Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Komentarze do wydarzeń religijnych

Treść


.
Komentarze do wydarzeń religijnych
.
6 lipca - XIV NIEDZIELA ZWYKŁA
Objawienie Ojca i Syna. Wezwanie do utrudzonych Mt 11,25-30
CZY ŚW.KINGA NALEŻAŁA DO
EWANGELICZNYCH “PROSTACZKÓW”?
.
W pierwszą niedzielę lipca usłyszymy w Ewangelii wg. św.Mateusza modlitwę Jezusa: Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że (tajemnice nieba) objawiłeś prostaczkom (Mt 11, 25).
Czy chcielibyśmy, aby nas nazywano “prostaczek”? To pojęcie w świecie przyjmowane jest z lekceważeniem. Określa się nim ludzi o małych uzdolnieniach umysłowych, którzy potrafią przyjmować tylko rzeczy proste, ubogie w treść i nie są zdolni do głębszej refleksji, a motywacje mają często prymitywne. Z tego powodu życie takiego człowieka jest nieskomplikowane.
Czy św.Kingę, kobietę mądrą, o silnej woli, dużej kulturze osobistej, bogatą w cnoty można nazwać “prostaczkiem”? Rozważając życie Świętej Matki widzimy jak głęboko Jezus objawiał jej tajemnice Odkupienia, swą miłość, a zatem zgodnie ze słowami Jezusa można ją zaliczyć do ewangelicznych prostaczków. Kogo Jezus miał na myśli używając tego określenia? Prostaczek według Jezusa to ktoś, kto posiada cnotę prawdziwej prostoty, która nie ma nic wspólnego z wyżej wspomnianym pojęciem świata.
Prawdziwą prostotę posiada ten człowiek, który potrafi w swoim życiu wszystko sprowadzać do jednego mianownika, a jest nim Chrystus. To co przeżywa, co ma, konfrontuje z Chrystusem. Wszystkie problemy sprowadza do Niego i z Nim rozwiązuje. Jest pokorny. uznając w ten sposób swoją ograniczoność, granice swojego człowieczeństwa. Jest również ubogi w duchu, ponieważ doświadczając swoich ograniczeń i braków ufnie idzie po pomoc do Jezusa wierząc Jego słowom: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Ja dam wam wytchnienie. (Mt 11,28).
Ta pełna prostoty wiara przemienia człowieka. Ona również przemieniała św. Kingę, dając jej nowe siły i coraz intensywniejszy udział w życiu Chrystusa. Wsparta prawdziwą cnotą prostoty św. Kinga zawsze była taka sama wobec Boga, innych ludzi, prawa, dóbr. Dzięki temu, że wszystko odnosiła do Boga potrafiła prawidłowo reagować na różne osoby i różnorodne sytuacje życiowe.
Posiadała zdolność pochylenia się nad każdym człowiekiem, nad jego problemami, potrafiła wysłuchać go, być otwarta i miłująca. Taka postawa była owocem budowania swojego życia na Chrystusie i z Chrystusem.
Św. Kingo, pomóż nam budować nasze życie z Chrystusem i na Chrystusie!
.
13 lipca - XV NIEDZIELA ZWYKŁA
Przypowieść o siewcy Mt 13,1-23
JAK ŚW.M.KINGA PRZYJMOWAŁA I SIAŁA SŁOWO BOŻE
.
Św. Mateusz przytacza nam przypowieść Jezusa o siewcy rozrzucającym ziarno, które symbolizuje słowo Boże rzucane w glebę serc ludzkich. Ziarno to jest darem dla wszystkich ludzi, lecz skuteczność jego owocowania jest bardzo różna w zależności od tego, na jaką glebę ono padnie; czy wolna wola człowieka przyjmie je i zatroszczy się o jego wzrost w swoim sercu.
