Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Pomysł na majówkę - Słowacki Kras

Treść


.
Pomysł na majówkę - Słowacki Kras
 
    Koło Grodzkie działające przy sądeckim PTTK słynie z ciekawych wyjazdów organizowanych dla sądeczan w długi weekend majowy. W poprzednich latach zwiedzano takie zakątki jak Czeski Raj czy Szwajcaria Saksońska. Tym razem Koło zawitało na południe Słowacji, blisko granicy z Węgrami, w teren zwany Słowackim Krasem.
    Bazą wypadową była Rożnawa. Przewędrowano dwoma płaskowyżami - Plesiwskim i Silickim.
Niecodzienną atrakcją było dla turystów zwiedzenie dwóch jaskiń wpisanych na listę UNESCO. Domicy i Jaskini Aragonitowej.
   W piątek wyruszyliśmy z Nowego Sącza o godzinie szóstej rano, przejechaliśmy przez Niedzicę, Kieżmarok, Poprad, do Domicy. Tutaj zwiedziliśmy największą jaskinię Krasu Słowacko-Węgierskiego z charakterystycznymi naciekami w formie bębnów i tarcz. Mieszka tutaj kilka gatunków nietoperzy, znajdują się stanowiska archeologiczne. Po zwiedzeniu ruszyliśmy w trasę górską po płaskowyżu Silickim, czerwonym szlakiem z Domicy do Silicy.
.

.
    Sobotę w całości spędziliśmy w górach, na rozległym, pełnym lejów krasowych płaskowyżu Plesziwskim. Przemierzyliśmy go z południa na północ niebieskim szlakiem. Zbudowany jest z triasowych wapieni i dolomitów. Start z Plesziwca, meta w Stitniku. Była to trasa dla wytrwałych. Jednak urocza - obserwowaliśmy rzadkie i chronione gatunki roślin jak obuwik, pszczelnik austriacki, czy sasanka słowacka. Maszerowaliśmy około ośmiu godzin.
   Zwiedzanie Ochtińskiej Jaskini Aragonitowej przypadło na niedzielny poranek. Przeszliśmy podziemnymi korytarzami podziwiając śnieżnobiałe, uformowane w igły, krzaczki i źdźbła wykwity aragonitu. Wypatrzyliśmy m. in. jeża, baletnicę, ducha czy serce - symbol tejże jaskini. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia przed wejściem do jaskini, przewędrowaliśmy z miejscowości Hradok znowu do Stitnika. Tym razem dotarliśmy do miasteczka z zachodu.
    Wycieczkę jak zwykle dopracowano w szczegółach i bezinteresownie, za co dziękujemy przewodnikom Włodkowi Godkowi i Tadkowi Maciasiowi. Słowa uznania dla Natalii Maciaś, która po raz kolejny wsparła Koło Grodzkie jako tłumacz języka słowackiego, przewodnik i organizator.
    Koło Grodzkie zaprasza wszystkich chętnych na kolejne wycieczki. Szczegóły na stronie www.beskid.pttk.pl
Katarzyna Zygmunt
 
46152