Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Poranek przy kawie

Treść


.
Poranek przy kawie
 
    Kilka miesięcy temu jedna z moich koleżanek z pracy straciła swoją najbliższą przyjaciółkę, która po długich cierpieniach przegrała walkę z rakiem. W czasie ostatnich wakacji zmarła, także na raka siostra innej koleżanki. Obydwie zostawiły pogrążone w smutku rodziny i przyjaciół. Odejście kogoś bliskiego zawsze wzbudza żal, refleksje i niejednokrotnie pytanie - dlaczego?
Muszę przyznać, że śmierć tej drugiej wytrąciła mnie z równowagi. Byłam prawie pewna, zresztą jak Ona sama, że wszystko będzie dobrze. Przed wakacjami czuła się znacznie lepiej.
Oczywiście nie podważam decyzji Pana Boga i tłumaczę sobie, że tak widocznie miało być.
.

.
    Niedawno inna koleżanka przyniosła do pracy ulotkę o wielkiej akcji zbiórki pieniędzy na największą brytyjską organizację charytatywną Macmillan Cancer Support, która zapewnia opiekę specjalistyczną pacjentom onkologicznym. Założycielem organizacji jest Douglas Macmillan, który wstrząśnięty śmiercią ojca w 1911 roku postanowił coś zrobić dla ludzi chorych na raka.
    Organizacja niestrudzenie pomaga organizując różnego typu imprezy dobroczynne takie, jak: bieg po życie, górskie wspinaczki, wyścigi rowerowe czy poranki przy kawie.  Ta ostatnia impreza została powołana do życia w 1991 roku i pozwoliła zebrać ponad sześćdziesiąt tysięcy funtów brytyjskich.  Cała rzecz polega na wolontariuszach, którzy organizują spotkanie przy kawie i zbierają pieniądze.
    Oczywiście cały zespół pedagogiczny przedszkola, w którym pracuję z entuzjazmem zabrał się do pracy. Upiekłyśmy ciasto i zaprosiłyśmy wszystkich rodziców. Spotkanie przy kawie było doskonałą okazją do wzajemnego poznania się przez rodziców. Zebraliśmy potrzebne pieniądze dla Macmillan Cancer Support, aby mogli nadal wspomagać nie tylko chorych, ale ich rodziny.
Oczywiście przy tejże okazji nasze przedszkolaki trochę się nauczyły. Temat śmierci i ciężkiej choroby jest dla nich ciągle jeszcze za trudny i abstrakcyjny, ale chętnie bawiły się w szpital. Na naukę o trudnych i bardzo potrzebnych zawodach takich, jak: lekarz czy pielęgniarka nigdy nie jest za wcześnie.
    Poranek przy kawie wywołał wiele emocji i refleksji o życiu, cierpieniu i śmierci. Równocześnie pojawiła się nadzieja, świadomość i potrzeba niesienia pomocy.
 
Iwona Macałka
Korespondencja z Londynu
 
49760