Św.Matka Kinga przyjmowała słowo Boże z prostotą i pokorą. Była świadoma tego, że przyjęcie słowa Bożego jest równocześnie przyjęciem Prawdy - Chrystusa, który do nas mówi i dotyka serca. Jego słowo nie tylko poucza i wzywa do nawrócenia, lecz ma moc przemieniać życie i budować królestwo Boże. Wymaga od każdego człowieka bardzo konkretnej odpowiedzi.
Św.Kinga nie tylko wykazywała gotowość przyjęcia Tego, który przychodzi przez słowo, lecz otrzymane ziarno słowa pielęgnowała w swoim sercu i zabiegała o to, aby tym słowem dzielić się jak chlebem. Czyniła wszystko, co było w jej mocy, żeby siać je w sercach innych ludzi nie tylko słowem, ale także przykładem własnego życia. W ten sposób utwierdzała w wierze i w praktyce cnót chrześcijańskich tych wszystkich, których spotykała w swoim życiu.
Wiele czasu poświęcała na rozważanie słowa Bożego i szukała sposobu jak najdoskonalszego wprowadzania nauki Jezusa w swoje życie. Zdawała sobie sprawę, że przyjęcie słowa Bożego bez szczerego nawracania się byłoby czystą iluzją.
Dzisiaj Jezus pyta każdego z nas: Jaka jest gleba twojego serca? Jaki los spotkał ziarno słowa Bożego rzuconego na twoją glebę?
Św. Matko Kingo, zatroskana o zbawienie człowieka, módl się za nami!
.
20 lipca - XVI NIEDZIELA ZWYKŁA
Przypowieść o chwaście Mt 13,24-30
ŚW.KINGA WOBEC TAJEMNICY DOBRA I ZŁA
.
Dobro i zło dostrzegamy w świecie, w Kościele, w życiu każdego poszczególnego człowieka i często zachowujemy się jak słudzy z przypowieści, którzy chcą natychmiast wyrwać zauważone chwasty spośród pszenicy.
Mądry gospodarz nie dał wyrwać chwastów mówiąc: …w czasie zbierania chwastu moglibyście wyrwać z nim także pszenicę. Pozwólcie im rosnąć razem aż do żniw (Mt 13,29). Końcowe żniwo w przypowieści obrazuje sąd ostateczny, podczas którego na pewno nastąpi oddzielenie chwastu (symbolizuje grzech) - ludzi złych, od pszenicy (symbolizuje dobro) - ludzi dobrych, lecz zanim to nastąpi Bóg - gospodarz daje człowiekowi czas do nawrócenia. On nie chce zbawić tylko niektórych ludzi kosztem drugich, ponieważ miłuje każdego człowieka. Stworzył go na swój obraz i podobieństwo i pragnie mu dać pełny udział w swoim życiu. Dał mu wolną wolę i czas. Człowiek w danym mu czasie tak ma się posługiwać wolną wolą, by rozeznając dobro od zła, broniła duszę przed szatanem, pożądliwościami, światem, przed wszystkim, co jest dla niej szkodliwe w osiągnięciu zbawienia. Trzeba dużo czujności, żeby nasza wolna wola nie stała się niewolnikiem namiętności, grzechu, pożądliwości - w sumie zła; żeby nie kierowała nią pycha, gniew, chciwość, nieczystość itp..
Przypatrując się życiu św.Kingi widzimy, jak bardzo miała uporządkowaną wolną wolę. Będąc posłuszna Bożemu Prawu zachowała ład moralny w swoim życiu i wprowadzała go w życie otoczenia. Jej wola była bohatersko wierna dobru. Umacniała ją umartwieniami i aktami pokuty, wiedząc, że bez wyrzeczenia i panowania nad sobą nie ma świętości, do której wezwany jest każdy człowiek. Wybierając dobro nieustannie wzrastała w niej wiara, nadzieja i miłość.
Św.Kinga umiała dobrze wykorzystać czas dany Jej przez Boga do osiągnięcia zbawienia. Pokazała nam, jak należy wybierać dobro i jak bardzo dobro wywyższa człowieka i czyni go podobnym do Boga.
