Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Komentarze do wydarzeń religijnych

Treść


.
KOMENTARZE DO WYDARZEŃ RELIGIJNYCH
.
Ewangelie wyznaczone na niedziele września 2007 r.
     2 września - XXII Niedziela Zwykła - Łk 14,1.7-14 Skromność i hojność - Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
     9 września - XXIII Niedziela Zwykła - Łk 14,25-33 Kto się nie wyrzeka wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa.
    16 września - XXIV Niedziela Zwykła - Łk 15,1-32 Radość z nawróconego grzesznika.
    23 września - XXV Niedziela Zwykła – Łk 16,1-13 Przypowieść o nieuczciwym rządcy.
    30 września - XXVI Niedziela Zwykła – Łk 16,19-31 Przypowieść o bogaczu i Łazarzu.
.
POKORA
.
Ewangelie czytane w niedziele we wrześniu dają nam wiele głębokich nauk, a jedną z nich jest nauka o pokorze. Jezus w różnych przypowieściach ukazuje jej przejawy i przeciwstawia ją pysze, tak często występującej w życiu każdego człowieka.
Przede wszystkim Jezus zwraca uwagę na to, że człowieka pokornego cechuje skromność. Nie ma on w sobie żądzy znaczenia, dlatego zaproszony na ucztę nie zajmie pierwszego miejsca, nie będzie o nie zabiegał. Przyjmie tylko wtedy uznanie, gdy sam gospodarz wyróżni go spośród zaproszonych gości. Człowiek pokorny ma świadomość tej prawdy, że miejsce, które zajmuje w hierarchii społecznej, nie czyni go ani większym, ani lepszym i nic nie dodaje do jego wewnętrznej wartości. Natomiast człowiek pyszny skłonny jest czynić sobie tron z otrzymanych talentów i ludzkich godności, dlatego wywyższa się nad innych i czuje się od nich lepszy. Czyni “wyścig” o pierwsze miejsce, i to nie zawsze w sposób prawy, fałszywie tłumacząc się pobożnymi i szlachetnymi motywacjami. Człowiek pyszny będzie zapraszał w gościnę tylko te osoby, które swą godnością przyniosą mu zaszczyt i korzyść, na których będzie mógł budować swą wielkość w oczach świata. Ma on zamknięte serce na Boga i ubogiego bliźniego.
W usłyszanych przypowieściach Jezus kreśli sylwetki ludzi pełnych pychy, próżności i egoizmu. Taką osobą jest syn marnotrawny przed swoim nawróceniem. Kierowany egoizmem i próżnością wszedł na drogę grzechu, nie licząc się z Bogiem i cierpieniem starego ojca. Pełen pychy jest również jego brat, który nosi w sobie urazy, gniew, zazdrość w stosunku do nawróconego brata. Bardzo charakterystyczne jest to, że człowiek pyszny nie potrafi dzielić radości z dobra bliźniego.
Jezus mówi nam również o bogaczu nadmiernie przywiązanym do zbytku, który chce się świetnie bawić i jest cały skoncentrowany na sobie. Nie interesuje się Bogiem i biednym Łazarzem, który należy do ludzi pokornych. Nie złorzeczy on bogaczowi, lecz przyjmuje swój los i ufa Bogu, dlatego otrzymuje łaskę wiecznego szczęścia.
Pycha rodzi chciwość, a chciwość wprowadza na drogę nieuczciwości i człowiek zapomina o swoim najważniejszym celu ostatecznym - zbawieniu. Jezus uczy, że posługiwanie się pieniędzmi wymaga wielkiej uczciwości zarówno w sprawach małych, jak i wielkich, w przeciwnym razie może być przeszkodą w zbawieniu. Człowiek szybko staje się niewolnikiem pieniądza, a on jego panem. Jezus ostrzega: nie można służyć Bogu i mamonie. Mówi również, że przed Bogiem nie wolno stawiać żadnego stworzenia, nawet najdroższego, ani własnego powodzenia, korzyści czy przyjemności.
Przeżywamy jubileusz 800-lecia narodzin św.Elżbiety. Kościół stawia nam ją jako wzór człowieka pokornego. Posiadając wiele bogactw, uważała je za dary, które nakładają na nią obowiązek dzielenia się z innymi. Zapraszała do stołu ludzi biednych, chorych, nie zważając na opinię świata. Z tego powodu była zdolna znosić poniżenie i wzgardę ludzi pysznych. Warto w tym miejscu przytoczyć urywek listu Ojca Świętego Grzegorza IX z 1235 roku: Nieprzyjaciel zbawienia naszego postawił jakby dwa wysokie mury: zaślepienie rozumu i pożądliwości ciała, zasłaniające nam światło Boże, lecz św.Elżbieta je zburzyła. Pokorą swoją zniszczyła mur zaślepienia rozumu, rozdarła zasłonę pychy: umartwieniem, powściągliwością wszelkich żądz cielesnych i skierowaniem wszystkich uczuć serca ku jednemu celowi - czystej, jedynej i najświętszej miłości, skruszyła mur pożądania.
.
