Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Rozmowa z Kingą Bednarczyk

Treść


.
ROZMOWA Z KINGĄ BEDNARCZYK
 
    Wielokrotnie zapraszaliśmy naszych Czytelników do współpracy przy redagowaniu czasopisma „Z Grodu Kingi”. Mam nadzieję i cieszę się, że się nam udało, i zainicjowana w tym numerze pomoc Kingi Bednarczyk, okaże się owocna i będzie trwała.
Poprosiłam więc, aby zechciała się przedstawić, odpowiadając na kilka pytań.
.

.
Czy pochodzisz z Grodu Kingi?
    - Urodziłam się 28 marca 1984 roku w Nowym Sączu. Do 1996 roku mieszkałam w Rytrze, ale w związku z tym, że moja mama pochodzi ze Starego Sącza i tutaj mieszka cała jej rodzina, chyba od zawsze czułam się starosądeczanką. Tutaj skończyłam szkołę podstawową, po której podjęłam naukę w IV Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego w Nowym Sączu. Po maturze rozpoczęłam studia na kierunku filologia polska z edytorstwem i komunikacją medialną w Akademii Pedagogicznej im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, którą ukończyłam, uzyskując tytuł magistra. Obecnie uzupełniam swoje wykształcenie w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu, gdzie zdobywam, potrzebne do pracy w szkole, przygotowanie pedagogiczne. Ponadto zainteresowania kulturą i etycznymi aspektami mediów sprawiły, że podjęłam studia podyplomowe z wiedzy o kulturze, filozofii i etyki w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie.
 
Jakie masz plany na przyszłość?
    - Liczę na to, że wiedzę jaką dały mi studia polonistyczne wykorzystam w pracy z młodzieżą. Moim celem jest także „zarażenie” młodych ludzi chęcią poznania kultury naszej lokalnej społeczności i uwrażliwienie ich na drugiego człowieka. Mam też nadzieję, że pomyślnie ułoży się moja współpraca z gazetką „Z Grodu Kingi”.
 
Może opowiesz coś o swojej rodzinie?
    - Jak już wspomniałam moja mama pochodzi ze Starego Sącza, natomiast rodzina taty z Rytra. Mam dwie młodsze siostry: Ania jest ubiegłoroczną absolwentką Politechniki w Krakowie, natomiast Agnieszka, która urodziła się z zespołem Downa, od dwóch lat uczęszcza na Warsztaty Terapii Zajęciowej utworzone przy Fundacji „Mada” w Nowym Sączu.
 
Od kiedy czytasz i co sadzisz o naszym starosądeckim czasopiśmie?
    - „Z Grodu Kingi” jest obecne w moim domu odkąd pamiętam. Dla mnie gazetka to źródło informacji o naszym mieście i jego mieszkańcach, ale cenię też sobie artykuły i komentarze o charakterze religijnym. Z chęcią sięgam także po dodatek „Nasz Dom” redagowany przez Środowiskowy Dom Samopomocy w Cyganowicach.
 
    Serdecznie dziękując za rozmowę, jeszcze raz wyrażam wielką radość z nawiązanej współpracy. Życząc Ci realizacji życiowych planów i zamierzeń myślę, że wiele artykułów napiszesz także z myślą o Twoich rówieśnikach, których również zapraszamy na nasze łamy. Szczęść Boże!
 
Jolanta Czech
50582