Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Spotkanie z Marcjanną Lelek - Natalią Mostowiak z serialu >M jak Miłość<

Treść


.
Dziewczyna taka jak my…
Spotkanie z Marcjanną Lelek - Natalią Mostowiak
z serialu „M jak Miłość”
 
    Dnia 24 stycznia 2012 r. naszą szkołę - Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Starym Sączu odwiedziła Marcjanna Lelek - aktorka znana z serialu „M jak Miłość”, która zimowe ferie spędzała w naszym mieście. Spotkanie odbyło się w bibliotece szkolnej, a uczestniczyli w nim Liderzy Promocji Zdrowia, wolontariusze i uczniowie zaangażowani w prace biblioteki. Dla tych uczniów była to nagroda za całoroczny trud. Mimo brzydkiej pogody panowała ciepła, radosna wręcz rodzinna atmosfera. Uczniowie zadawali Marcysi przygotowane wcześniej pytania, na które nasz gość chętnie odpowiadał.
.

.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z serialem „M jak Miłość”?
    - Moja przygoda z serialem rozpoczęła się w wieku 8 lat, gdy tuż po zawodach łyżwiarskich zostałam przekupiona przez mamę batonikiem i udałam się na casting. Poproszono mnie, bym odegrała scenę „biednej”, „zmęczonej”, „nieszczęśliwej” dziewczynki. Byłam po wyczerpującej jeździe na łyżwach i bez trudu spełniłam postawione mi zadanie. Dostałam się do drugiego etapu, gdzie wybrano mnie do serialu.
 
Jak przebiega praca na planie, jak układa się współpraca z aktorami?
    - Na planie „M jak miłość” praca przebiega bardzo miło. Wszyscy traktują się jak rodzina. Dobrze dogaduję się z moim serialowym bratem – Mateuszem. Przyjaźnię się z Igą Kreft - serialową siostrą. Trochę zazdroszczę Idze, bo jej rola wydaje się ciekawsza. Lubię panią Teresę Lipowską i pana Witolda Pyrkosza (serialowych dziadków), którzy mają wielkie poczucie humoru. Wielkim autorytetem są dla mnie Kacper Kuszewski i Małgorzata Kożuchowska (serialowi rodzice).
 
Czy lubisz swoją bohaterkę - Natalię Mostowiak?
    - Nie lubię odgrywanej przez siebie postaci, bo jest zakompleksiona i dziwna. Chyba nie chciałabym mieć takiej przyjaciółki albo pomogłabym się jej zmienić.
 
Jak nagrywa się kolejne odcinki?
    - Nakręcenie sceny nie jest proste. Najpierw kręci się całość, potem poszczególne kadry. Scenę często trzeba powtórzyć kilka razy. Nagranie jednej zajmuje około godziny. Dziennie powstaje 8 scen, a czasem nawet więcej. Przed wakacjami na planie spędzałam więcej czasu. Po wakacjach trochę mniej, ponieważ rozpoczęłam naukę w nowej szkole.
 
Opowiedz nam trochę o swojej nowej szkole.
    - Chodzę do Liceum Ogólnokształcącego im. I Dywizji Kościuszkowskiej w Piasecznie. Lubię biologię i chemię, dlatego też wybrałam klasę o takim profilu. Biegle znam język angielski, niemieckiego uczyłam się 2 lata. W gimnazjum uczyłam się hiszpańskiego, teraz francuskiego. Bardzo chciałabym nauczyć się języka rosyjskiego. Nauczyciele traktują mnie: - spoko, na luzie. Koledzy również zachowują się wobec mnie normalnie. W soboty uczęszczam na zajęcia kółka teatralnego. Niedzielę mam dla siebie.
 
Co lubisz robić w wolnym czasie?
    - Lubię słuchać muzyki jazzowej, rockowej. Interesuję się tańcem - najbardziej Hip Hopem. Czytam dużo książek, najbardziej lubię Harrego Pottera, którego czwartą część przeczytałam 25 razy. Najczęściej czytam w autobusie. Lubię chodzić do kina. Ostatnio zachwycił mnie film „Wszystko, co kocham”. Bardzo lubię filmy Woody’ego Allena, Quentina Tarantino. Bardzo lubię podróżować. Odwiedziłam Londyn, byłam też we Włoszech. Z klasą byłam na wycieczce na Ukrainie. Jeździłam również w Bieszczady, Tatry.
 
Skąd Twoja wizyta w Starym Sączu?
    - Bardzo lubię jazdę na nartach i dlatego cieszę się, że właśnie Stary Sącz stał się bazą wypadową na narciarskie szlaki w Wierchomli, Rytrze, Jaworzynie. Ale też nie ukrywam, że wasze miasto bardzo mi się podoba.
 
Jakie masz marzenia?
    - Moim marzeniem jest znaleźć czas na naukę gry na saksofonie. Marzę też o studiach w Szkole Teatralnej w Warszawie. Od pierwszej wizyty zakochałam się w tej szkole. W przyszłości chciałabym zagrać w teatrze albo w filmie kostiumowym. Na dzisiaj największym moim marzeniem jest zakochać się.
 
    Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami i autografami. Wiemy, że spotkanie z Marcysią na długo zostanie w naszej pamięci. Chcielibyśmy, aby i dla niej wizyta w naszej szkole była czymś wyjątkowym.
    Marcysia przekazała pozdrowienia dla wszystkich Czytelników miesięcznika „Z Grodu Kingi” i wywiad ten będzie można przeczytać na łamach tego czasopisma.
 
Joanna Gancarczyk i Aneta Romanek
uczennice kl. III D
 
50581