Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

> Zaniepokojona < radość duszpasterzy...

Treść


.
“ZANIEPOKOJONA” RADOŚĆ DUSZPASTERZY
“SAKRAMENT POŻEGNANIA Z KOŚCIOŁEM”
“Światłości wiecznej blask
Bądź dla nas zdrojem łask
O Duchu Święty.
(…)
Bez Ciebie w sercach noc
Opuszcza ducha moc
O Duchu Święty
(…)
Ucz nas dla Twojej czci
Poświęcać życia dni
O Duchu Święty.
(…)
(Ks.W. Marcinowski, pieśń “Światłości wiecznej blask”)
“Bierzmo”, “birmowati”, “cofirmatio” Ducha Świętego
Bierzmowanie należy do sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Polskie słowo “bierzmowanie” nie ma odpowiednika w oryginalnym tekście greckim Nowego Testamentu, lecz pochodzi, najprawdopodobniej, od czeskiego terminu “birmowati” oznaczającego “utwierdzenie”, “umocnienie”. Taką samą treść zawiera łacińskie słowo “confirmatio” (polskie: “umocnienie”). Są jednak i tacy, którzy polską nazwę sakramentu bierzmowania tłumaczą pochodzeniem od słowa “bierzmo” czyli najważniejszej belki podtrzymującej konstrukcję dachu (XVI wiek).
Bierzmowanie, w świetle tych znaczeń, jest zatem sakramentem, który “podtrzymuje” naszą zażyłość z Chrystusem, który “umacnia” naszą więź eklezjalną uzdalniającą nas do aktywnego uczestnictwa w życiu Kościoła.
Sobór Watykański II w Konstytucji Lumen Gentium stwierdza, że wierni “przez sakrament bierzmowania jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem, otrzymują szczególną moc Ducha Świętego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowiązani są, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do bronienia jej” (KK 11).
Bierzmowanie jest sakramentem, który daje Ducha Świętego a przez Niego obdarowuje nas światłem i mocą, abyśmy głębiej zakorzenili się w synostwie Bożym, ściślej zostali wszczepieni w Chrystusa, abyśmy umocnili naszą więź z Kościołem, włączyli się bardziej w jego posłanie i abyśmy pomagali w świadczeniu o wierze chrześcijańskiej swoim słowem i czynem.
.
Ważne akcenty w formowaniu kandydatów do sakramentu bierzmowania
Przygotowanie kandydatów do bierzmowania powinno mieć na celu doprowadzenie ich do głębszego poznania i zjednoczenia z Chrystusem, do większej zażyłości z Duchem Świętym, Jego działaniem, darami i natchnieniami, aby mogli oni lepiej podjąć apostolską odpowiedzialność życia chrześcijańskiego. Lepszemu poznaniu Pana Boga i Kościoła przez kandydatów do bierzmowania ma służyć przede wszystkim katecheza i gorliwe w niej uczestnictwo. Dlatego od kandydatów bezwzględnie wymaga się systematycznej i aktywnej obecności na katechizacji szkolnej i w comiesięcznych spotkaniach. Te comiesięczne spotkania, to dopełnienie katechezy szkolnej, jej ubogacenie w element praktycznego przeżywania treści zdobytych przez uczniów w szkolnych ławach. W kościele bowiem, Młodzi przez celebrację /uczestnictwo/ Liturgii Świętej, mają okazję doświadczenia SACRUM i przeżywania modlitwy jako osobistego kontaktu z Panem Bogiem. Mają w ten sposób możliwość samodzielnego odkrywania swojego miejsca i zadań w Kościele.
