Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Wywiad z Zofią Wcisło

Treść


.
W TROSCE O GODNOŚĆ LUDZI NIEPEŁNOSPRAWNYCH
I ICH RODZIN
rozmowa z p.Zofią Wcisło - prezeską stowarzyszenia “Gniazdo”
 
 
 
 
To wspaniałe przedsięwzięcie. Powstanie w Starym Sączu Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych wypełniło lukę, jaka istniała w tego rodzaju działalności w naszym mieście. Od tej pory minął już niemal rok. Stąd rozmowa z autorką pomysłu na powstanie tej organizacji i jej prezeską.
 
Chciałam Panią prosić o przedstawienie celów, którym służy działalność członków Stowarzyszenia.
- Nasze Stowarzyszenie powstało, najogólniej rzecz ujmując, w trosce o godność ludzi niepełnosprawnych i ich rodzin. Tę zasadę zapisaliśmy w statucie i w naszych sercach; tego się trzymamy. A naszym mottem, które przytaczałam w swoich wypowiedziach, jest biblijne wezwanie do aktywności zawarte w słowach: “Biada sercom tchórzliwym i rękom opuszczonym”. Staramy się, żeby osoby, w jakimś sensie poszkodowane przez los, uczestniczyły w życiu społecznym gminy, parafii, a nie były wstydliwie ukrywane przed ludzkimi oczami w czterech ścianach własnego mieszkania, pozbawione sensownego zajęcia i pozostawione “pod okiem mrugającego ekranu telewizora”.
Dzięki zrozumieniu i operatywności naszych władz samorządowych, a personalnie panów burmistrzów Mariana Cyconia i Jacka Lelka - najważniejsze, najbardziej wymierne działanie to jest Środowiskowy Dom Samopomocy, który staje się faktem. Trwa remont budynku po przedszkolu w Cyganowicach. Zakupiony został sprzęt i wyposażenie.
Do założonego celu zbliżamy się podejmując też, może małe, ale systematyczne działania, będące elementem terapii społecznej.
 
Czyli można by pokusić się o podsumowanie prawie rocznej działalności Stowarzyszenia?
- Nawiązaliśmy kontakty z instytucjami i organizacjami zajmującymi się osobami niepełnosprawnymi. Dwa razy w tygodniu pełnimy dyżury, podczas których zapoznajemy się z problemami rodzin osób niepełnosprawnych i w miarę możliwości staramy się im pomóc. Ważnym ogniwem w kontaktach z potrzebującymi naszej pomocy jest, pracująca w sklepie ze sprzętem medycznym, kol.Maria Tokarczyk, która bardzo się wczuwa w potrzeby niepełnosprawnych i skutecznie organizuje pomoc. Dbamy o udział naszych podopiecznych w comiesięcznych Mszach św. sprawowanych przez o.Stanisława Olesiaka, będących okazją do organizowania mniejszych lub większych spotkań integracyjnych w różnych miejscowościach na terenie naszej gminy. Spotykaliśmy się Starym Sączu, Cyganowicach, Przysietnicy, Gołkowicach, a grudniowe spotkanie rozpoczęte Eucharystią, odbyło się w Domu Kultury w Łazach Biegonickich i połączone było z odwiedzinami św.Mikołaja. Wzięło w nim udział około sześćdziesięciu osób - podopiecznych wraz z opiekunami, tak że gościnna świetlica, odświętnie udekorowana na tę okazję, pękała w szwach. Jak wszędzie tak i w Łazach doświadczyliśmy serdecznej gościnności, i osoby po raz pierwszy przebywające w naszym gronie, nie mogły uwierzyć, że mimo widocznych niedomagań twarze uczestniczących w tym spotkaniu rozjaśniał promienny uśmiech. Poczęstunek przygotowały panie z koła gospodyń wiejskich, a serdecznym słowem powitał nas proboszcz biegonickiej parafii św.Wawrzyńca ks.Józef Atłas. Będąc w innych parafiach przyjmowani byliśmy na plebaniach, a w Starym Sączu korzystamy z szeroko dla nas otwartego, dzięki życzliwości ks.prałata Alfreda Kurka, Domu Parafialnego.
Spotkania organizujemy sposobem gospodarczym angażując zainteresowanych.
 
Jakie jeszcze działania podjęło Stowarzyszenie?
- Podczas imprezy z okazji imienin Starego Sącza zorganizowaliśmy rozdawanie ulotek z logo naszego Stowarzyszenia i informacjami na jego temat, na drugiej jej stronie przedstawiliśmy zasady pomocne w kontaktach z osobami niepełnosprawnymi. Ulotka ta miała charakter integracyjny.
Inną częścią naszej działalności jest propagowanie zdrowych sposobów spędzania wolnego czasu, dla osób o ograniczonych możliwościach uprawiania sportu i rekreacji na miarę zdrowych ludzi.
Ze składek zakupiliśmy sprzęt, rozpoczęliśmy treningi i upowszechnianie paraolimpijskiej dyscypliny sportu o nazwie boccia. Jest to odmiana gry w kule, która przybyła do Polski wraz z reemigrantami z Francji.
Uruchomiliśmy wolontariat. Kilkoro wolontariuszy opiekuje się najbardziej poszkodowanymi, pomagając im i ich opiekunom, którzy bardzo życzliwie podeszli do naszej inicjatywy i są niezmiernie wdzięczni za okazywaną pomoc.
Pod koniec ubiegłego roku uzyskaliśmy status organizacji pożytku publicznego, mamy więc prawo do 1% podatku przy rocznych rozliczeniach PIT. W związku z tym staramy się rozpropagować wśród społeczeństwa naszą prośbę. Wydrukowaliśmy gotowe blankiety dowodów wpłaty i wraz z ulotką je rozprowadzamy, m.in. zostały dołączone do świątecznego numeru “Z Grodu Kingi”.
Dane dotyczące naszego Stowarzyszenia można znaleźć w internecie w bazie organizacji pozarządowych na stronie http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=136318 i z niej wydrukować formularz przelewu - wpłaty 1% podatku.
Mamy wiele potrzeb, bo zamierzamy kontynuować i rozszerzać naszą działalność.
 