W swoim życiu przez pielęgnowanie miłości Boga i bliźniego, surową pokutą wynagradzała Bogu za zło, z jakim spotykała się na Węgrzech i w Polsce. “Znała dobrze słabości własnego rodu, znała postępowanie przeciwników wobec jej ojca, znała krewnych Bolesława, którzy nie zawsze w dążeniu do władzy liczyli się z prawem Boskim i zasadami Ewangelii. Wiedziała, ile zła wyzwalały wojny, najazdy tatarskie, niesprawiedliwe sądy, ucisk najniższych warstw społecznych. Św. Kinga czuła się zobowiązana do wynagradzania Bogu, skoro sama tyle dobrodziejstw doznała od Niego w swoim życiu (…)w ten sposób mogła pomnażać w sobie dobro i wyzwalać je w drugich.” (”Śladami św. Kingi”).
.
24 lipca - ŚWIĘTO ŚW.KINGI, DZIEWICY
W klasztorze Sióstr Klarysek nowenna ku czci św.M.Kingi
od 18 lipca do26 lipca pod hasłem:
ZE ŚW.KINGĄ BĄDŹMY UCZNIAMI CHRYSTUSA
Przypowieść o pannach roztropnych nierozsądnych Mt 25, 1-13
.
ŚW. KINGA “PANNĄ ROZTROPNĄ”
- DOBRĄ UCZENNICĄ CHRYSTUSA
.
Podczas trwania nowenny ku czci św.Matki Kingi często będziemy słyszeli przypowieść o pannach roztropnych i nierozsądnych. Jest to przypowieść odnosząca się do każdego człowieka. Stworzył nas Bóg z miłości i do miłości, do szczęścia wiecznego. Będąc na ziemi tak mamy żyć, aby wejść na wieczną ucztę z Chrystusem i mieć udział w życiu Boga. Dlatego musimy postarać się o “oliwę“, którą zdobywa się przez wierne zachowywanie przykazań Bożych, życie w łasce uświęcającej na co dzień, przez uczynki miłości Boga i bliźniego. W ten sposób okażemy się mądrymi i roztropnymi. Osiągniemy najwyższe dobro, największy skarb - niebo, tak jak osiągnęła je św. Kinga, którą Kościół dał nam za wzór do naśladowania.
Nie wolno nam starań o “oliwę“ zostawiać na później, ponieważ potem możemy nie zdążyć wystarczająco napełnić oliwą lampy naszego życia i wtedy, tak jak nierozsądne panny, stracimy to, co najcenniejsze - szczęście życia wiecznego.
To, że Chrystus wysłużył każdemu człowiekowi zbawienie nie oznacza, że przed każdym automatycznie otworzy się brama nieba. Zbawi się ten, kto chce, kto zadba o “oliwę“ miłości z dobrych czynów i o to, aby w jego duszy zawsze, bez przerwy płonęło światło łaski uświęcającej, gdyż nie wiadomo, o której godzinie Pan przyjdzie... Jakże łatwo to światło zagasić przez grzech ciężki, a przez grzechy lekkie przytłumić jego płomień. W wielu duszach światło łaski uświęcającej płonie krótko, okazjonalnie: z racji świąt Wielkanocnych, Bożego Narodzenia, ślubu, chrztu św., Pierwszej Komunii św., itp.
Pytamy: Dlaczego panny roztropne nie mogły podzielić się swoją oliwą? Na pewno nie z braku miłości, lecz z tego powodu, że swojej łaski uświęcającej nie można odstąpić drugiemu człowiekowi.
Módlmy się za wstawiennictwem św. Kingi o dar roztropności, postawę gotowości i o wytrwanie do końca w stanie łaski uświęcającej, abyśmy mogli tak jak ona wejść na wieczne gody z Chrystusem. Jezus mówi: “Kto wytrwa do końca, będzie zbawiony“ (Mt 10,22).
.
27 lipca - XVII NIEDZIELA ZWYKŁA
UROCZYSTOŚĆ CENTRALNA KU CZCI ŚW. KINGI
Przypowieść o skarbie i perle. Przypowieść o sieci Mt 13,44-46
ŚW. KINGA ZNALAZŁA “PERŁĘ” I SPRZEDAŁA WSZYSTKO
.
