Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Poezja budząca wspomnienia

Treść


.
POEZJA BUDZĄCA WSPOMNIENIA
 
    Tak można powiedzieć o wierszach Krystyny Dulak-Kulej i to zarówno o tych z jej gwarowych tomików, czyli wydanego w 1985 roku „Nadpopradzia” i opublikowanego niemal 20 lat później „Skoszonego czasu”, jak też z tego najnowszego, napisanego językiem literackim. Mowa tu o ogłoszonej w 2009 roku „Tęczy w bursztynie” - zbiorze pięknych, subtelnych liryków miłosnych.
    Książka ta była pewnym zaskoczeniem dla niewtajemniczonych sympatyków tej, pochodzącej z Piwnicznej, a mieszkającej niemal od czterdziestu lat w Wielkiej Brytanii poetki, przyzwyczaili się oni bowiem, że pisze ona niemal wyłącznie gwarą górali nadpopradzkich. Wydając ją, Krystyna Dulak-Kulej, pokazała, jak ogromne drzemią w niej możliwości twórcze, udowodniła, iż jej talent literacki jest wysokiej próby.
    Piękno, nastrojowość, a nade wszystko moc uczuć, wyrażonych w utworach zgromadzonych w „Tęczy w bursztynie”, bardzo silnie oddziałują na czytelników. Zrobiły też duże wrażenie na przybyłych 5 lutego do Powiatowej i Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej, miłośnikach poezji. Słuchali oni nie tylko z wielką uwagą, ale również ze wzruszeniem, czytanych przez autorkę strof. Uczucia podmiotu lirycznego, obudziły ich własne emocje i wspomnienia.
    W twórczości Krystyny Dulak-Kulej przeszłość zdaje się dominować nad teraźniejszością. Jest tak przede wszystkim w jej książkach gwarowych, gdzie utrwaliła liczne obrazy, zdarzenia i problemy dawnej Piwnicznej, a także konterfekty jej niegdysiejszych mieszkańców - często nieszczęśliwych i skrzywdzonych przez los, czasem trochę dziwnych, albo oryginalnych i również dzięki temu, bardzo interesujących.
    W najnowszym tomiku także nie brak motywów retrospekcyjnych. Mamy więc przede wszystkim wspomnienia szczęśliwych chwil z ukochanym. W obrazach tych pojawia się czasem tęsknota i trochę żalu za utraconym szczęściem, ale silniejsza od nich jest radość, że wszystkie te piękne momenty zdarzyły się i do tej pory „grzeją pamięć”. Miłość opiewana w wierszach, jest ciągle żywa i silna, mimo upływu czasu i nowych, ważnych doznań. Drugą, wielką i od zawsze obecną w poezji K.Dulak-Kulej miłością, jest uczucie do ziemi rodzinnej. Również w tym tomie poświęca mu ona sporo ciepłych strof.
.

.
    Liryki bohaterki zorganizowanego przez starosądecką bibliotekę wieczoru, zainspirowały słuchaczy do ciekawej wymiany zdań na temat różnych rodzajów miłości, a także wielkiej roli, tej jakże delikatnej i osobistej sfery doznań, w życiu każdego człowieka.
    Na zakończenie wypada zasygnalizować, iż w tym roku przypada jubileusz dwudziestopięciolecia pracy twórczej autorki „Tęczy w bursztynie”. Zamierza go ona świętować jesienią. Zdradziła, iż przygotowuje właśnie do druku aż trzy nowe książki. Ciekawe, czy znowu czymś zaskoczy sympatyków swojej twórczości?
 
 
 
Danuta Sułkowska
 
            Hortensja i wiatr
 
Czasem jest cicho jakby cię nigdy nie było
I w oczach pusto jakby się nic nie śniło
Czasem serce nie bije i nie trzepie żalów
Niebo zachmurzone i słońce nie pali
 
Wiatr tylko szeptem dopieszcza hortensję
Kołysze jej kibić, wzbudza soki w naci
I wtedy mam do Boga malutką pretensję
Żem ja już nie hortensja
I ty już nie ten wiatr
co się kiedyś we mnie
co się kiedyś we mnie
co się kiedyś we mnie
na moment zatracił
 
sierpień 2006
 
47016