Wzrost wiary kandydatów i życia prawdziwie chrześcijańskiego ma być skutkiem przyjmowania przez nich z głęboką wiarą Sakramentów Świętych. Pragnienie kandydatów wyrażone w solidnym i gorliwym wypełnianiu tych praktyk religijnych jest najlepszym sprawdzianem prawdziwości ich nawrócenia a szczególnie miernikiem ich postępu na drodze życia chrześcijańskiego i ich gotowości na przyjęcie bierzmowania. Konieczność szczerego i autentycznego nawrócenia się, to nie jakieś chwilowe i pobieżne porzucenie grzechu. To nie powierzchowne rozumienie praktyki sakramentalnej spowiedzi, lecz zdecydowane zerwanie z wszelkim złem i jego przejawami. Dlatego najbardziej przekonującym świadectwem przynależności kandydatów do Chrystusa i jego Kościoła jest ich zdolność do zachowywania Bożych przykazań. Duch Święty, którego kandydaci otrzymają w sakramencie bierzmowania, da im tę zdolność a stanie się to poprzez rozlanie w tak przygotowanych sercach MIŁOŚCI, która jest pierwszym darem zawierającym wszystkie inne. Św.Paweł w Liście do Koryntian pisał o tej miłości, która ma stać się zasadą NOWEGO ŻYCIA w Chrystusie (1Kor 13). A w Liście do Galatów pouczał, że “Duch jest naszym życiem; im bardziej wyrzekamy się siebie, tym bardziej, <stosujemy się do Ducha> (Ga 5,25). Dlatego każdy kandydat ma uwrażliwiać serce i przygotowywać się na tę nową obecność Pana Boga objawiającego się w Duchu Świętym. To zaszczepianie kandydatów na prawdziwym Krzewie Winnym, Jezusie Chrystusie, ma skutkować owocami Ducha: “miłością, radością, pokojem, cierpliwością, uprzejmością, dobrocią, wiernością, łagodnością, opanowaniem” (Ga 5,22-23). Każdy kandydat powinien więc wszystko to wypełniać z radością i ochotą przenikając swoje starania w dążeniu do sakramentu bierzmowania codzienną, osobistą modlitwą, lekturą Pisma Św. oraz regularnym i pełnym uczestnictwem w niedzielnej Mszy św. Modlitwa najdoskonalej przygotowuje na przyjęcie mocy i łaski Ducha Świętego, dlatego musi być nieodzownym i stałym elementem formacji duchowej każdego z kandydatów do sakramentu bierzmowania.
.
Odpowiedzialność i troska o bierzmowanych obowiązkiem… nie tylko kapłanów
Zgodnie z Polskim Dyrektorium Katechetycznym “osobami odpowiedzialnymi za formację młodzieży przygotowującej się do sakramentu bierzmowania są kapłani (proboszczowie), katecheci, animatorzy wywodzący się z kościelnych ruchów młodzieżowych” (PDK 107). Dlatego też w procesie przygotowania kandydatów do bierzmowania powinni brać udział obok księży i katechetów również animatorzy i liderzy różnych grup czy organizacji parafialnych.
Wskazane jest też, aby w procesie przygotowawczym do sakramentu bierzmowania czynny udział wzięli rodzice kandydatów. Ich troska i życzliwość oraz wsparcie duszpasterzy w wychowywaniu religijnym dzieci stanowi nieoceniony wkład w formację przyszłych Apostołów Chrystusa. W Kodeksie Prawa Kanonicznego ustawodawca na pierwszym miejscu wymienia właśnie rodziców obok duszpasterzy, którzy “mają troszczyć się, żeby wierni zostali właściwie przygotowani do przyjęcia bierzmowania i w odpowiednim czasie do niego przystąpili” (kan. 890 KPK). Przez sam fakt przebywania z dzieckiem, wychowywania go na różnych etapach jego rozwoju, nieustannego czuwania nad jego dobrem, rodzice mogą i powinni wykazać swoje zatroskanie o właściwe przygotowanie swojego potomstwa do świadomego korzystania z dóbr sakramentalnych, jakie oferuje Pan Bóg w swoim Kościele.
