Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Z notatnika katechety

Treść


.

Są takie dni w życiu chyba każdego katechety, że powracając ze szkoły kolejny raz zadaje sobie pytanie; dlaczego jego katecheza jest tak mało skuteczna, dlaczego ten wielki skarb, który próbuje przekazać swoim uczniom nie staje się dla nich prawdziwym skarbem, dlaczego nie są gotowi wszystko stracić, aby zakupić tę rolę, na której mogliby odkryć prawdziwe bogactwo.?
Często zastanawiam się, dlaczego tak trudno jest przebić się do uczniowskich serc, aby ukazać im wartość chrześcijaństwa w taki sposób, aby oni mogli w nim odkryć prawdziwy skarb?
Poszukując odpowiedzi na te pytania w ciszy adwentowego czuwania z wielką troska myślę o tych młodych, dla których największym skarbem, jedyną prawdą i pewną wyrocznią w rozstrzyganiu wielu egzystencjalnych problemów są mass media. Przeżywany w Kościele czas Adwentu jest chyba sposobnym czasem, aby pomyśleć jak wielki i niestety dość często niekorzystny wpływ na kształtowanie się osobowości młodego człowieka mają media.
W ostatnim dziesięcioleciu przeżyliśmy rewolucję medialną, której główną cechą jest to, że podstawowym zajęciem Polaka stało się oglądanie telewizji, słuchanie radia i surfowanie po Internecie. Tradycyjny model społeczeństwa, w którym wartości moralne, wiedza i doświadczenie były przekazywane z pokolenia na pokolenie ustąpił miejsca modelowi społeczeństwa , w którym największy wpływ na życie człowieka mają media.
Kiedy rozmawiam o tym z młodymi ludźmi bardzo wyraźnie widać, że środki masowego przekazu wywierają znacznie większy wpływ na kształtowanie ich postaw i zachowania niż rodzina, szkoła, czy kościół. Żaden z nich nie może sobie wyobrazić życia bez korzystania z komórki, internetu telewizji... Nie zawsze są oni jednak świadomi, jak wielkie stanowi to zagrożenie dla nich, dla rodziny, ojcostwa. Programy telewizyjne i filmy pokazują agresję, gwałty, a lansowany model życia przyczynia się do dezintegracji roli ojca, matki, dziadków Następuje pomieszanie roli mężczyzny i kobiety, obniżenie takich wartości, jak: małżeństwo, rodzina, posłuszeństwo dzieci. Współczesna telewizja ma dzisiaj tylko jeden cel - sprzedać produkt, jest więc instytucją komercyjną, a jej wartości są identyczne z wartościami rynku.
Głównym celem właścicieli pism, rozgłośni radiowych czy stacji telewizyjnych jest przede wszystkim zysk i zarobki. To również za pośrednictwem mediów dzisiejszy człowiek poddawany jest różnym postaciom agresji. Współcześni rodzice korzystając z dobrodziejstw techniki zapominają o kontakcie z własnym dzieckiem. Nic więc dziwnego, że dziecko zaczyna czerpać wzorce z oglądanych i słuchanych programów, czytanych gazet. W wielu rodzinach telewizor traktowany jest jak członek rodziny, towarzyszący jej w ciągu całego dnia. Jest to najpopularniejszy domowy środek przekazu "kultury", sposób spędzania wolnego czasu przez dzieci i ich rodziców. Z wypowiedzi młodych ludzi wynika, że nie rodzice, nauczyciele, katecheci są uważani za tych, którzy przekazują wartości, wzorce i normy, lecz właśnie środki masowego przekazu. To one stają się płaszczyzną kształtowania ich systemu wartości. U młodych odbiorców telewizja, oddziałując na wyobraźnię, ukazuje żywo i sugestywnie niedostępny najczęściej świat, uprzedza sytuacje, jakie później przynosi życie. Wpływając na rozum, dostarcza ogromnej wiedzy w sposób, który w szkole jest niedostępny. Poprzez wpływ na uczucia doprowadza do przeżywania fikcyjnych losów, naśladownictwa.
To wszystko wpływa na kształtowanie wartości moralnych. Oddziaływanie telewizji jest tak mocne, że stępia często wrażliwość sumienia i nie zawsze pozwala rozgraniczyć dobro i zło. Ukazując zagrożenia płynące z mass mediów, nie chcę powiedzieć, że wszystko w nich jest złe, niemoralne, wyzwalające agresję...media mogą stać się cennym środkiem wspomagającym proces wychowania dzieci i młodzieży, ale tylko wtedy, gdy będziemy z nich korzystać z odpowiedzialnością, gdy zachowamy wobec nich odpowiedni dystans i będziemy wybierać w nich to, co dobre i wartościowe.
(ak)
50604