Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

W Niedzielę Kapłańską

Treść


.
W Niedzielę Kapłańską
KSIĄDZ JAN TWARDOWSKI - O KAPŁAŃSTWIE
.
Proroczo przewidział poetycką nieśmiertelność pisząc o swoich wierszach:
“Wiem, co po śmierci zrobię
Z wami na zawsze zostanę”
I został, za ich sprawą, również z nami, z uczestnictwem we wszystkich ludzkich sprawach, w każdym temacie obecny, dzielący się swoją mądrością i doświadczeniem. Wiele strof i refleksji poświęcił np. kapłaństwu. Kto piękniej wypowie jego istotę i niepowtarzalność? Oddajemy głos najsławniejszemu księdzu-poecie..

- Uważam, że kapłaństwo jest przepiękne. W świecie pełnym banalności, okrucieństwa ksiądz może budzić nadzieję, może głosić Boga i Jego miłość.
- Kapłaństwo jest wielką tajemnicą tak samo jak wiara. Jego istotę musi stanowić fascynacja Jezusem. Być zafascynowanym to dać się porwać. Dać się porwać miłości. A miłość nigdy nie jest za coś, jest pomimo wszystko. Uczmy się kochać, by sprawdzać siebie.
Własnego kapłaństwa się boję
własnego kapłaństwa się lękam
i przed kapłaństwem w proch padam
i przed kapłaństwem klękam (...)
.
- Co to jest powołanie? Jest to wola Boga, głos spoza mnie. Powołany przez Boga jest człowiekiem, od którego Bóg najwięcej wymaga, wzywa do miłości heroicznej, bezinteresownej. To nie przywilej, to odpowiedzialność i obowiązek. Bóg powołuje, by służyć z miłości drugim.
Patrzę Jezus na brzegu
wydawał się łatwy
taki do serca na co dzień.
Mówił - Przyjdź
czekam
tylko nie licz na cuda
do mnie się idzie przez ogień.
.
- Ten, kto idzie za Chrystusem, musi porzucić wszystko. Najtrudniej być posłusznym, aby we wszystkim, co nas spotyka, odczytać znak woli Bożej. Przy czym za mało jest spełniać Bożą wolę, trzeba ją pokochać.
Za wszystko dziękuję
za spokój i trwogę
za to, że nie rozumiem
i odejść nie mogę
za to, że nas łączą nierozpoznane ręce
za jedną jeszcze jesień, by pokochać więcej
uratuje, otworzy parasol nade mną
posłuszeństwo, co prowadzi w ciemność.
.
- Kapłaństwo ma być służbą, ale też miłością. Jeżeli żyjesz dobrem tych, dla których pracujesz, gdy dostrzegasz ludzi, z którymi pracujesz, przestajesz żyć tylko dla siebie i żyjesz miłością.
Boże, którego nie widzę
a kiedyś zobaczę
przychodzę bezrobotny
przystaję w ogonku
i proszę Cię o miłość jak o ciężką pracę
.
Modlę się o miłość
prawdziwą co się nie zmieni
taką co przyjdzie od razu
bez nadziei.
.
- Człowiek Bogu jest potrzebny, bo Bóg chce kochać przez ludzi. Tak mam kochać ludzi, by przeze mnie kochał Bóg.
Napisałaś do mnie list serdeczny
przyniosłaś trzy jabłka z ogrodu
ciszę ukrytą w chlebie
zdziwiony myślę nieśmiało
że Bóg mnie kocha przez ciebie.
.
- A co z kazaniami? Koniecznie “Bez indyków”
Homilie jak ciężkie indyki
jakby ktoś przyszedł
porozmawiać z nikim
Jezus na śmierć rozebrany
bosy
prosi o słowa świeże
wilgotne od rosy
.
(...) Mów o częstej komunii z Chrystusem
z katechizmu o cnotach najprościej
i że grzechy przeciwko nadziei
są tak ciężkie jak przeciw miłości (...)
 
- Świętość to nie jest wyższość, a ogromna współodpowiedzialność za drugich, Ustawienie się w kolejce z innymi, poczucie wspólnoty.
Jaka to radość
pomagać
dźwigać
biec do chorego z wywieszonym językiem
własne swe serce nieść jak gorączkę
rozdawać
i wciąż się czuć bezradnym
być niczym
by Pan Bóg mógł działać
wszystko jest wtedy
kiedy nic dla siebie.
.
- A na koniec najprostsze kapłańskie życzenia:
Żeby móc tak nareszcie uprościć
jedną miłość wybrać z wielu miłości,
jedną przyjaźń najbardziej prawdziwą,
z zim na łyżwach tę jedną szczęśliwą
z psów kudłatych - najwierniejsze psisko
z prac doktorskich - jasną nade wszystko.
.
To bliziutko już od tej prostoty
do jedynej za Bogiem tęsknoty..
Teksty pochodzą ze zbioru
ks.Jana Twardowskiego pt.: “Budzić nadzieję”
Wybrała ZG
49745