Rodzice są współtwórcami wspólnoty parafialnej, a więc i ona nie może pozostawać obojętna na ich wysiłki związane z odpowiednim przygotowaniem dzieci do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Modlitewny współudział całej wspólnoty parafialnej w przygotowaniu kandydatów do bierzmowania, jak i w samej uroczystości udzielania tego sakramentu ma na pewno niebagatelne znaczenie dla przyjmujących go.
Przy bierzmowaniu, podobnie jak przy chrzcie, kandydaci powinni poszukiwać pomocy duchowej, wybierając sobie świadka bierzmowania. Świadkiem bierzmowania ma być osoba dorosła, która przyjęła sakramenty inicjacji chrześcijańskiej (chrzest, bierzmowanie, Eucharystię). Ma to być osoba prowadząca życie zgodne z wymogami Ewangelii, ciesząca się nieposzlakowaną opinią. Wybór świadka musi być przemyślany i uwarunkowany dobrem duchowym i religijnym kandydata do bierzmowania.
.
Formacja duchowa bierzmowanych ubogacona drobnymi ale ważnymi szczegółami
Imię, jakie bierzmowany przyjmuje musi być chrześcijańskie. Należy wybrać świętego patrona, który będzie strzegł bierzmowanego, wspierał go w dawaniu świadectwa wierze słowem i czynem. Źle, jeśli bierzmowany wybiera imię kierując się jego atrakcyjnością w brzmieniu pomijając przy tym zupełnie życiorys świętego patrona, który je nosił.
Nie jest też sprawą obojętną, jaki strój przywdzieje bierzmowany, jego rodzice i świadkowie bierzmowania. Strój osoby uczestniczącej w uroczystościach bierzmowania ma bowiem wyrażać szacunek dla Pana Boga i bliźniego, ma odpowiadać powadze miejsca i przeżywanych tajemnic.
Sprawa ubioru dotyczy zresztą każdej Mszy św., każdej wizyty w kościele czy urzędzie parafialnym.
.
Czy kapłan może odmówić udzielenia sakramentu? Czyli kto może a kto nie może i nie powinien przyjąć bierzmowania?
Odpowiedź na to pytanie daje kanon 889 Kodeksu Prawa Kanonicznego w §1 stwierdzając, że “zdatnym do przyjęcia bierzmowania jest każdy i tylko ten, kto został ochrzczony, a nie był jeszcze bierzmowany”. Warunkiem bezwzględnym do ważnego przyjęcia tego sakramentu jest oczywiście chrzest św. Osoba, która nie została ochrzczona, nie może ważnie przyjąć bierzmowania.
Jeśli natomiast chodzi o godziwość przyjęcia sakramentu bierzmowania, to poza niebezpieczeństwem śmierci, mający używanie rozumu, godziwie przyjmuje wspomniany sakrament, jeżeli został odpowiednio pouczony i jest właściwie dysponowany, a także może odnowić przyrzeczenia chrzcielne (kan. 889§2 KPK). Wymaga się więc, aby człowiek posiadający używanie rozumu, przeszedł odpowiednie przygotowanie, by mógł jak najbardziej świadomie przyjąć ten sakrament i otworzyć się na łaski, jakie są z nim związane. Przygotowując kandydatów i dopuszczając ich do przyjęcia tego sakramentu kapłan zdaje sobie sprawę z tego, że łaski Ducha Świętego otrzymywane w tym sakramencie mają dopomóc bierzmowanym do unormowania ich dojrzałej wiary i życia prawdziwie chrześcijańskiego. Stąd też, trzeba zwrócić uwagę, by kandydat: znał prawdy wiary objawionej, uczestniczył w kulcie chrześcijańskim, by prowadził życie zgodne z zasadami wiary, co uzewnętrznia się przede wszystkim w jego relacjach z innymi. Nie można więc sądzić, że kandydat dopiero w sakramencie bierzmowania otrzyma wszystko, co jest niezbędne do pełni chrześcijańskiego życia. Dlatego błędem jest twierdzenie, że młodzi jak pójdą do bierzmowania to wtedy dopiero się poprawią i nawrócą. Zaangażowania w sprawy wiary i życia Kościoła można spodziewać od tych kandydatów, którzy nie tylko spełnili jakieś minimum, a więc przyjęli chrzest, ale również odpowiednio się przygotowali i dlatego są gotowi na przyjęcie Ducha Świętego. Dzięki temu, mogą świadomie podjąć zadania związane z przyjęciem sakramentu bierzmowania czyli lepiej zrozumieć znaczenie darów Ducha Świętego dla kształtowania własnej osobowości w składaniu świadectwa wiary słowem i życiem. Sakrament bierzmowania jest umocnieniem mocnych w wierze a nie umocnieniem słabych i niedostatecznie przygotowanych do życia według przykazań Bożych.