Chrystus przychodząc na świat, aby zbawić człowieka założył i zapoczątkował królestwo Boże na ziemi. Często przez przypowieści odsłaniał prawdę o królestwie Bożym. Ukazując je w obrazie mówił jakie ono jest i co należy czynić, aby stało się naszym udziałem. Różni się ono od królestw ziemskich, które przemijają i ich władcy stale się zmieniają. Królestwo Boże ma za cel zbawienie wieczne człowieka. Ogarnia ono wszystkich ludzi na całej ziemi, nie ma wojska i broni. Jego królem jest Syn Boży, Jezus Chrystus, który powiedział: Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi (Mt 28,18). Jego królestwo jest wieczne. Rozpoczyna się na ziemi, a doskonałość osiągnie przy końcu świata, kiedy gospodarz spali chwasty, a rybacy wyrzucą z sieci złe ryby (por. Mt 18,30. 48). Królestwo Chrystusa jest królestwem czystych serc i dusz ludzkich, a jego istotą jest miłość. Człowiek posiądzie je przez wiarę w Jezusa Chrystusa i naśladowanie Jego w miłości.
Chrystus w swoich przypowieściach poucza, że wartość królestwa Bożego jest tak wielka, że warto w zamian za nie sprzedać wszystko, co się ma na tym świecie.
Tak uczyniła św. Kinga, kiedy znalazła ewangeliczną perłę! Żyła ona w świecie różnych wartości, co do których musiała wybierać i odpowiednio postępować. Ponad tymi wartościami najwyższym Dobrem był dla niej Bóg, dlatego wszystko podporządkowywała Jego Woli. Konsekwentnie odrzuciła w swoim życiu to, co było sprzeczne z warunkami wejścia do Królestwa Bożego. Ona nie tylko wierzyła, że Bóg istnieje, lecz w wierze całkowicie Mu się poddała. Złożyła Bogu ze swego życia ofiarę, a to wymagało sprzedania wszystkiego co się ma. W tej ofierze wyraziła swoją bezgraniczną miłość i zaufanie Bogu.
.
S I E R P I E Ń
JEZUS UCZY, JAKA POWINNA BYĆ WIARA JEGO UCZNIÓW!
.
3 sierpnia - XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA
Pierwsze rozmnożenie chleba Mt 14,13-21
.
10 sierpnia - XIX NIEDZIELA ZWYKŁA
Jezus chodzi po wodzie Mt 14, 22-36
.
Jezus w swoim zbawczym planie powierza każdemu z nas różne zadania i misje do spełnienia. W Ewangelii na 18. niedzielę zwykłą św.Mateusz przekazał nam opis pierwszego cudu rozmnożenia chleba przez Jezusa.
Po całym dniu nauczania wielkiej rzeszy ludzi, a było to na miejscu odludnym, gdzie nie można było nic kupić do jedzenia, powiedział do swoich uczniów: Nie potrzebują odchodzić. Wy dajcie im jeść (Mt 14, 16). To zadanie było ciężką próbą dla uczniów. Próbą ich wiary i zaufania Bogu. Jezus chce, aby Jego uczniowie nie liczyli na siebie, lecz na Niego. Nie powinni zaniedbać niczego, co mogą zrobić sami w danej sytuacji, a mogli oni wtedy zaofiarować tylko pięć chlebów i dwie ryby, i położyć całą swą ufność w Bogu.
