Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Ksiądz Roman Stafin - moja Msza święta - >Uświęć te dary<

Treść


.
Moja Msza Święta
„Uświęć te dary”
 
    Eucharystia jest modlitwą dziękczynienia i uświęcenia. Po prefacji i hymnie Sanctus, które są na wskroś jednym wielkim dziękczynieniem, kapłan odprawiający Mszę Świętą nawiązuje do niedzieli lub święta, a następnie wyciąga ręce nad darami chleba i wina oraz wypowiada następującą prośbę: „Pokornie błagamy Cię, Boże, uświęć mocą Twojego Ducha te dary, które przynieśliśmy Tobie, aby się stały Ciałem i Krwią Twojego Syna, naszego Pana, Jezusa Chrystusa…” (III Modlitwa eucharystyczna). Wyciągnięte ręce kapłana z dłońmi nad darami, symbolizują zstąpienie na nich Ducha Świętego. Ta modlitwa nosi nazwę epiklezy (grec. epiklesis - wołanie, przywołanie, prośba, zaproszenie), a gest kapłana jest gestem epikletycznym. Epikleza zawiera więc prośbę skierowaną do Boga Ojca o zstąpienie Ducha Świętego na ofiarę zgromadzonych wiernych i o przemianę darów chleba i wina w Ciało i Krew Syna Bożego. Uświęcenie nie jest dziełem człowieka, lecz dziełem Boga samego. Nie słowo człowieka, lecz moc Boża przemienia chleb i wino w Ciało i Krew Zbawiciela. Kapłan powołany przez Chrystusa, użycza Mu swoich ust i rąk, wypowiada święte i uświęcające słowa, ale to słowa i czyny Boga dokonują uświęcenia darów ofiarnych i składających je wiernych. Właśnie epikleza jest prośbą o takie uświęcenie.
    Dzieło zbawienia świata i człowieka dokonuje się przez Ducha Świętego. Anioł Gabriel oznajmia Maryi, że porodzi Syna Bożego i na jej pytanie „jakże się to stanie…” oznajmia jej: ”Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (Łk 1,35). Poczęcie Syna Bożego było dziełem Ducha Świętego. Można być przekonanym, że to zapewnienie anioła ze zwiastowania o asystencji Ducha Świętego szło za Maryją przez całe jej życie. Myślała zapewne o nim w czasie ucieczki do Egiptu, gdy przyszłość jej rodziny była tak niepewna; także wtedy, gdy Jezus opuścił dom i dochodziły do niej niepokojące wieści. Tej „osłony” Ducha Świętego potrzebowała Maryja pod krzyżem jej Syna, aby nie zwątpić i aby mogła uwierzyć, że paradoks krzyża jest wpisany w dzieło zbawcze, którego dokonuje Bóg Ojciec przez Ducha Świętego. To, co zostało zapoczątkowane w chwili zwiastowania, osiągnęło swój kulminacyjny punkt w zstąpieniu Ducha Świętego na Apostołów, znajdujących się w Wieczerniku. Maryja był tam razem z nimi. Tak umocnieni poszli w świat, aby głosić Dobrą Nowinę jej Syna.
    Anioł Gabriel w czasie zwiastowania wskazał na Boże działanie przez Ducha Świętego, które sprawiło to, co po ludzku jest nie do pojęcia, jest niewyobrażalne, tzn. w łonie Maryi mocą Ducha Świętego złączyła się natura ludzka z naturą boską w osobie Jezusa Chrystusa. Podobne działanie Boga przez Ducha Świętego ma miejsce w czasie Mszy Świętej, gdy chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Syna Bożego. Dokonuje się rzecz niepojęta, niewyobrażalna, która może być przez nas przyjęta tylko mocą wiary!
    Modlitwa, zawierająca prośbę o przemianę darów chleba i wina, zwana jest epiklezą konsekracyjną. Po konsekracji (przeistoczeniu, podniesieniu) kapłan odmawia epiklezę komunijną: „Spraw, abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twojego Syna i napełnieni Duchem Świętym, stali się jednym ciałem i jedną duszą w Chrystusie” (III Modlitwa eucharystyczna). Modlitwa ta zawiera prośbę o owoce Komunii Świętej, a pierwszym z nich jest jedność między Bogiem i Jego ludem oraz między ludźmi.
    Reasumując powyższe rozważanie należy stwierdzić, że tak, jak Duch Święty połączył ciało Maryi z Bożym Synem i powstał prawdziwy Człowiek i prawdziwy Bóg w osobie Jezusa Chrystusa, tak też Duch Święty łączy (przemienia) to, co ziemskie, tzn. chleb i wino, z tym, co boskie i tak powstaje Ciało i Krew Chrystusa; tak też ten sam Duch Święty, gdy spożywamy Pokarm niebieski, łączy nas z Chrystusem i czyni nas nowymi ludźmi. Czy widać tę przemianę, gdy opuścimy mury świątyni i wrócimy do życia w świecie?
    Święta Kingo, czcicielko Jezusa Eucharystycznego, prowadź nas do Niego, który aby dać nam siebie, ofiaruje się na ołtarzu - za nas i dla nas.
 
Ks. Roman Stafin
 
49370