Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Rocznica, jakiej jeszcze w Starym Sączu nie było

Treść


.
Rocznica, jakiej jeszcze w Starym Sączu nie było
 
„Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, ale czym dzieli się z innymi” - mówił Jan Paweł II. Miarę jego wielkości stanowi pozostawiony dorobek, jakość i trwałość dokonań, które są zasiewem dla jutra, tkwiącego korzeniami w przeszłości, a „przeszłość - jest to dziś, tylko cokolwiek dalej”.
 
.
    
Te przesłania jeszcze raz potwierdził „Wieczór poezji” przygotowany z okazji 120 rocznicy urodzin prof.Jana Joachima Czecha - wszechstronnie uzdolnionego muzyka, kompozytora, nauczyciela muzyki i śpiewu, prozaika, który był także poetą.
Spotkanie, z miłości do sławnego ojca zainicjował w Starym Sączu spadkobierca i niejako „mecenas” jego spuścizny Ludwik Czech razem z siostrą p.Zofią Czech-Moszycką, a zorganizowało Towarzystwo Miłośników Starego Sącza wraz z Powiatową i Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną na czele z p.dyrektor Marią Sosin, a całość rocznicowych obchodów objął honorowym patronatem burmistrz naszego miasta p.Marian Cycoń.
.

.
    
W dniu 13 listopada imprezę prowadził były uczeń Profesora p.Jan Koszkul - prezes Towarzystwa, a czynił to z dużym zaangażowaniem, pięknie. Z jego ciekawej relacji poznaliśmy życie J.J.Czecha urodzonego w Cyganowicach koło Starego Sącza, gdzie w 1904 roku ukończył nowopowstałe Seminarium Nauczycielskie Męskie, a w 1929 r. zdał Państwowy Egzamin w Konserwatorium Muzycznym we Lwowie, co dało mu dyplom „Nauczyciela muzyki i śpiewu w szkołach średnich i Seminariach Nauczycielskich”. Był w tym czasie jedynym, w pełni wykształconym nauczycielem muzyki na terenie Sądecczyzny, którą później szeroko rozsławił.
Do wybuchu II wojny światowej prowadził w Starym Sączu intensywną działalność kulturalno-oświatową:
* zorganizował i prowadził Kółko Muzyczne przy Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”,
* pracował w Towarzystwie Szkoły Ludowej,
* był kierownikiem Sekcji Muzycznej Związku Strzeleckiego,
* działał w Sekcji Muzycznej Nowosądeckiej Powiatowej Komisji Kulturalno-Oświatowej,
* był kierownikiem muzycznym Zespołu Kół Młodzieży Ludowej Ziemi Sądeckiej,
* był kierownikiem i reżyserem Teatru Szkolnego w Starym Sączu,
* był wykładowcą na kursach kulturalno-oświatowych, muzycznych i teatralnych dla nauczycieli (Nowy Sącz, Czernichów k/Krakowa, Miechów, Zakopane) m.in. dla Kadrówki Światowego Związku Młodych Polaków z Zagranicy,
* był jednym z współzałożycieli (1946 r.) Komitetu Kulturalno-Oświatowego w Starym Sączu; prowadził założony przez siebie chór i orkiestrę.
 
     Ówczesne władze Rzeczpospolitej doceniły jego pracę i zasługi na polu oświaty przyznając m.in. Medal X-lecia Odzyskania Niepodległości (1929 r.); Brązowy Medal za długoletnią służbę (1938 r.); Srebrny Krzyż Zasługi - za działalność pedagogiczną, oświatową i społeczną (1936 r.).
     W latach okupacji hitlerowskiej pełnił funkcję kierownika Szkoły Powszechnej Męskiej w Starym Sączu. W roku 1941 aresztowany wraz z czterema synami przez nowosądeckie gestapo, szczęśliwym trafem uniknął wywózki do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie znaleźli się jego dwaj synowie - oficerowie Wojska Polskiego.
W latach 1940-44 Jan J.Czech zaangażowany był w działalność konspiracyjną. Działał pod pseudonimem „Paweł”. Był dowódcą „Wojskowej Służby Ochrony Powstania” na okręg starosądecki. Organizował tajne nauczanie - w domu p.Czechów (przy dzisiejszej ul.Chrobrego) odbywały się lekcja tajnych kompletów. Dostarczał podręczniki szkolne z zakonspirowanych księgarń krakowskich do ośrodka tajnego nauczania w Starym Sączu. Cała rodzina była zaprzysiężona i działała w Armii Krajowej.
Po wyzwoleniu Starego Sącza pracował nadal w Publicznej Szkole Powszechnej Męskiej, a od 1946 r. - w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Starym Sączu, gdzie kształcił przyszłych nauczycieli muzyki i śpiewu.
Na emeryturę przeszedł w 1951 roku.
     Oprócz opinii wybitnego nauczyciela i wychowawcy kilku pokoleń mieszkańców, jaką pozostawił we wspomnieniach swoich uczniów - w pamięci starosądeczan zapisał się również, jako kompozytor i poeta. W latach 1906-1954 powstało ponad 1000 kompozycji chóralnych i instrumentalnych (także opracowań) - w tym około 150 kompozycji z własnymi tekstami i ponad 40 większych utworów wokalno-instrumentalnych. Skomponował muzykę do 43 sztuk scenicznych (w tym do 14 własnych), muzykę do słuchowisk radiowych, a wiele z tych kompozycji to dzieła religijne.
Najwybitniejsze utwory wokalno-instrumentalne to: operetka „Królowa walca”, „Kantata orkanowska”, „Suita Ludowa Ziemi Sądeckiej”, kantata „Wstań Pieśni”, mazurek „Grajże grajku”, „Suita na Boże Narodzenie”, „O, Sancta Kinga” - msza B-dur ku czci bł.Kingi.
     Twórczość Jana J.Czecha obejmuje też wiele gatunków literackich: od drobnych wierszy i tekstów pieśni - po dramatyczne utwory sceniczne pisane zarówno prozą, jak i wierszem, często gwarą góralską, zawsze z własną muzyką. Do najwybitniejszych należą: „Michałowa bieda” i „Skarby”, a z utworów wierszowanych: jasełka podhalańskie „Narodzieł się Jezus Krystus”, dramat - libretto „Na ryterskim zamku”.
Wiele pieśni Jana J.Czecha, szczególnie pisanych gwarą góralską stało się tak popularnymi, że uważane są za autentyczne melodie ludowe i często wykonywane są przez zespoły regionalne z różnych regionów Polski południowej a także przez zespoły pieśni i tańca „Śląsk” i „Mazowsze”, o czym przekonaliśmy się w Starym Sączu.
 