Poprzez rozmaite okoliczności życia Jezus przynagla nas, tak jak uczniów, do wypłynięcia na głębię i przepłynięcia na drugi brzeg, abyśmy mogli spełnić Bożą wolę i osiągnąć wyznaczony cel - życie wieczne. Wypłynięcie to wymaga wiary i posłuszeństwa. Nie jest łatwo płynąć po wzburzonych falach codziennego życia, często przy nieprzychylnym, silnym wietrze, gdyż to wymaga podjęcia walki z wrogimi siłami tego świata. Dlatego Jezus kieruje do nas z mocą słowo: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się. Pan zapewnia o swojej obecności w naszym życiu. Nie zostawi nas samych. On dobrze zna nasze życiowe zmagania, troski, cierpienia. Nawet jeśli wydaje się nam, że zostawił nas samym sobie, On jest z nami; trwa na modlitwie, rozmawiając z Ojcem o nas; wstawia się i nieustannie ofiarowuje się Ojcu, abyśmy mogli szczęśliwie przepłynąć na drugi brzeg. On Jest! Krocząc po wodzie, okazuje swą boską moc zdolną nas wybawić. Jest Panem nad wszystkimi siłami tego świata i zwycięża fale śmierci. Jego miłość miłosierna czuwa nad nami.
Jezus uczy nas, jakie musimy spełnić warunki, aby bezpiecznie i pewnie płynąć po wzburzonych falach życia i jak chodzić po wodzie, a więc jak podejmować czyny przekraczające nasze siły i możliwości.
Wydarzeniem na jeziorze Jezus znowu podkreśla, że podstawowym warunkiem jest wiara w Niego. W niej wszystko może się dokonać. Powinniśmy z wiarą utkwić wzrok w Chrystusie i nie spuszczać go Zeń nigdy. W chwili oderwania oczu od Niego przerażą nas otaczające przeciwności, jak Piotra przeraził widok silnego wiatru, i zaczniemy tonąć, dając przystęp zwątpieniu. Trzeba nam wołać do Jezusa z wiarą o pomoc, a zawsze ją otrzymamy. Oby Jezus nie musiał do nas mówić: Czemu zwątpiłeś, małej wiary?
Uczniowie upadli przed Jezusem mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym. Usłyszane słowo Boże przynagla nas , abyśmy tak jak Apostołowie, na nowo wyznali naszą wiarę w Niego.
.
17 sierpnia - XX NIEDZIELA ZWYKŁA
Wiara kobiety kananejskiej Mt 15,21-28
.
Wiara kobiety kananejskiej, to cenny opis wydarzenia, które ma nas jeszcze głębiej pouczyć, jaka powinna być wiara uczniów Chrystusa. Jezus podążył w strony Tyru i Sydonu, które określano jako krainę psów. Religia tej ziemi miała niezliczonych bogów Baala, była połączeniem wierzeń babilońskich, egipskich, asyryjskich i helleńskich, które tworzyły mieszaninę różnych kultów, liturgii, zabobonów, zwyczajów. Między innymi podczas obrzędów kultycznych używano masek psiej głowy. Toteż synowie Izraela nazywali mieszkańców tej krainy psami. Dla nich pies był symbolem nieczystości i ohydy moralnej.
Kim była kobieta kananejska z Ewangelii św.Mateusza? Była poganką, nieszczęśliwą matką opętanego dziecka. W oczach Izraelity znajdowała się na marginesie społecznym.
Jezus stawia nam ją za wzór pokory, dzięki której odniosła zwycięstwo, wypraszając cud uwolnienia córki od złego ducha. Rozmowa Jezusa z kobietą kananejską daje nam głębokie pouczenie o mocy pokory w wierze. Postawę kananejki dobrze przybliża nam opis Romana Brandstaettera:
“- Panie, ratuj mnie! A Jezus odpowiedział: - Nie należy zabierać chleba synom Izraela, a rzucać go psom. Zawstydzona, opuściła oczy, zrozumiała bowiem, co miał na myśli, mówiąc o psach, i ujrzawszy swą grzeszną niegodność (...), pomyślała z żalem: Wielki jest Izrael. Posiada Baala, który karmi go cudami. A nasz lud jest słaby, bo wierzy w szczekających bogów i dlatego jest jak głodny, bezdomny pies. Czy jednak biedny pies nie mógłby się pożywić cudownymi odpadkami, które spadły ze stołów izraelskich biesiadników? Pomyślawszy to, przemogła się, podniosła na Jezusa błagalne spojrzenie i rzekła nieomal z dziecinną prostotą: - Tak, Panie, ale przecież psy zjadają okruszyny, które spadają ze stołu ich panów. Tak powiedziała i skłoniła się nisko przed chlebnymi okruchami spadającymi ze stołów wyznawców izraelskiego Baala, i rozłożywszy ręce - był to zarazem gest bezsilności i pokornego uznania dla ludu, który umiłował nieznany Pan, dawca cudownych uzdrowień - stała (...) wypełniona wiarą, że może ten Mąż, wbrew temu, co przed chwilą powiedział, okaże jej miłosierdzie i łaskę, i w niezbadanej dobroci zrówna ją z Izraelem. Jezus tylko czekał na ów pokorny pokłon (...): - Niewiasto wielka jest twoja wiara. Niech ci się stanie, jak chcesz“.
