzechu Heroda.
 
11 stycznia - niedziela
ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO
Iz 42,1-4.6-7;  Dz 10,34-38;
Mk 1,7-11   Jan Chrzciciel.  Chrzest Jezusa
 
     Wspominamy chrzest Chrystusa w Jordanie. Ludzie obciążeni grzechami przychodzili do Jana Chrzciciela i na znak nawrócenia wchodzili do wód Jordanu, gdzie przyjmowali od niego chrzest, wyznając przy tym swoje grzechy. On chrzcił ich wodą, lecz jak sam mówił, za nim idzie mocniejszy od niego, który będzie ich chrzcić Duchem Świętym(zob. Mk 1,4-8).
     Przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności także Jezus przyszedł do Jana, aby otrzymać od niego chrzest. Dlaczego, przecież nie potrzebował nawrócenia, był bez grzechu? Jezus chciał w ten sposób wyrazić swoją solidarność z grzesznym człowiekiem i to, że przyszedł, aby przywrócić człowiekowi na nowo więź z Bogiem. „W chwili, gdy wychodził w wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie Chrzest Jezusa jest również obrazem i zapowiedzią naszego chrztu. Jak nad Chrystusem w Jordanie, tak i nad nami kiedyś otworzyło się niebo i zstąpił Duch Święty, gdy kapłan nas chrzcił w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Możemy sobie wyobrazić, że w momencie naszego chrztu także Bóg Ojciec do nas mówił: Tyś jest moje dziecko umiłowane! (Mk1,10-11).
    Człowiekowi ochrzczonemu Bóg przekazuje misję swego Syna.   Skoro mamy przedłużać misję Jezusa Chrystusa, musimy zastanowić się nad odpowiedzialnością wobec nas samych i za tych, którzy są obok nas. Czy podtrzymywani przez Boga, napełnieni Jego Duchem gorliwie kontynuujemy misję Chrystusa niosąc w każdym dniu światło dobrej Nowiny? Jak przyczyniamy się do pokoju oraz jedności w swojej rodzinie, otoczeniu, narodzie?
     Nie mówmy: …czasy są złe. Żyjmy dobrze, a czasy będą dobre - ponieważ czasy to my!(św.Augustyn).
 
18 stycznia – II niedziela zwykła
1 Sm 3,3-10.19; 1 Kor 6,13-15, 17-20;
J 1,35-42    Świadectwo uczniów
Słyszeć głos Pana!
 
     Pismo święte mówi nam dzisiaj o powołaniu Samuela oraz Apostołów. W tekstach tych zauważamy, że Bóg powołuje każdego po imieniu. Trzykrotnie Bóg zawołał do Samuela: Samuelu!Mów, bo sługa Twój słucha (1 Sm 3,10). Odtąd Jahwe był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię (1 Sm 3,19). Samuel jednak Go nie rozpoznał, ponieważ nie znał (głosu) Pana. Dopiero kapłan Heli uświadomił mu, kto go woła i jak należy Bogu odpowiedzieć:
     Powołanie Apostołów również dokonało się przez pośrednictwo Jana Chrzciciela. To on powiedział swoim dwom uczniom wskazując na Jezusa: Oto, Baranek Boży. Słysząc to, uczniowie Jana poszli za Jezusem. Szymon, syn Jony na samym początku swego powołania otrzymał nowe imię Kefas. Imię to nadane przez Jezusa zapowiadało zadanie, jakie mu zostanie zlecone.
     Bóg wezwał także każdego z nas po imieniu podczas Sakramentu Chrztu świętego. Sakrament ten jest Bożym wezwaniem i domaga się odpowiedzi.
Największą tragedią człowieka jest nie słyszeć głosu Pana, który mówi do nas przez swoich posłańców, natchnienia, wydarzenia.
     Kiedy uczestniczymy we Mszy św. kapłan mówi do nas, tak, jak kiedyś Jan na pustyni do swoich uczniów: Oto Baranek Boży! Uczniowie idąc za Jezusem pytali: Gdzie mieszkasz nauczycielu? Jezus odpowiedział: Chodźcie, a zobaczycie. Poszli, zobaczyli i pozostali przy Nim.Oto Baranek Boży -Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusz moja. Gdy przyjmujemy Jezusa w swoje życie, On daje nam moc i stajemy się dziećmi Bożymi. Szybko jednak możemy stracić swoje dziedzictwo w Królestwie Bożym, jeżeli będziemy głusi na głos Pana i zejdziemy z drogi posłuszeństwa Jego głosowi. My dzisiaj wiemy gdzie mieszka nasz Jezus, dlatego na słowa kapłana: odpowiadamy:
 
