Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

W Galerii >Pod Gniazdem<

Treść


.
W Galerii "Pod Gniazdem”
WYSTAWA FOTOGRAFII
„GRUZJA OCZAMI ZESPOŁU „STAROSĄDECZANIE”
 
    W czwartkowy wieczór 16 lipca w „Galerii pod Gniazdem” zrobiło się kolorowo, śpiewnie i gwarno. Sprawili to członkowie Zespołu Regionalnego „Starosądeczanie”, którzy ze swymi sympatykami, zechcieli podzielić się barwnymi wspomnieniami i fotografiami z odbytej podróży do Gruzji. Uroczyste otwarcie wystawy i okazałe zdjęcia, przedstawiające gruzińskie plenery - oddające klimat Mestii i okolic tego miasta położonego w górzystym regionie Gruzji zwanym Swaneti, z Batumi i te z występów i spotkań z członkami zespołu Lagusheda - nie przyćmiły wspaniałej opowieści Urszuli Rój, która trzymała w rękach numer „Z Grodu Kingi” z maja 2014 roku, w którym szczegółowo relacjonowała tę podróż.
    Licznie przybyłych na to spotkanie gości, jak zwykle ze swadą przywitał wiceprezes Wojciech Lasek. Nie zabrakło aktywnych podopiecznych Stowarzyszenia, artystów reprezentujących „Kabaret Gumowe Ucho” działający przy Środowiskowym Domu Samopomocy, którzy przedstawili krótki skecz.
W imieniu Zespołu Regionalnego „Starosądeczanie” zebranych przywitał Marek Zięba, który wyraził podziękowanie Zofii Wcisło za inicjatywę tego spotkania, które w pamięci uczestników pozostało, jako wieczór gruzińskich wspomnień.
.

.
Były również wyrazy wdzięczności dla dyrektora CKiS im.Ady Sari Wojciecha Knapika, dzięki któremu w 2014 roku zainicjowana została współpraca między zespołami ze Starego Sącza i Mestii, będącej stolicą regionu Swanetii.
Wówczas to z inspiracji i przy pomocy Wojciecha Knapika, na zaproszenie Stowarzyszenia Miłośników Kultury i Tradycji „Malowana skrzynia”, któremu prezesuje Marek Zięba, a celem jego działania jest m.in. promocja i wspieranie działalności zespołu „Starosądeczanie” do Grodu Kingi przyjechali członkowie zespołu „Lagusheda”, dając niezapomniane koncerty. Byli wówczas goszczeni przez „Starosądeczan”. Zawiązały się przyjaźnie i postanowiono podtrzymać serdeczne kontakty
    Mestia - to niewielkie, liczące około trzech i pół tysiąca mieszkańców, pięknie wśród wysokich gór położone miasteczko, z którego roztacza się widok na Uszbę (4710 m n.p.m.), z charakterystycznymi kamiennymi wieżami, z których najstarsze pochodzą sprzed około tysiąca lat i są w dalszym ciągu elementem gospodarczej zabudowy. Służąc swym właścicielom od wielu pokoleń, dzisiaj stanowią wielką atrakcję miasta. Przez wieki te wieże-baszty były elementem fortyfikacji, dawały bezpieczne schronienie, także w czasie wieloletnich walk rodowych - (wendetty zwanej tu licwrią), jakie rozgrywały się na tym terenie jeszcze przed około stu laty.
Długa, barwna opowieść Urszuli Rój, Marka Zięby i innych uczestników spotkania wzruszyła jego uczestników. Było wiele śpiewów i tańców, coś dla ducha i ciała - gruzińskie podpłomyki wykonane przez p.Szczepana Wilczyńskiego i dla spróbowania tamtejsze winko i naleweczka.
No i co najważniejsze przesympatyczna atmosfera, jaką stworzyli wszyscy uczestnicy tego niezapomnianego spotkania.
Jolanta Czech
 
47055