Pouczenie wypływające ze spotkania Jezusa z kobietą kananejską niech będzie światłem na drodze naszej wiary. Zapamiętajmy: - aby nasza wiara była wielka, musi być pokorna!
.
24 sierpnia - XXI NIEDZIELA ZWYKŁA
Wyznanie Piotra Mt 16,13-20
.
Jezus zapytał uczniów: A według was, kim jestem? Wtedy Szymon Piotr odpowiedział: “Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego” Jezus mu odpowiedział: Szczęśliwy jesteś Szymonie, gdyż nie poznałeś tego ludzką mocą, ale objawił ci to mój Ojciec, który jest w niebie (Mt 16,15-17). W tym momencie Jezus uświadamia uczniom, iż wiara w Niego jest nadprzyrodzonym darem Bożym. Kto otrzymał łaskę wiary, otworzył się na nią i będzie z nią współpracował należy do ludzi szczęśliwych.
Jezus dalej powiedział do Piotra: …ty jesteś Skałą. Na tej Skale zbuduję mój Kościół, a potęga piekła go nie zwycięży. Tobie dam klucze królestwa niebieskiego (Mt 16,18). Te słowa Jezusa są dla nas zapytaniem o naszą wiarę w Kościół. Czy wierzymy w to, że potęga piekła go nie zwycięży widząc, że nie jest on tylko święty, lecz również grzeszny. Słyszymy o skandalach w Kościele i wiemy, że sami jesteśmy grzesznikami. Jaka jest więc nasza wiara w to, że na ziemi nie ma innej tak trwałej wspólnoty jak Kościół, bo żyje w nim Chrystus, który prowadzi nas przez Piotra do Ojca? Jak wierzymy w to, że każdy następca św. Piotra jako widzialna głowa Kościoła stoi na straży wiary i obyczajów posiadając asystencję Ducha Świętego?
Sprawdzian naszej wiary zawsze mieści się w posłuszeństwie Zbawicielowi, a tym samym Jego zastępcy na ziemi.
.
31 sierpnia - XXII NIEDZIELA ZWYKŁA
Pierwsza zapowiedź Męki i Zmartwychwstania
Warunki pójścia za Jezusem Mt 16,21-27
.
Droga za Jezusem to droga krzyża, którą musi przejść każdy chrześcijanin, dlatego każdy dobry uczeń Chrystusa powinien być wpatrzony w krzyż. Iść drogą krzyżową za Jezusem i stracić swoje życie dla Niego, to iść drogą miłości, która prowadzi do nieba. Tę prawdę mocno potwierdzają święci, których wspominamy w sierpniu, szczególnie święci męczennicy: św.Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) i św. Maksymilian Maria Kolbe. Św.Klara z Asyżu również jest dla nas wzorem umiłowania krzyża. Dała ona temu wyraz w swoim liście do św. Agnieszki z Pragi: …bądź dzielną w świętej służbie rozpoczętej z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym; wycierpiał On za nas wszystkich mękę krzyżową i wyrwał nas spod władzy księcia ciemności, który nas trzymał skutych kajdanami z powodu grzechu Adama. I tak pojednał nas z Bogiem Ojcem. Patrz na Niego, który dla ciebie został wzgardzony; stań się dla Niego wzgardzona na tym świecie i idź za Nim. (…) wpatruj się w Niego, rozmyślaj o Nim, uwielbiaj i staraj się Go naśladować.