.
“Radosne” podsumowanie: …“wiele w nas musi zostać zabite”
Jak nie trudno dostrzec, Kościół daje szansę praktycznie każdemu, aby mógł przyjąć sakrament bierzmowania. Stawia jednak pewne wymagania, ale nie jest je trudno podjąć tym, którzy prowadzą prawdziwie chrześcijańskie życie, krok po kroku przeżywając kolejne etapy swojego wtajemniczenia chrześcijańskiego. Tylko ci, którzy żyjąc obok Kościoła, niekiedy co prawda zbliżając się do niego, by skorzystać wybiórczo z jego dóbr, dziwią się, że duszpasterze odmawiają ich nieuzasadnionym “zachciankom”.
Troska duszpasterzy o zachowanie nieskalanej świętości sakramentu Ducha Świętego wynika również z tego, że bierzmowanie bywa nazywane, nie bez powodu zresztą, “Sakramentem pożegnania z Kościołem”. Po jego przyjęciu część młodych osób bierze rozbrat z Kościołem do czasu, by powrócić dopiero w okresie poprzedzającym zawarcie małżeństwa. To wielka strata duchowa, niezrozumienie doniosłości sakramentu i przejaw niedojrzałości w wierze. To wielki ból kapłanów uświadamiających sobie bezradność swoich działań w tej kwestii. Przecież bierzmowanie jest aktem konfirmacji (umocnienia), jest aktem potwierdzenia wiary wieńczącym ostatecznie czas dzieciństwa duchowego a nie odejścia i odwrócenia się od Pana Boga i Jego Kościoła, co niestety staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem ostatnich czasów.
Jak to zmienić? Co zrobić, by radość duszpasterzy z przystąpienia do sakramentu bierzmowania tak wielkiej rzeszy młodych nigdy nie była zaniepokojona wątpliwościami? Myślę, że słowa z listu Thomasa Mertona, które polecam wszystkim odkrywającym wartość bierzmowania, pomogą zapobiec tym nieszczęśliwym i smutnym rozstaniom z Panem Bogiem i Jego Kościołem: “życie jest po naszej stronie. Milczenie i Krzyż, które znamy, to siły, których nie da się pokonać. W milczeniu i cierpieniu, w rozdzierającym wysiłku, aby pozostać uczciwym pośród nieuczciwości (przede wszystkim naszej własnej nieuczciwości), we wszystkim tym jest zwycięstwo. To Chrystus prowadzi nas poprzez ciemności życia do światła - o jakim nie mamy pojęcia. (...) Wszystko musi zostać poddane próbie. Wszystkie relacje muszą przejść przez doświadczenia, wszelka wierność musi przejść przez próbę ognia. Wiele trzeba stracić. Wiele w nas musi zostać zabite, nawet z tego, co w nas najlepsze. Ale Zwycięstwo jest pewne. Zmartwychwstanie jest jedynym światłem i z tym światłem nie można pobłądzić” (Thomas Merton, List do Czesława Miłosza, 1959 r.).
Ks.Janusz Ul - katecheta
49743