Uwaga! Dzisiejsza niedziela rozpoczyna Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (do 25 stycznia). Kto w czasie trwania Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan uczyni cokolwiek dla jedności Kościoła (modlitwa, jałmużna, post, studium itp.) i weźmie udział w jego zakończeniu, może uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.
 
25 stycznia - III niedziela zwykła
Jon 3,1-5.10; 1 Kor 7,29-31;
Mk 1,14-20   Pierwsze wystąpienie. Powołanie pierwszych uczniów.
Sumienie najważniejszym głosem Boga
 
     Podczas swojego pierwszego wystąpienia Jezus mówił: Czas się wypełnił bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (w.15). Nawracać się oznacza zejście z drogi grzechu! To życie zgodne z nauką Jezusa zawartą w Ewangelii. Uwierzyć w Ewangelię to uwierzyć Jezusowi! Jezus dzisiaj przez swoje wołanie chce poruszyć nasze sumienia, które tak często są uśpione przez grzech. Trzeba nam na nowo usłyszeć głos Boga w duszy. Muszą przebudzić się sumienia na wołanie Jezusa: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię, tak jak przebudziły się i poruszyły sumienia mieszkańców Niniwy, którzy zmienili swoje życie na wołanie Jonasza.
     Sumienie jest jednym z najważniejszych skarbów, jakie człowiek otrzymał od Boga. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego „Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam na sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa” (KKK 1776).
Sumienie jest więc głosem Boga, który pragnie prowadzić człowieka drogą dobra. Ono „…upomina nas, pozwala poznać odpowiedzialność i obowiązek, obawę i nadzieję… Jest zwiastunem Tego, który tak w świecie natury, jak i łaski, mówi do nas przez zasłonę, poucza nas i nami kieruje. Sumienie jest pierwszym ze wszystkich namiestników Chrystusa” (KKK 1778).
     Warto w tej refleksji wspomnieć naukę na temat sumienia naszego rodaka Ks. Profesora Józefa Tischnera. Podkreślał on, że Sumienie jest w człowieku mocą niezwykłą. Na tego rodzaju moc nie natrafimy nigdzie we wszechświecie. Potrafi ono skłaniać człowieka do działania wbrew największym strachom, doprowadzić do szczytów bohaterstwa i głębi skruchy. Dzieje ludzkości są pełne przykładów ludzi, którzy zwyciężali w wojnach najsilniejszych przeciwników, ale uginali się pod ciężarem własnego sumienia.
Sumienie doprowadzało do świętości, bywało także, że uciekając przed nim, ludzie wybierali samobójczą śmierć.
Sumienie poznajemy po owocach. Odsłania ono jak człowiek odnosi się do świata wartości. Najboleśniej doświadcza człowieka sumienie wtedy, gdy odsłania winę. Wdaje się on w spór ze swoim sumieniem. Ale na próżno. Sumienie nie kłóci się z człowiekiem, na wszystkie jego wyjaśnienia i „wytłumaczenia”, na każde „nie mogłem inaczej” - „byłem zmuszony” - sumienie odpowiada przejmującym milczeniem, z którego rośnie wina, jego milczenie ma sens.
     Co niszczy nasze sumienie? Egoizm! Działanie egoizmu zmierza w trzech kierunkach: do nieliczenia się z nakazami sumienia (a więc łamanie sumienia); do zacierania granicy między dobrem i złem; do osłabienia woli.
     Kościół Katolicki uczy, że „Wychowanie sumienia jest zadaniem całego życia”. (KKK 1784) „W formowaniu sumienia słowo Boże jest światłem na naszej drodze; powinniśmy przyjmować je przez wiarę i modlitwę oraz stosować w praktyce” (KKK 1785).
     Jak zareagujemy na dzisiejsze wołanie Jezusa?
opracowała s.M.Elzbieta Wielebińska OSC
47965