Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Szlakami króla Jana III Sobieskiego

Treść


.
Relacja z podróży
SZLAKAMI KRÓLA JANA III SOBIESKIEGO
(część II)
.
Oczarowani pięknem Lwowa w kolejnym dniu wycieczki wyruszamy śladami historii, a konkretnie (jakby w szczególnym przekazie dla Starego Sącza) drogami życia Jana III Sobieskiego. Wracając z odsieczy wiedeńskiej król Jan w naszym mieście wyznaczył sobie czas na odpoczynek i spotkanie z umiłowaną żoną Marysieńką. Tu zauroczył się osobowością księżnej Kingi, świętością Elżbiety Węgierskiej i pamięć tych obu postaci zabrał z sobą, przetwarzając w trwałe formy kultu. Rozsławił Stary Sącz i przyczynił się do beatyfikacji naszej Patronki. Czy to nie wystarczające powody do wdzięczności i zobowiązania, by dobrze znać biografię i osobowość jednego z najwybitniejszych polskich władców? Powędrujmy więc jego drogami.
.
Pierwszym etapem: Olesko
.
Z Lwowa wjeżdżamy na trasę szybkiego ruchu, budowaną na Euro 2012, łączącą Lwów z Kijowem (ponad 700 km długości). Jak okiem sięgnąć bezkresne równiny, bujna roślinność, widać żyzna gleba, prawie niezamieszkałe tereny, a środkiem idzie budowa, gigantyczne przedsięwzięcie. Po obu stronach piętrzą się góry ziemi, tysiące ton, co jakiś czas zjeżdżamy na objazdy i tam widać kilkumetrowej głębokości tunele, potężne maszyny, choć pracowników niewielu, ale wrażenie robi to niesamowite. Przewodnik, wśród różnych ciekawostek podaje i tę, że historia zakreśliła tutaj swój przedziwny krąg, po latach zatargów, wojen i ekspansji tureckiej na te ziemie, obecnie właśnie Turcy prowadzą tę największą inwestycję ukraińską, wygrali przetarg na budowę czteropasmówki.
Przy tej trasie - 75 km od Lwowa - leży Olesko, rodzinne miasto króla Jana. Z daleka widoczny na wysokim wzgórzu, wznosi się jeden z najładniejszych zamków Ukrainy, otoczony malowniczym parkiem, rodzinny dom króla. Usytuowany na pograniczu Polski i Litwy kiedyś miał znaczenie strategiczne, w XV wieku był już rezydencją mieszkalną, urządzoną w stylu włoskiego renesansu, a dziś stanowi filię Lwowskiej Galerii Sztuk z bogatymi zbiorami zabytków sztuki sakralnej i rodowej. W tym zamku przyszli na świat dwaj królowie polscy: Jan III Sobieski (1629 r.) i Korybut Wiśniowiecki (1639 r.). Tu wmontowana tablica z podobizną króla głosi:
1683 - 1933 Jan III Sobieski Król Polski
W 250 rocznicę zwycięstwa pod Wiedniem i ocalenia chrześcijaństwa od nawały tureckiej