8 września
UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
- PATRONKI DIECEZJI TARNOWSKIEJ
.
Święto to wprowadził w Kościele papież św. Sergiusz I w 668 roku. W Rzymie gromadzono się w kościele św. Adriana, skąd przechodzono z zapalonymi świecami do Bazyliki Matki Bożej Większej. Jak jutrzenka zapowiada wschód słońca, tak narodziny Najświętszej Maryi Panny zapowiadały ziemi, że kończy się noc ciemności, adwentu, oczekiwania Zbawiciela świata, że jest On blisko.
U nas to święto znane jest pod nazwą Matki Bożej Siewnej, gdyż w tym dniu święci się ziarno siewne (teksty: Obrzędy błogosławieństw, t.II, nr 1426-1429).
Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał nam swojego Syna, a dał nam Go przez Maryję. Maryja jest tą Niewiastą, którą Bóg zapowiedział w raju po upadku pierwszych ludzi, Adama i Ewy: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę… (Rdz 3,15), a prorok Micheasz prorokował: A ty, Betlejem Efrata, (…) Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności (…) kiedy porodzi mająca porodzić… (Mi 5,1-2).
Kogo wybrał na Matkę swojego Syna? Wybrał ubogą, skromną, nikomu nieznaną Dziewczynę z Nazaretu, o którym mówiono: Bo czyż może być coś dobrego z Nazaretu? (J 1,46). Bóg od samego początku prowadził Ją drogą życia ukrytego, w pokorze i prostocie, pozbawiając Ją wszystkiego, co jest wielkie w oczach świata. W Piśmie Świętym nie znajdujemy opisu Jej narodzenia, choć jest Ona tą, która jest pierwsza wśród wszystkich stworzeń po Bogu w Trójcy Jedynym i otrzymała od Boga wszystkie moce i łaski potrzebne ludzkości do zbawienia. Kościół nazywa Ją Pośredniczką Bożej łaski.
Jej narodzenie, poza narodzeniem Jezusa - Syna Bożego, jest najcenniejszym darem Boga dla ludzkości. Dlatego trwajmy na modlitwie z uwielbieniem i dziękczynieniem Bogu za dar Maryi dla ziemi i nieba!
Niech w tym dziękczynieniu pomaga nam św. Elżbieta. Napisano o niej: Wszystko co się odnosiło do Maryi, było jej szczególnie drogie. Usiłowała sobie przyswoić Jej postawy, a to oznacza więcej – jak kiedyś stwierdziła – niż czcić Matkę Pana w Jej wizerunkach, figurach czy w miejscach pielgrzymkowych.
.
14 września
ŚWIĘTO PODWYŻSZENIA
KRZYŻA ŚWIĘTEGO
.
     A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni,
     tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy,
     kto w Niego wierzy, miał życie wieczne (J 3,13-17).
.
W święto Podwyższenia Krzyża Świętego Kościół kieruje nasz wzrok i serce na krzyż Chrystusa, na którym pokonał On śmierć, abyśmy mieli życie wieczne. Odtąd Chrystus włączył nas w tajemnicę swego krzyża, mówiąc: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój, i niech Mnie naśladuje (Łk 9,23).
Sposób, w jaki podejmujemy nasz codzienny krzyż, ten wielki i ten mały, świadczy o naszej miłości i wewnętrznej dojrzałości w wierze. Chętnie unikamy krzyża, chcielibyśmy przed nim uciec albo zrzucić na drugich. Nie zawsze potrafimy go przyjąć w głębokiej wierze i ufności, i łączyć swoje cierpienia z cierpieniami ukrzyżowanego Pana, a przecież tylko w zjednoczeniu z Nim mogą one nabrać sensu i wartości na życie wieczne. Zadziwiające jest również to, jak często potrafimy być ślepi, nieczuli na cierpienia drugiego człowieka.
Edyta Stein - św.Teresa Benedykta od Krzyża, tak pisała o św. Elżbiecie: Przed wizerunkiem Ukrzyżowanego, obnażonego i zakrwawionego, nie jest zdolna nosić ozdób i korony. Wszak Pan szeroko rozwarł ramiona, aby przygarnąć do siebie utrudzonych i obciążonych. Elżbieta czuje, że im właśnie ma nieść tę Jego miłość, a w nich budzić miłość do Niego.
Jak św.Elżbieta niosła tę miłość? Biorąc swój krzyż z ufnością i radykalnie naśladując Jezusa.
Święto Podwyższenia Krzyża zmusza nas do rewizji naszego stosunku do krzyża. Nasz stosunek do niego ujawnia między innymi sposób, w jaki czynimy znak krzyża. Musimy siebie zapytać:
- czy często nie jest on dla mnie pustym znakiem, tylko pobożnym gestem robionym z przyzwyczajenia?
- czy znak krzyża, który czynię, jest rzeczywiście zgodny z moim życiem? Jak w życiu przyjmuję codzienny krzyż i czy mam ducha ofiary?
