Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Homilia wygłoszona przez ks.Pawła Tyrawskiego 16 sierpnia 2009 r.

Treść


.
HOMILIA WYGŁOSZONA
PRZEZ KS.PAWŁA TYRAWSKIEGO
16 sierpnia 2009 roku
Podziękowanie
za pracę proboszczowską ks.Alfreda Kurka
 
    W dzisiejszym czytaniu św.Paweł powiada: „Dziękujcie Bogu zawsze i za wszystko, w imię Pana Jezusa Chrystusa”. Te słowa szczególnie aktualne są dzisiaj w naszej parafii. I szczególnie podczas tego zgromadzenia eucharystycznego, w którym uczestniczymy. W ciągu roku kościelnego są różne uroczystości, jedne odnoszą się do całego Kościoła - jak Wielkanoc, Boże Narodzenie, inne są narodowe - jak uroczystość 3 Maja, inne parafialne - jak odpust, ale są i wyjątkowe, które zdarzają się raz na kilka lub kilkanaście lat. Dzisiaj właśnie przeżywamy taką sytuację. Podobna była 23 lata temu, kiedy ksiądz prałat Alfred obejmował starosądecką parafię.
    Dzisiaj gromadzimy się, aby jak mówi św.Paweł: „zawsze za wszystko dziękować Bogu”. Aby podziękować Bogu za działalność ks.Prałata w parafii, i aby prosić o błogosławieństwo Boże dla nowego, wyznaczonego Ks.Proboszcza. Przeżywając tak wielkie i niecodzienne wydarzenie, wypada zastanowić się nad rolą kapłana, tym bardziej że przeżywamy Rok Kapłański.
.

