Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Tarnowska pielgrzymka na Jasną Górę

Treść


.
“PRZYPATRZMY SIĘ POWOŁANIU NASZEMU”
XXV Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę
.
Tarnowski Kościół przeżywał w tym roku srebrne gody jasnogórskiego pielgrzymowania. Organizatorzy zatroszczyli się o uroczystą oprawę - zaproszono zespoły muzyczne i wodzirejów, przygotowano transparenty ozdobione logo wszystkich pielgrzymek. Osoby szczególnie zasłużone i rekordzistów nagradzano specjalnymi ryngrafami. Pątnicy mogli nabyć jubileuszowe koszulki i albumy. Częściej niż w poprzednich latach sięgano do korzeni i historii pielgrzymki, przypominano ludzi, którzy ją tworzyli.
Jubileusz tarnowskiej pielgrzymki uczciło swoim udziałem około 12 tys. osób- głównie przedstawiciele diecezji, ale także goście z kraju i zagranicy. Do Jasnogórskiej Królowej wędrowała też spora grupa naszych parafian, na czele z ks. Henrykiem Homoncikiem, peregrynującym już po raz dwudziesty trzeci, nieprzerwanie od 1985r. Ks. Henryka wspierało dwóch starosądeckich kleryków: Bronek Zieliński- niestrudzony kwatermistrz o dobrym sercu i Tomek Koźbiał, pełniący służbę w pielgrzymkowej aprowizacji. Na trasie dzielnie radziła sobie siostra Małgorzata Łatka, która z brakiem sił i bąblami walczyła przy pomocy humoru. Starosądeczanie tradycyjnie wędrowali z góralami z Doliny Popradu, w grupie 23, której patronem jest św. Jan Kanty.

Wyruszamy na trasę
.
Pielgrzymka- jak co roku - rozpoczęła się 17 sierpnia na Placu Katedralnym w Tarnowie. Na drogę pobłogosławił nas ks. biskup Wiktor Skworc. Tarnowskie Bractwo Kurkowe wystrzeliło dwadzieścia pięć salw armatnich i wyruszyliśmy żegnani przez wzruszonych mieszkańców miasta. Droga powiedzie nas przez malownicze tereny Płaskowyżu Tarnowskiego, Wyżyny Miechowskiej i Jury Krakowsko- Częstochowskiej. Po drodze nawiedzimy m. in. przy grób bł. Karoliny Kózki w Zabawie, Sanktuarium Matki Najświętszej w Zielenicach oraz Sanktuarium Grobu Pańskiego w Miechowie. Liczącą około 230 km. trasę celowo podzielono na dziewięć odcinków, aby tym szczególnym rekolekcjom w drodze nadać charakter nowenny.
Dziewięciodniowe wspólne pielgrzymowanie to przede wszystkim droga do świętości, wiodąca przez spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem. Codziennie z braćmi i siostrami pątnikami gromadziliśmy się na Eucharystii i umocnieni Ciałem i Krwią Chrystusa budowaliśmy wspólnotę miłości. Razem też śpiewaliśmy i przeżywaliśmy codzienne nabożeństwa: Godzinki, Różaniec, Drogę Krzyżową, Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Podczas modlitwy nowennowej dzieliliśmy się swymi radościami i troskami.
Do Jasnogórskiej Matki wyruszyli ludzie w różnym wieku. Najmłodszy pątnik miał półtora roku, najstarszy- ponad osiemdziesiąt lat. Często pielgrzymowano całymi rodzinami. Dobry przykład dała starosądeczanom prezes Akcji Katolickiej pani Halinka Borowska, wędrująca z Natalią i Kamilem. O tym, że pątnicza tradycja przechodzi z pokolenia na pokolenie świadczy przykład rodziny z Muszyny. Przed siedmioma laty na pielgrzymim szlaku rodzice zawarli sakrament małżeństwa. W tym roku w wędrówce do Matki Bożej towarzyszyły im sześcioletnie córeczki- bliźniaczki Kinga i Łucja, najmłodsze w naszej grupie.
Mottem tegorocznej peregrynacji były słowa: “Przypatrzmy się powołaniu naszemu. Przywoływał je hymn pielgrzymki, którego refren brzmiał:
Przypatrzcie się powołaniu waszemu,
Słuchajcie, co mówi Pan,
On Bogiem jest, pomoże ci,
Drogą dobrą do celu iść.”
Różne drogi do życiowego celu starał się pielgrzymom ukazać autor tegorocznych rozważań, długoletni dyrektor PPT ks. Stanisław Ruchała. W przygotowanym przez siebie programie poruszał tematy aktualne dla teraźniejszości i przyszłości życia chrześcijanina, takie jak: rodzina, misje, patriotyzm, sakramenty. Drogę powołania pomagali też odkryć zaproszeni goście. O swojej drodze do małżeństwa i rodzicielstwa opowiadali w Zabawie państwo Smajdorowie. Wszystkich poruszyło szczere świadectwo miłości, wierności, poświęcenia. Warto zapamiętać radę żony, aby wszystko w życiu robić razem i mądre zdanie wypowiedziane przez męża: “Największą karierą dla mężczyzny jest bycie ojcem”. Wartość rodziny podkreślił też w swojej homilii ks. bp. Władysław Bobowski- “Rodzina to dla młodego człowieka najlepsze seminarium, najlepszy nowicjat i najlepszy kurs przedmałżeński”.

