Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki

Uroczystość Bożego Ciała

Treść


.
Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba...
UROCZYSTOŚĆ BOŻEGO CIAŁA
.
To szczególny dzień, gdy wierni wyznają swoją wiarę w Boga przez uczestnictwo we Mszy św. i procesji, podążając za eucharystycznym Chrystusem, niesionym uroczyście ulicami swoich miejscowości.
W tym jubileuszowym roku lokacji Starego Sącza uroczystość Bożego Ciała miała szczególnie podniosły charakter.
Msza św. pod przewodnictwem ks.prałata Alfreda Kurka odprawiona została na specjalnie na tę okazję przygotowanym, pięknie udekorowanym ołtarzu w Rynku. W koncelebrze udział wzięli księża: Augustyn Dzięgiel, Adam Plichta, Janusz Ryba, Paweł Tyrawski i Marian Tyrpak.
Rozpoczynając Eucharystię ksiądz Prałat powiedział: “Drodzy uczestnicy Zgromadzenia Eucharystycznego! 26 lat temu a dokładnie 26 lipca 1981 r. na tym Rynku była celebrowana Msza św. z okazji 700-lecia założenia klasztoru Sióstr Klarysek. Wtedy tej jubileuszowej Eucharystii przewodniczył ks.kard. Henryk Gulbinowicz z Wrocławia, a kazanie wygłosił ks.abp Bronisław Dąbrowski sekretarz Episkopatu Polski. Mszę św. koncelebrowało dwunastu biskupów i kilkudziesięciu kapłanów. Uroczystość zgromadziła tysiące wiernych nie tylko ze Starego Sącza, ale z całej diecezji.
Dzisiaj w uroczystość Bożego Ciała celebrujemy Mszę św. wraz z Czcigodnymi Kapłanami zupełnie w innej rzeczywistości politycznej, gospodarczej i religijnej, a także na odnowionym, odrestaurowanym starosądeckim Rynku.
Będziemy dziękować Bogu za wielki dar Eucharystii i wyznawać publicznie naszą wiarę w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Dzisiaj nie musimy się ukrywać z naszą wiarą, dlatego dziękujemy Bogu także za wielki dar, jakim jest wolność sumienia i religii”.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie bardzo licznie zgromadzili się mieszkańcy miasta i goście, którzy nieraz z odległych zakątków Polski przybywają do rodzinnego grodu, tu gdzie ich korzenie.
Oprawę muzyczną zapewniły orkiestry: Straży Granicznej i Starosądecka Orkiestra Dęta oraz Chór Parafialny.
W wygłoszonej homilii ks.rektor Janusz Ryba powiedział między innymi: ”Z naszego Rynku wyrusza barwna procesja. Kapłan unosi wysoko Najświętszy Sakrament. Orkiestra przygrywa melodie pieśni eucharystycznych. Dziewczynki w białych sukienkach sypią z przejęciem i rozmachem kolorowe płatki kwiatów. Za Najświętszym Sakramentem podąża tłum wiernych. Skupienie, rozmodlenie, zamyślenie. Wzdłuż trasy procesji stoją bardziej lub mniej zainteresowani przechodnie (by nie powiedzieć gapie). Na balkonie mieszkania na drugim piętrze starej kamienicy siedzi pan w piżamie z papierosem w ręku, czyta poranną prasę wyraźnie zadowolony z dnia wolnego od pracy. Na chodniku po prawej stronie ktoś nerwowo przekonuje porządkowego, że właśnie musi przejść na drugą stronę ulicy i nic go nie obchodzi, że przejścia chwilowo nie ma. W bocznej uliczce trąbi zniecierpliwiony przedłużającym się postojem młody motocyklista. A ty gdzie jesteś? - Czy jesteś wśród uczniów Jezusa, czy też w przypadkowym tłumie mniej lub bardziej zaciekawionych widzów? Jeśli wśród widzów, to może zauważysz ciekawy regionalny strój pani niosącej wstążkę przy sztandarze albo policzysz ilu ministrantów szło w procesji, albo też skrytykujesz staromodny kapelusz sąsiadki, ale rozminiesz się z Chrystusem, który właśnie wyszedł na ulice twego miasta, by błogosławić i zapraszać na ucztę, gdzie pokarmem jest On sam. Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa - w dzisiejszy czwartek wspominamy wielkoczwartkowy wieczór, gdy Mistrz przemienił chleb w swoje Ciało, a wino w Krew. Odtąd celebrowanie tej pamiątki - żywej pamiątki, którą jest Jego ukryta obecność stało się centrum i najważniejszym wydarzeniem chrześcijaństwa. Chcemy i my dziś zapytać - jak kiedyś zapytali uczniowie - gdzie mamy przygotować Paschę? Nie chodzi dziś o fizyczne miejsce, o lokal, o salę. Gdzie w moim życiu, w moim wnętrzu, w moim sercu mam przygotować Paschę? Pascha to przejście Jezusa ze świata do Ojca. Jak w moim sercu, w moim życiu przygotować przejście dla Jezusa? A wiemy, że Jezus przechodzi, On nigdy nie tkwił w miejscu. Dzisiejsze procesje z Najświętszym Sakramentem są znakiem, że Jezus jeszcze bardziej niż przez ulice i drogi chce przejść przez szlaki i ścieżki mojego serca, mojego życia. Przyjmujemy Jezusa w Komunii - czy to jest przejście przygotowane? Co zatem przygotować? Wiem, trzeba iść do spowiedzi - żeby serce było czyste, by usunąć przeszkody i bariery. Ale Jezus ukryty w Eucharystii chce przejść przez moje życie, aby coś zmienić! On ma moc uzdrawiać, leczyć, nawet wskrzeszać to, co umarło. Przygotować się do przyjęcia Eucharystii, to znaczy pokazać Jezusowi, czego ma w moim życiu dotknąć, jaką sprawę, jaką dziedzinę ma uświęcić swoją obecnością. Często przyjmujemy Jezusa jakby obojętnie i krępujemy Go brakiem wiary - a On, który tyle mógłby zdziałać, nawet nie może się ruszyć. Przygotować w swoim życiu Jezusowi drogę do tego, co boli, co niezrozumiałe i prosić Go w modlitwie, by właśnie tam wszedł. Mogę Go zaprosić nawet tam, gdzie sam nie mogę zaprowadzić porządku i ładu. On sam pomoże mi to uporządkować. Dlaczego Komunia Święta - żywy Jezus, często nic nie zmienia w naszym życiu? Ponieważ brak nam wiary, bo nie chcemy, nie wierzymy, że coś zmienić może! Jezus chce przechodzić - my mamy tylko Go wpuścić - nawet do tych miejsc, których czasem się wstydzimy. Przygotować miejsce dla Jezusa. Dziś tak wielu mówi, że Go nie potrzebuje. Zamykają swoje serca. A dziś jest przecież święto otwarcia - Jezus wychodzi z kościołów na ulice i place. Otworzyć serce przed Jezusem, to zaprosić Go tam, gdzie nikogo nie wpuszczam, nawet czasem samego siebie. On jest Bogiem łagodnym, cichym i pokornym. Popatrz na ten biały chleb. On przychodzi dać siłę. On przychodzi nakarmić miejsca głodne Boga i Jego miłości w Twoim życiu. Dzisiejsze święto to święto pokory i uniżenia Boga. On ukrył swoją moc, byś się nie bał, by człowieka nie onieśmielić, nie zawstydzić, nie spłoszyć. Dzisiejsze święto to także święto odwagi. On odważa się wychodzić pomiędzy ludzi i naraża się na obojętność, na wyśmianie, na obelżywe słowa. Jak wielu ludzi nie rusza już dziś widok Jezusa Eucharystycznego. Dzisiejsze święto to także wezwanie do naśladowania odwagi Jezusa. Jezus zaprasza, by pokazać Mu, to, co trudne; to, co boli, to co wymaga dotknięcia i uporządkowania w naszym życiu. Nie musimy bać się uniżyć przed Bogiem, skoro On nie boi się tak uniżyć przed nami! Niech Komunia święta, którą przyjmujemy, będzie pokarmem naszej pokory i odwagi. A co najważniejsze, jako uczeń powinieneś być głodny Chrystusa i dać się Jemu nakarmić pokarmem, który daje życie wieczne. Pamiętaj, tylko człowiek głodny potrafi docenić smak i wartość chleba. Wszystkie dobra, smaki tego świata, nie są w stanie zaspokoić najgłębszego głodu człowieka - głodu za zjednoczeniem z Bogiem, który jest miłością. Dziś Chrystus dla ciebie i dla mnie zastawia ucztę na górze. Posyła swoich kapłanów i w ich ręce wkłada swoje Ciało i Krew. Daj się nakarmić Chrystusowi, abyś mógł żyć na wieki w Jego Królestwie. Nie przegap szansy”.
Trasa procesji wiodła z Rynku, ulicą Morawskiego, Braterstwa Ludów na Osiedle Słoneczne do kaplicy Miłosierdzia Bożego.
Jolanta Czech
46997