.
Kapłan w języku łacińskim nazywa się sacerdos. To jest podwójne słowo. Sacrum - to znaczy święty, a dos - to jest dar. A więc święty dar. Można to różnie interpretować. Pierwszy dar - to dar Boga dla człowieka, Bóg posyła młodemu człowiekowi zaproszenie. Mówimy o powołaniu. Bóg kogoś powołuje do kapłaństwa. Młody człowiek może to zaproszenie przyjąć lub może odmówić. Jeżeli przyjmuje, daje Panu Bogu dar swojego życia, dar rezygnacji z rodziny, z wolności. Poddaje się pod władzę zwierzchników i studiuje ażeby zostać kapłanem. Oddaje siebie do dyspozycji Pana Boga. I Pan ubogaca młodego człowieka przez święcenia, daje dar kapłaństwa. Uzdalnia do tego, aby za jego pośrednictwem, przez kapłana, przesyłać swoje Boże dary. Aby łaski Bożego błogosławieństwa, Bożego miłosierdzia rozdawał ludziom, wśród których będzie pracował. Dary Boże spływają na wiernych za pośrednictwem kapłanów.
     Dziś dziękujemy Panu Bogu za te dary, które zostały nam dane dzięki posłudze, za pośrednictwem ks. Prałata, który w czerwcu przeżywał 45 rocznicę swojego kapłaństwa. 45 lat, to 16485 dni. W Starym Sączu 38 lat.
Od 1971. jako katecheta, a od 1986 r. jako proboszcz parafii św.Elżbiety. Ileż w tym czasie było mszy św. A każda msza to nieoceniony dar Boży. Zrozumiemy jej wartość dopiero w przyszłym życiu. Podczas każdej mszy rozdawana jest Komunia św. To znowu wspaniały dar, na jaki stać tylko Pana Boga. A ileż ich było? Podczas każdej mszy kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt? Jakaż to zebrała się liczba.? Ile w tym czasie było katechez, a każda katecheza to dar światła Bożego, do duszy młodego człowieka, która formuje jego osobowość. Widocznie musiały być te katechezy bardzo gorące i przekonywujące, skoro ks.Prałat wychował i doprowadził do kapłaństwa 60 maturzystów. Największym wykładnikiem owocności pracy kapłańskie jest liczba powołań do kapłaństwa. Taką liczbą powołań do służby Bożej, jak ks.Prałat chyba żaden ksiądz nie zdoła się poszczycić.
Każdy proboszcz musi zatroszczyć się, by w każdą niedzielę i święto była odprawiana jedna Msza św. w intencji Parafian. Każdy może powiedzieć Msza św. za mnie. Jeżeli rok ma takich dni około 60, to za 23 lata proboszczowania ks.Prałata, było ich 1380, jaki to ogromny dar Boży. Za te dary dziękujmy dziś Panu Bogu, jak zachęca św. Paweł; „ Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.” Dziękujmy dziś Bogu, powtarzając słowa prefacji: „Zaprawdę godne to i sprawiedliwe abyśmy Tobie składali dziękczynienia i Ciebie wychwalali”.
Drugie określenie Kapłana to pontifex, czyli budujący most, między ludźmi a Bogiem. „Kapłan z ludu jest wzięty i dla ludu postawiony w tym, co należy do Boga.”
Pierwszy most to chrzest, później umacniany przygotowaniem do Pierwszej Komunii Świętej. Ugruntowany przez sakrament bierzmowania. Ale most może być zerwany. Obserwujemy tragedię wiosek, kiedy powódź zniszczyła most, zerwana łączność z innymi miejscowościami. Ale największa tragedia to zerwanie mostu (łączności) z Panem Bogiem przez grzech, to ryzyko utraty wieczności, tu odgrywa ogromną rolę „pontifex” budujący od nowa, czy remontujący most, połączenie z Bogiem. Każda spowiedź to odbudowa mostu. A ileż ich było? Każdego dnia kilkanaście czy więcej? Za to dziś dziękujmy panu Bogu.
    Ukoronowaniem posługi kapłańskiej było doprowadzanie do papieskiej wizyty w Starym Sączu i kanonizacja bł.Kingi. To pozostanie na wieki w kronikach Starego Sącza: „Za proboszczowania ks. prałata Alfreda Kurka, Ojciec Święty Jan Paweł II nawiedził Stary Sącz i kanonizował bł. Kingę, Patronkę Ziemi Sądeckiej” Takim zapisem na przestrzeni tysiąclecia, w diecezji tarnowskiej mogą poszczycić się tylko dwaj proboszczowie, tarnowski i starosądecki. My dziś dziękujemy Bogu za wszystkie dary, które przez posługę kapłańską ks. Prałata spłynęły na ziemię i na Lud Boży.
Jeszcze jedno. Tu już osobista uwaga. Los kapłana emeryta jest czasem trudny; w małej parafii zwyczajnie nie ma miejsca dla emeryta, wiec wraca do parafii rodzinnej, albo szuka innego schronienia. Tak się złożyło, że ks.prałat Grzegorzek i ja byliśmy w takiej małej parafii. Ty księże Prałacie przyjąłeś nas z otwarty sercem, za to chcemy Ci dziś serdecznie podziękować, i życzyć. Czego? By Ci na emeryturze było tak dobrze jak nam. Pyta mnie znajomy jak się czuję. A ja mu odpowiadam: „panie, lepiej będę się czuł dopiero w niebie.”
    Tak układa się życie w każdej rodzinie, że w pewnym czasie ojciec powiada do syna, dzisiaj przepisuję gospodarstwo na ciebie, odtąd ty będziesz gospodarzył i troszczył się o wszystko. Podobnie jest i z probostwem. Twoje miejsce w roli proboszcza parafii zajmie ks.Marek. Cóż możemy Mu życzyć? Właśnie tego, by był całym życiem i posługą był darem od Boga dla ludzi. By obficie rozdzielał dary Boże, parafianom Starego Sącza. By remontował i odbudowywał mosty prowadzące do Boga. By reprezentował Chrystusa, który zdaje się mówić słowami poety:
„Nie mam już rąk. Mam tylko twoje ręce,
       By czynić dziś dzieła swoje.
Nie mam już nóg. Mam tylko twoje nogi
       By iść dzisiaj ku ludziom.
Nie mam już głosu. Mam tylko twój głos,
       By mówić dzisiaj o sobie.
Nie mam już sił, Mam tylko twoje siły.
       By prowadzić ludzi do mnie.”
 
Na tę posługę proboszczowania w imieniu kapłanów, i wiernych parafian Starego Sącza pragnę Ci złożyć życzenia, słowami starożytnego pisarza:
Niech Bóg będzie zawsze przed Tobą,
       aby Ci pokazać właściwą drogę.
Niech Bóg będzie zawsze obok Ciebie,
       aby Cię trzymać w swoich ramionach
       i Cię ochraniać.
Niech Bóg będzie zawsze za Tobą,
       aby Cię zachować od ciosów złych ludzi.
Niech Bóg będzie zawsze pod Tobą,
       aby Cię pochwycić, gdy upadniesz
       i wyciągnąć Cię z matni.
Niech Bóg będzie zawsze w Tobie,
       aby Cię pocieszyć,
       gdy ogarnie Cię smutek.
Niech Bóg będzie zawsze dookoła Ciebie,
       aby Cię obronić, gdy inni atakują.
Niech Bóg będzie zawsze ponad Tobą,
       aby Ci błogosławić.
Tak, niech Ci błogosławi dobry Bóg.    Amen.
 
46145