Człowiek boi się krzyża, chce życie zachować dla siebie. Kiedy Jezus zapowiadał uczniom swą mękę, Piotr powiedział Mu: Niech Cię Bóg broni! Panie, na pewno się to Tobie nie przydarzy! (Mt 16,22), a Pan mu odpowiedział: …nie myślisz po Bożemu, ale po ludzku (Mt 16,23). Potem obiecuje swoim uczniom: ...kto straci życie z Mego powodu, znajdzie je (Mt 16,25). Jezus daje nam tu następne pouczenie co do wiary swoich uczniów. Jeśli chcą iść za Nim muszą wyrzec się samych siebie, a więc wszelkich form egoizmu, miłości własnej, wziąć swój krzyż z miłością, tak jak to On uczynił i nieść go z wiarą, w zjednoczeniu z Nim. Nie wolno nam zwątpić, że tak podjęte poświęcenie, ofiara i krzyż ma sens, ponieważ ma moc zbawczą.
.
INNE UROCZYSTOŚCI I ŚWIĘTA POZA NIEDZIELĄ
.
6 sierpnia - ŚWIĘTO PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO
Przemienienie Jezusa Łk 9,28b-36
DĄŻENIE DO NASZEGO “PRZEMIENIENIA”
.
Według tradycji miejscem Przemienienia był szczyt góry Tabor, mającej 5888 metrów wysokości. Szczyt góry tworzy duża równina 1200 m długości i 400 m szerokości. Obecnie znajduje się tam piękna bazylika. Na tym to miejscu miało miejsce Przemienienie Jezusa.
Uczestnicząc w Eucharystii w Święto Przemienienia Pańskiego dobrze jest wsłuchać się w słowa prefacji: “On objawił swoją chwałę wobec wybranych świadków, a Jego ciało podobne do naszego zajaśniało niezwykłym blaskiem. W ten sposób umocnił serca uczniów, aby nie ulegli zgorszeniu krzyża, a całemu Kościołowi dał nadzieję, że osiągnie chwałę, którą sam zajaśniał jako Głowa”. Tak więc dzisiejsze święto ma umocnić naszą wiarę, że wszystko zostanie przemienione i zajaśnieje pełnym blaskiem powracając do swojej pierwotnej doskonałości, sprzed grzechu pierworodnego. Przypomnijmy sobie, że pierwsze, wewnętrzne – duchowe przemienienie człowieka dokonuje się podczas Chrztu św.. Jest to przejście ze śmierci do życia, z grzechu do łaski, z niewierności do wiary, ze zła do dobra, z ciemności do światła (por. 1 Kor 1,30; Ef 5,13-14).
Po Komunii św. kapłan modli się słowami: “Boże, Ty w tajemnicy Przemienienia objawiłeś chwałę Twojego Syna, niech pokarm eucharystyczny (…) przemieni nas na Jego podobieństwo. Modlitwa ta ukazuje drogę do przemiany człowieka. To przyjmowanie Ciała Pańskiego. Tę prawdę potwierdza św. Augustyn, pisząc: “I zdało mi się, że słyszę Twój głos z wyżyny: Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał; i nie ty wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz”.
Nasze przemienienie również dokonuje się przez wierną, ufną modlitwę.
.
2 sierpnia - ŚWIĘTO NMP ANIELSKIEJ Z PORCJUNKULI
Dziękczynna pieśń Maryi Łk 1,46-55
lub Zwiastowanie narodzenia Jezusa Łk 1,26-33
.
11 sierpnia - W klasztorze u Sióstr Klarysek:
UROCZYSTOŚĆ ŚW.KLARY Z ASYŻU, dziewicy,
współzałożycielki II Zakonu
Alegoria o winorośli J 15,4-10
.