Urodził się w rodzinie z tradycjami i ambicjami, odpowiedzialnej i patriotycznej. Ojciec - Jakub Sobieski - gruntownie wykształcony, był kasztelanem krakowskim, marszałkiem sejmów, a także pierwszym świeckim senatorem Rzeczypospolitej. Walczył z Rosjanami, Szwedami, Tatarami i Kozakami. Ożenił się z wnuczką hetmana Stefana Żółkiewskiego Zofią Teofilą Daniłowiczówną i z tego związku, jako drugi syn, przyszedł na świat przyszły władca Polski. Już wtedy, w XVII wieku bardzo doceniano naukę i wiedzę, znajomość obcych języków i podróże, a także kulturę, religijność i etos rycerski. Ojciec Jakub powtarzał zawsze synom:
“Ludzie więcej sobie ważą chudego pachołka uczonego, aniżeli pana wielkiego a błazna, co go sobie palcem ukazują”.
Rodzice zadbali o bardzo staranne wykształcenie synów, Marka i Jana, obaj ukończyli Akademię Krakowską, znali łacinę, niemiecki, francuski, włoski i turecki. Ówcześni magnaci za niezbędny warunek pełnej edukacji uważali podróże zagraniczne po Zachodniej Europie. Obaj Sobiescy 2 i 1/2 roku podróżowali po Niemczech, Francji i Anglii, zwiedzali zabytki, uczyli się języków obcych, poznawali tajniki życia, dzieła sztuki itp. Po powrocie zaangażowali się w życie polityczne kraju, w obronę jego granic, zorganizowali chorągwie i walczyli. W bitwie pod Beresteczkiem Jan został ciężko ranny, a Marek poległ. Po wyleczeniu Jan nadal walczył. Obok waleczności wyróżniał się stałością i wiernością uczuć. Czekał cierpliwie na wybrankę serca - Marię Kazimierę, poślubił ją w trzy miesiące po śmierci pierwszego męża, hetmana Jana Zamojskiego. Perełkami epistolografii można nazwać listy pełne miłości i oddania, które słał do żony niemal każdego dnia, z każdego zakątka ziemi.
W kolejnych walkach z Kozakami, Turkami i Tatarami okrył się sławą odnosząc duże sukcesy. Za Podhajce otrzymał urząd hetmana wielkiego koronnego. Jako wybitny mąż stanu, znakomity wódz, w 1673 roku pod Chocimiem zdołał rozbić wielką armię turecką, co uznano za ocalenie Rzeczypospolitej. W tym też roku, uważany za człowieka o wyjątkowo wysokich horyzontach, został wybrany na króla Polski.
W 1683 roku poproszony przez cesarza austriackiego Leopolda I o wsparcie w walce z nawałnicą tatarską pospieszył z odsieczą. Powierzono mu naczelne dowództwo, zaakceptowano jego plan bitwy. odniósł zwycięstwo, chociaż nie udało się doszczętnie rozbić armii Kara Mustafy. W kolejnych bitwach koło Bratysławy i pod Parkanami rozbił większą część armii tureckiej. W listopadzie przed nadejściem zimy zarządził odwrót. Wracał w aureoli sławy przez Lubowlę i Stary Sącz, gdzie spotkał się z Marysieńką i 23 grudnia powrócił do Krakowa. Zwycięstwo wiedeńskie przyniosło orężowi polskiemu wiekopomną chwałę.
Jan III był świetnym politykiem, prowadził mądrą politykę zagraniczną, cieszył się autorytetem w Europie, wewnętrznie umacniał państwo, ukracał anarchię, gadulstwo sejmów, chciał wzmocnić władzę centralną. Przygotowywał plany reform, snuł oszałamiające perspektywy jako zarazem wizjoner i wielki strateg polityczny. Polacy jednak rzadko bywali zgodni i jednomyślni, zainteresowani dobrem publicznym bardziej niż prywatnym. Nie pozwolili królowi realizować planów, zmarł w 1696 r. Zapisał się w historii bardzo pięknie jako najbardziej wykształcony król spośród wszystkich władców europejskich.
.
Żółkiew - końcowym etapem podróży
.
I to miejsce ma ścisły związek z biografią króla Jana III. To drugie pod względem ilości zabytków miasto w obwodzie lwowskim, w XVII wieku prywatna rezydencja i centrum ogromnych włości ziemskich króla Jana III Sobieskiego. Ma wielki park, bogato zdobiony zamek. To właśnie spod murów Żółkwi wyruszyły wojska na zwycięskie wyprawy pod Wiedeń i Parkany. Tutaj czczono wielkie zwycięstwa Europy nad Turkami, z udziałem koronowanych głów wszystkich państw. Miasto forteca z wysokimi murami obronnymi, z czterema bramami i potężnym zamkiem, a jako ośrodek religijny przy 2 tys. ludności posiadało 6 klasztorów, 5 cerkwi, 4 kościoły i wielką synagogę. Jan Sobieski zezwalał na budowy w innych obrządkach.
W centrum miasta stoi wspaniała kolegiata pw. św.Wawrzyńca, postawiona jako panteon chwały oraz mauzoleum rodzinne Żółkiewskich. Pełno tu płaskorzeźb i rzeźb nagrobnych, wśród nich nagrobek ojca króla Jana - Jakuba Sobieskiego. Tu pochowani są synowie króla - Jakub i Konstanty. Oprowadza nas tamtejszy ksiądz proboszcz, choć 30 tys. mieszkańców ma tylko 111 parafian i bardzo dużo do restaurowania po zniszczeniach zaistniałych, gdy kolegiata służyła jako magazyn. Uskarża się na brak funduszy, a zabytki są najwyższej klasy. Wśród nich po lewej stronie piękny, odnowiony ołtarz zwraca naszą uwagę dziwnie znanymi postaciami. Ksiądz wyjaśnia, że to fundacja króla Jana - na jego osobiste życzenie - dowód szczególnej adoracji starosądeckich patronek.

W ołtarzu postacie św.Kingi i św.Elżbiety Węgierskiej, i choć nie wolno tu robić zdjęć ks.proboszcz pozwala dla potrzeb naszej gazetki. Uzupełnia też informacjami o szczególnej adoracji naszej Patronki przez króla, który po powrocie spod Wiednia znaczną część kosztowności, wotum zdobyczne po odsieczy, zawiózł w ofierze do Watykanu, czyniąc zabiegi o przyspieszenie procesu beatyfikacji księżnej Kingi. Zasługi króla w tym dziele są niezaprzeczalne. Być może wtórował mu w tych staraniach syn Ziemi Podegrodzkiej o.Stanisław Papczyński, który gorliwością i wiedzą zjednał sobie króla i późniejszego papieża Innocentego XII.
Nawet tak pobieżne relacje muszą potwierdzić prawdę, że podróże kształcą. Nasza ubogaciła nas wielorako, m.in. wiedzą o tym, jakiego to króla mieliśmy. Po wnikliwej analizie autor biografii ks.Coyer podsumował osobowość Jana III Sobieskiego następująco:
“Nie będąc krwi królewskiej,
miał duszę królów”.
Zofia Gierczyk
46156