Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Z głębokim żalem żegnamy Marię Cecylianę Gawrzyńską

Treść


.
Z głębokim żalem żegnamy Siostrę służebniczkę i klaryskę
ŚP. MARIĘ  CECYLIANĘ  GAWRZYŃSKĄ
.

.
    29 kwietnia 2015 r. odeszła do Domu Ojca, zawsze pogodna, serdeczna i dobra; obdarzona wielu talentami, przede wszystkim niezwykle pięknym głosem, którym uświetniała modlitwy i nabożeństwa.
    Jako służebniczka dębicka przez dwie kadencje pełniła funkcję matki przełożonej w Starym Sączu. W tych latach katechizowała też w szkołach średnich, wykazywała zdolności pedagogiczne, łatwo nawiązując kontakty i wychowawczo skutecznie oddziałując na młodzież. Bardzo lubiana i ceniona dla wielu młodych ludzi stanowiła wzór przykładnego, wrażliwego katechety. Udzielała się też w życiu miasta, w Caritasie, w świetlicy dziecięcej, a także w pracy redakcyjnej naszego pisma, prowadząc stronę młodzieżową. Równocześnie w tym czasie starała się zapewnić opiekę podupadającym na zdrowiu rodzicom, mieszkającym w Nowym Sączu. Była jedynaczką, czuła się w obowiązku i obowiązku dopełniła, troszcząc się o oboje z nich aż do śmierci.
    Po odejściu rodziców zapragnęła znaleźć swój dom i rodzinę zakonną w klasztorze klarysek starosądeckich. Uzyskała zgodę władz zakonnych i po złożeniu ślubów wieczystych, jako klaryska, z oddaniem służyła Panu Bogu każdego dnia. Nie zapominała jednak o sprawach i ludziach za murami klasztoru, twardo stąpała też po ziemi, interesowała się wszystkim, przedkładała Panu Bogu ludzkie prośby i problemy w modlitwie, siostrzaną miłością obdarowując bliźnich.
    Pogrzeb Siostry Cecyliany - 1 maja 2015 r. - stał się wielką manifestacją pamięci i życzliwości, zgromadził dziesiątki księży, sióstr zakonnych, setki młodych ludzi, niezliczone rzesze mieszkańców Starego Sącza i nawet odległych stron Małopolski i kraju.
    Przyszli pożegnać, podziękować za Jej osobę i życie. A nam tak po ludzku brak i żal - bo taki już jest człowiek, pragnący, by wszystko trwało, trudny do pogodzenia się ze stratą.
    Wierzymy jednak, że odeszła ku światłu, aby rodzić się do wiecznego życia, by żyć pełniej i cieszyć się Bogiem. Wierzymy, że usłyszała na przywitanie takie słowa Chrystusa:
   „Wybierałaś w życiu właściwe drogi, trudne i wąskie, nie uciekałaś od swego krzyża. Byłaś tym, kim chciałem byś była, powołaną do tego, żeby swoje życie w coś godnego, wartościowego i odpowiedzialnego przemienić. Wejdź do radości Twego Pana!”
    Żyj w pokoju wiecznym nasza Droga Siostro Cecyliano, zasil chóry anielskie swoim słowiczym głosem i w modlitwie duchowej spotykaj się z nami i łącz!
Redakcja
 
47017