15 sierpnia - UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Maryja u Elżbiety - Dziękczynna pieśń Maryi Łk 1,39-56
.
26 sierpnia - UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ
MARYI PANNY CZĘSTOCHOWSKIEJ
Wesele w Kanie Galilejskiej J 2,1-11
.
ŚW.KLARA POMAGA NAM ROZWAŻAĆ I NAŚLADOWAĆ
UBÓSTWO ORAZ POKORĘ MATKI NAJŚWIĘTSZEJ
.
Maryjne święta, które będziemy przeżywać w miesiącu sierpniu, tak jak każdy dzień poświęcony Jej czci, powinny coraz bardziej czynić żarliwą naszą miłość do Niej. Naśladując Ją wiernie w każdej sytuacji życiowej powinniśmy się coraz mocniej do Niej upodabniać. Niech nam pomoże w tym św.Klara z Asyżu, która darzyła Matkę Najświętszą szczególną miłością, tak, że nazwano ją doskonałym odbiciem Matki Boga. Miłość św.Klary do Maryi ukazała się u samego początku poświęcenia się Bogu, które dokonało się u stóp Dziewicy Maryi. W “Zbiorze asyskim” czytamy: Opuściwszy dom, miasto, rodziców, pośpiesznie udała się do Najświętszej Maryi w Porcjunkuli, gdzie bracia, którzy czuwali na modlitwie do Boga przed małym ołtarzykiem, przyjęli pannę Klarę z zapalonymi pochodniami. Tam św. Franciszek ostrzygł jej włosy przy ołtarzu w kościele Maryi Panny (…) pokorna służebnica przyjęła oznaki świętej pokuty i poślubiła Chrystusa. Porcjunkula jest tym miejscem, gdzie Matka miłosierdzia zrodziła jeden i drugi Zakon (Zakon Braci Mniejszych św. Franciszka i Sióstr św. Klary).
Miłość św. Klary do Maryi przemieniła się w Jej naśladowanie. Do św. Agnieszki z Pragi pisała: Do tej najsłodszej Matki przylgnij; porodziła Ona Syna, którego niebiosa nie mogą ogarnąć, a Ona zamknęła Go i nosiła w swym maleńkim, świętym dziewiczym łonie. (…) Jak więc Najświętsza chwalebna Dziewica cieleśnie Go piastowała tak ty, idąc Jego śladami, zwłaszcza pokory i ubóstwa, możesz Go niewątpliwie zawsze piastować duchowo w czystym i dziewiczym ciele; możesz ogarnąć Tego, który i ciebie, i wszystko ogarnia; możesz posiadać to, co porównaniu z każdym przemijającym posiadaniem na tym świecie będziesz posiadała trwalej.
W Regule zachęcała swoje siostry do zachowania ubóstwa i pokory Najświętszej Matki słowami: Przez miłość Najświętszego i Najmilszego Dzieciątka, owiniętego w bardzo biedne pieluszki i złożonego w żłóbku, oraz przez miłość Jego Najświętszej Matki, upominam, proszę, zachęcam moje siostry, aby zawsze nosiły ubogie odzienie. Św. Klara pragnęła być ubogą z miłości do ubogiego Jezusa Chrystusa i Jego Matki Najświętszej. Była tą, która przy pomocy Maryi trwała w Chrystusie, a On w niej i przyniosła obfity owoc (por. J 15,5).
Dobre poznanie św. Klary jest dla nas szczególnie cenne, ponieważ była ona duchową przewodniczką naszej św.Matki Kingi na drodze za Chrystusem oraz w umiłowaniu i naśladowaniu Jego Matki .
Niech Jej przykład umiłowania Najświętszej Dziewicy pomoże nam - tak jak pomógł św. M. Kindze, jeszcze bardziej zbliżyć się do Maryi i ufnie kroczyć przy Niej przez życie, przy Jej Niepokalanym Sercu.
 
S.M.Elżbieta Wielebińska
46855