Kiedy robimy znak krzyża, wyznajemy, że wierzymy w Chrystusa i do Niego należymy. On w tym znaku daje nam siłę i moc do walki z szatanem, do umierania grzechowi i wzrastania w świętości. Jest on równocześnie jedną z najprostszych i najpiękniejszych modlitw.
.
17 września
ŚWIĘTO STYGMATÓW
św.FRANCISZKA Z ASYŻU
.
Święty Franciszek z Asyżu dążył do upodobnienia się do Chrystusa. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Męki Pańskiej. Na dwa lata przed śmiercią, w 1224 roku, podczas modlitwy na górze La Verna Ukrzyżowany naznaczył jego ciało pięcioma ranami, upodabniając go do Jego obrazu (por. 2 Kor 3,18). Święty Bonawentura tak opisuje wydarzenie stygmatyzacji św. Franciszka, nazywanego alter Christi - drugim Chrystusem: (…) około święta Podwyższenia Krzyża Świętego, podczas modlitwy na zboczu góry, zobaczył, że jeden Serafin mający sześć ognistych i błyszczących skrzydeł zstępuje z wysokości niebios. Skoro bardzo szybkim lotem przybył do miejsca, gdzie znajdował się mąż Boży i zawisł w powietrzu, pomiędzy skrzydłami ukazała się podobizna ukrzyżowanego człowieka, mającego ręce i nogi rozciągnięte na podobieństwo krzyża i do niego przybite. Dwa skrzydła wznosiły się ponad jego głową, dwa były rozciągnięte do lotu, a dwa okrywały całe ciało. Widząc to, Franciszek, bardzo się zdziwił, a mieszane uczucie smutku i radości przepełniało jego serce. (...), a ponieważ taka jest siła miłości, że przemienia kochającego w kochanego, toteż jak miłość Ukrzyżowanego płonęła w umyśle św. Franciszka wspaniale i cudownie, tak i Ukrzyżowany pod postacią Serafina (…) ukazał się wśród żaru najgorętszej miłości przed oczyma Świętego i na jego członkach wycisnął święte znaki (…) zaczęły się pokazywać na jego rękach i nogach ślady gwoździ, jakie niedawno widział na podobiźnie ukrzyżowanego człowieka. Okazało się bowiem, że ręce i nogi zostały w środku przebite gwoździami tak, że główki gwoździ było widać na wewnętrznej stronie rąk, a na górnej stóp, zaś ich ostre końce na stronach przeciwnych (…) Również prawy jego bok był jakby włócznią przebity, a krew wypływająca często z rany, plamiła habit i spodnie.
My również możemy współuczestniczyć w Męce Chrystusa, zapierając się samych siebie, biorąc co dnia własny krzyż, naśladując Go, tak jak to czynił św. Franciszek i jego duchowe córki, a nasze szczególne patronki – św. Klara, św. Kinga i św. Elżbieta. Powinniśmy, tak jak oni, umacniać swą wiarę, nadzieję i miłość przez częste rozważanie tajemnic Męki Zbawiciela.
.
29 września
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW
- MICHAŁA, GABRIELA, RAFAŁA
(Dn 7,9-10; Ap 12,7-12a; J 1,47-51)
.
Istnienie aniołów to prawda wiary. Jezus mówi do Natanaela: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego (J 1,51). Są oni Jego własnością, ponieważ On ich stworzył, powołał do istnienia z niczego: bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone (Kol 1,16). Anioł jest istotą czysto duchową, posiadającą rozum i wolę. To stworzenie osobowe i nieśmiertelne. Świadczy o tym blask ich chwały (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 330).
Aniołów Bóg poddał próbie. Najpiękniejszy z aniołów, Lucyfer, przez grzech pychy nie poddał się woli Bożej i utracił otrzymane łaski. Nie uznał nad sobą Boga-Człowieka ani Jego Matki, jako swej Pani i Królowej. Pociągnął za sobą do buntu innych aniołów. Księga Apokalipsy opowiada o powstałej walce. Do tej walki ze zbuntowanymi duchami wystąpił Michał Archanioł i jego aniołowie (Ap 12,7n), którzy pozostali wierni Bogu, uznając Go za swego Stwórcę i Pana, a Maryję za swoją Królową. Pomagają również człowiekowi w walce z mocami ciemności.
Kościół przez dzisiejsze święto ku czci Świętych Archaniołów chce nam na nowo uświadomić konieczność przyzywania Ich pomocy w naszym życiu. Są oni dani nam przez Boga, aby nas wspomagali w dążeniu do zbawienia, w odpędzaniu ataków złego ducha. Ich imiona oznaczają rodzaj otrzymanego przez nich posłannictwa: Michał - Któż jak Bóg; Gabriel - Moc Boża; Rafał - Bóg uzdrawia.
Bóg dał nam wielką pomoc w Królowej Aniołów i w zastępach Aniołów, dlatego nigdy nie dajmy się zwieść szatanowi, który często chce nam wmówić, że już nic nie można zrobić, że niczego nie da się zmienić w naszym życiu, a podejmowanie wysiłku, aby ludzkość wróciła do Boga, jest bezużyteczne.
S.M.Elżbieta Wielebińska OSC
63134