     Estrada poetycka stanowiąca zasadniczą część spotkania w Czytelni starosądeckiej biblioteki, w wykonaniu młodzieży Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 przygotowana była przez p.Lidię Paluch - polonistkę tej szkoły.
.

.
W dokonanym wyborze, w czterech tematycznie ujętych częściach przedstawiła nam Poetę wrażliwego na urodę świata i bogactwo duchowe człowieka. Czytane przez uczniów wiersze, pisane przed wielu, wielu laty, bardzo często brzmiały współcześnie, gdy malowały słowem krajobraz nad Popradem, dźwięczały patriotyczną nutą lub dotykały serdecznej relacji Poety z Bogiem, i wreszcie świadczyły o wielkim poczuciu humoru w przytaczanych drobiazgach lirycznych i epickich pisanych także gwarą.
.

.
    
Interesującą, piękną oprawę muzyczną stanowiły utwory Jana J.Czecha, bo ten niezwykle utalentowany sądeczanin był przede wszystkim muzykiem i kompozytorem. Wykonawcami byli p.Joanna Ustarbowska - dyrektor Szkoły Muzycznej w Starym Sączu i jej mąż p.Stanisław Dudka.
     Wśród zaproszonych, licznie zgromadzonych gości byli również jego uczniowie i rodzina.
Na zakończenie spotkania głos zabierali jego uczestnicy. Wśród nich p.Marian Lis - były dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Starym Sączu, uczeń Profesora, który serdeczną pamięcią objął swego nauczyciela, mówił o jego prostocie, łatwości kontaktu z młodzieżą, o jego urzekającej skromności i dobroci. I znowu potwierdzone zostało znane przesłanie, że „muzyka budzi dobro drzemiące na dnie ludzkiego serca, uwrażliwia na piękno tkwiące w przyrodzie i w człowieku.”
Obecna na sali starosądecka poetka p.Danuta Sułkowska mówiła o aktywnej artystycznej rodzinie Jana Czecha a burmistrz p.Marian Cycoń składał gratulacje rodzinie i podkreślał znaczenie dorobku Profesora, ciepło wspominał Jego kontakty z bliskimi sercu Barcicami i dziękował gorąco organizatorom za przypomnienie postaci wielkiego Rodaka i popularyzowanie Jego twórczości.
     Z serdecznym podziękowaniem zwrócił się do wszystkich obecnych p.Ludwik Czech, który organizatorom wręczył wykonane przez siebie dyplomy z wyrazami wdzięczności; pozostali otrzymali ładnie wydane biograficzne broszurki J.J.Czecha, który ma już w Starym Sączu swoją ulicę, i mamy nadzieję, że Szkoła Muzyczna otrzyma Jego imię.
     Za uczestnictwo w spotkaniu dziękował również p.Jan Koszkul, który zakończył je słowami: „Jan J.Czech - człowiek wybitny, a przy tym cichy i skromny, nieszukający rozgłosu zmarł 1 stycznia 1955 r. Na płycie nagrobnej wyryto epitafium trafnie oddające sens i treść Jego bogatego życia. Są to słowa znanej piosenki:
„…a choć świat się minie,
Na polskiej dziedzinie
Jaśkowa śpiewka ostanie”
i ostała. Świadczą o tym m.in. uroczystości związane ze 100-leciem Jego urodzin, a od zapomnienia ocalą nowi ludzie i bogate wydawnictwa, które można znaleźć w Bibliotece i Muzeum, gdzie dostępne są również prace magisterskie poświęcone Profesorowi, który miał prawo powtórzyć za Horacym: „non omnis moriar” - nie wszystek umrę. Nie.
Zostawił bowiem nie tylko liczną rodzinę (miał sześcioro dzieci) z tradycjami pedagogicznymi, artystycznymi i twórczymi ale przede wszystkim bogaty dorobek artystyczny, będący cennym wkładem do skarbnicy kultury ludowej i narodowej, a „kultura to jakby zwierciadło duszy. Gdy nie ma kultury to nikt nie widzi duszy, a gdy duszy nikt nie widzi to dusza marnieje. |Człowiek traci pamięć tego, kim jest” - pisał inny wielki Starosądeczanin ks.prof.Józef Tischner.
Zanotowała Kazimiera Mrówka
także była uczennica Liceum Pedagogicznego
47019