Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Maj przed nami

Treść


.
MAJ PRZED NAMI
 
     Tonący w zieleni, ukwiecony kwieciem, rozwiośniony, pełen życia, radości i duchowych uniesień. Jakże wspaniałe są polskie maje: religijne i maryjne, ojczyźniane, pierwszokomunijne i matczyne, maturalne, rocznicowe - skłaniające do głębokich przeżyć, wzruszeń i uniesień serca. Często mówi się o maju, jako o miesiącu miłości, a więc wchodząc w wielorakie przeżywania zacznijmy od lektury
 
„O miłości Boga i Człowieka”
 
Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawiał mu siebie.  (J 14, 21)
 
     To już pewnie tak jest, że odkąd człowiek zacznie myśleć i czuć, zaraz spotyka na swej drodze różne miłości. Miłości wielkie, szaleńcze albo te ciche i dyskretne. Ludzie mówią, a historia potwierdza, że to wielka siła - taka dobra miłość. Że mury kruszy, że niestraszne jej odległości dzielące kochanych i kochających. Stawia na nogi załamanych, koloruje obrazy tym, co tylko ciemne odcienie widzą, budzi z letargu tych, co już w smutku zasypiają.
     Gdyby nie te cudowne ludzkie miłości, nie mielibyśmy takiej imponującej literatury i wielkiej muzyki. To dzięki niej kamienne bloki odsłaniały cudowne kształty postaci w nich ukrytych, a Kaplica Sykstyńska stała się arcydziełem.
Ona pozwalała ludziom przetrwać chwile trudne, czas odosobnienia, wygnania. Miłość ludzka - bohaterka poezji mówionej i śpiewanej. Wielki dar od Boga otrzymany - taka siła napędowa ludzkości.
Dał Pan Bóg przykazanie miłości. A jest to przykazanie trudne. Prawdziwa ludzka miłość z Niego czerpie, uczy się cierpliwości, ofiarności i wierności, ma być najgłębszym przeżyciem, a nie użyciem.
Nie ma mocnych, gdy idzie o miłość, co w życiu człowieczym tak blisko grzechu. I trzeba to sobie ciągle uświadamiać. Z Panem Bogiem o tym rozmawiać.
Dobrze jest też poprosić naszego Pana, by dał nam łaskę cierpliwości. Byśmy dyskretnie i spokojnie pojmowali, że miłość to też samotność, co łączy najbliższych. Bo może być tak, że istnieje niewyrażalne, jako coś bardzo wspólnego dla dwojga ludzi. Wtedy trzeba delikatności, żeby broń Boże nie spłoszyć piękna.
Trzeba dobrego serca, by dobrze działać, nie na siłę, nie z myślą tylko o sobie. Mówił poeta, by się spieszyć kochać ludzi, tak szybko bowiem odchodzą. A może warto dodać jeszcze sobie w sercu, że trzeba uczyć się dobrze kochać ludzi, żeby za wcześnie odejść nie musieli.
Wybr. fragm.. z „Przez rok z Biblią”
Marka Sokołowskiego SJ
 .
Jak słodko!
Dłoń wyciągam w górę
i naginam
Niską gałąź kwitnącą do ust,
i całuję chłód płatków…
Wpół przymykam oczy…
Przypominam…
                        Leopold Staff
50580