A jakie są dalsze plany i zamierzenie członków “Gniazda”?
- Wielkim wyzwaniem będzie przystąpienie do konkursu na prowadzenie Środowiskowego Domu Samopomocy w Cyganowicach, kiedy zostanie rozpisany przez Burmistrza.
Będziemy kontynuowali comiesięczne spotkania modlitewne i integracyjne starając się o ich wzbogacenie. Nadal będziemy prowadzić zajęcia sportowe z bocci a także rozszerzać je o inne dyscypliny sportu, taniec a także gimnastykę dla opiekunów przybywających ze swoimi podopiecznymi. Mamy zamiar brać udział i organizować rozgrywki z bocci, celem rozpropagowania jej w szkołach, placówkach opiekuńczych i terapeutycznych.
Będziemy organizować udział w masowych imprezach kulturalnych i nabożeństwach, nie ograniczając się tylko do comiesięcznych Mszy dla niepełnosprawnych, ale zachęcać do większej integracji społeczności osób niedomagających ze zdrowymi.
Będziemy bardzo się starali o rozkrzewienie idei wolontariatu, nie tylko na terenie miasta ale także w całej gminie, gdzie jest naprawdę wiele potrzeb.
Chcemy stworzyć grupę teatralną, jako zalążek świetlicy integracyjnej. W ramach festiwalu fotograficznego “Widzi się” zorganizujemy konkurs fotograficzny. Zgłosimy uczestnika na konkurs “Zaczarowane piosenki” ogłaszany przez fundację Anny Dymnej.
Będziemy pełnić dyżury i w miarę możliwości pomagać w rozwiązywaniu problemów, z którymi przychodzą do nas ludzie.
Mamy zamiar uczestniczyć w szkoleniach, konferencjach i spotkaniach na temat programów pomocowych i zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Postaramy się o utworzenie strony internetowej naszego Stowarzyszenia.
.
 Co jeszcze chciałaby Pani przedstawić Czytelnikom gazetki parafialnej?
- Zapraszamy do nas. Czeka nas wiele pracy. Mam nadzieję, że nam się uda dzięki tym, którym chcę teraz podziękować: przede wszystkim Panu Bogu; zrobię to słowami psalmu 66: “Błogosławiony Bóg, co nie odepchnął mej prośby i nie odjął mi swej łaskawości
Dziękuję moim wspaniałym koleżankom i koledze z Zarządu Stowarzyszenia i ich współmałżonkom pp.Laskom, Tokarczykom, Jędrzejowskim, p.Ani Górz. Dziękuję panom Burmistrzom; ks.Alfredowi Kurkowi, o.Stanisławowi Olesiakowi, proboszczom parafii, które nas gościły i zapraszają w przyszłości. Bardzo dziękuję p.Janowi Czechowi. Nie do przecenienia jest pomoc prawna, jaką służył nam p.Jakub Nalepa.
Wyrażam naszą wdzięczność sponsorom: krakowskiemu Wydawnictwu “Znak”, Spółdzielni Handlowo Produkcyjnej w Starym Sączu, Bankowi Spółdzielczemu w Starym Saczu, firmie “Ramex”, panom: Pawłowi Kowalczykowi, Dariuszowi Wokaczowi i .Józefowi Setlakowi z USA.
Dziękuję za współpracę siostrom: Eleonorze, Cecylianie i Małgorzacie, państwu: Halinie Borowskiej, Mieczysławowi Zagórowskiemu, dyr. Szkoły Podstawowej nr 1 Zdzisławowi sWojnarowskiemu i Markowi Kanikowi.
Serdeczne dzięki składam wolontariuszom, a szczególnie p.Szczepanowi Nowakowi.
Dziękuję wszystkim członkom Stowarzyszenia, którzy w jakikolwiek sposób włączają się w jego działalność, a szczególnie paniom: Jadwidze Szlęk, Marii Listkiewicz, Jolancie Czech, Zofii Kurnycie, Aldonie Bulandzie, Władysławie Borzęckiej, Stanisławie Skwarło, Teresie Dudzic, panu Janowi Ramsowi i wielu innym, których nie sposób wymienić. Mam nadzieję, a nawet jestem przekonana, że ta praca daje nam wiele radości, satysfakcji, że nas wszystkich ubogaca, bez podziału na opiekunów i podopiecznych. Życzę pomyślności.
Dziękuję za rozmowę i nam wszystkim życzę obfitości Bożych łask, w realizacji zamierzeń związanych z pracą na rzecz osób potrzebujących naszej pomocy.
Jolanta Czech
”.
49230