Starosądeczanie przed kolejnym etapem wędrówki
.
Tym, którzy szczególne powołanie odczytują w służbie ojczyźnie poświęcony był czwarty dzień pielgrzymowania. Podczas mszy św. w Zielenicach grała orkiestra garnizonowa z Rzeszowa, a Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił biskup polowy Wojska Polskiego generał dywizji Tadeusz Płoski. Za wzorce patriotycznej postawy dla młodego pokolenia tarnowskiej diecezji uznał jej wiernych synów i córki sprzed lat. Jako symbol patriotyzmu współczesnej młodzieży został przywołany, pochowany kilka dni wcześniej, podporucznik Łukasz Kurowski, który “na inną wartę odmeldował się” podczas swojej służby w Afganistanie.
Patriotyczny montaż słowno- muzyczny przygotowała grupa 14. Trudno było nie dostrzec aktualnych aluzji: “Co nam hańba, gdy talary, mają lepszy kurs od wiary”. “Wymienimy na walutę honor i pokutę”. Jak wyrzut sumienia zabrzmiały słowa wiersza Kto ty jesteś, zwłaszcza, że pytania zadawało dorosłym dziecko.
Inną drogą powołania jest praca misyjna. Podczas mszy św. w Opatkowicach pielgrzymi mieli okazję spotkać się z peregrynującymi misjonarzami. Każda grupa otrzymała list zawierający prośbę o modlitwę za konkretnego misjonarza. W części B pielgrzymki bardzo widoczny był pracujący w Peru ks. Antoni Lichoń. Wyróżniał się z powodu peleryny w etniczne wzory, a przede wszystkim niezwykłego temperamentu. Starsi pielgrzymi pamiętają go jako niestrudzonego przewodnika grupy 19. Obecnie już czwarty rok przebywa w górach peruwiańskich, wśród potomków Inków. Część swego urlopu przeznaczył na udział w pielgrzymce, na której zrodziło się jego kapłańskie i misyjne powołanie. Nie nosił już góralskiego kapelusza, a w ręku zamiast “zbyrcoka” trzymał egzotyczny instrument muzyczny. Opowiadał o swej misyjnej pracy i wspaniałych, często bardo oddanych Chrystusowi ludziach, wśród których przyszło mu pracować.
Zdecydowana większość uczestników tegorocznej pielgrzymki to ludzie młodzi- pomysłowi i pełni energii. Na postojach i wieczornych apelach bawili się, śpiewali i tańczyli, swoim entuzjazmem porywając starszych. Szczególną popularnością cieszył się taniec zwany belgijskim, ale nie pogardzono też dostojnym polonezem. W szóstym dniu pielgrzymki- jak co roku- odbył się tzw. “chrzest kotów”, czyli przyjęcie do grupy pielgrzymujących po raz pierwszy. Przez cały dzień “koty” maszerowały w barwnych wiankach, a wieczorem składały przysięgę, piły tajemniczą miksturę, której skład znają tylko bracia porządkowi- i uczestniczyły w ceremonii obcinania “kocich” ogonów. Biada tym, którzy nie poddali się rytuałowi!
Jubileuszowa pielgrzymka miała swoich szczególnych bohaterów, tych, którzy wiernie towarzyszyli jej od początku. Takich osób w obu częściach było ponad trzydzieści, w części B- dziesięć. W piątym dniu pielgrzymki zostali szczególnie uhonorowani; z rąk ks. bp. Wiktora Skworca otrzymali jubileuszowe ryngrafy. Wśród nagrodzonych był ks. Andrzej Mulka z Nowego Sącza, zwany przez dzieci Promyczkiem, gdyż jest redaktorem popularnego pisemka. Z naszej grupy nie wyróżniono nikogo, chociaż niektórzy niewątpliwie na to zasłużyli. Oprócz wymienionego wcześniej ks. Henryka, należy tutaj wspomnieć pana Jerzego Styrnę, który na Jasną Górę pielgrzymował po raz dwudziesty czwarty. Jeżeli Matka Boża pozwoli, swój ryngraf odbierze w przyszłym roku.
Jubileusz to okazja do wspomnień. W naszej grupie historię pielgrzymki przypominał codziennie- w sposób niezwykle plastyczny, ubarwiany anegdotami- założyciel i pierwszy przewodnik “kanciarzy” ks. prałat Jan Wątroba z Piwnicznej.
Tegoroczna peregrynacja znacznie różniła się od tych sprzed lat. Za pielgrzymami podążały objazdowe samochody, w których można było kupić wszystko. Nie trzeba było opuszczać grupy, by na spotkanej po drodze poczcie wysłać kartkę do bliskich, gdyż pielgrzymka posiada własną pocztę. Nie było już problemu z brakiem toalet, o co zatroszczyła się niezastąpiona firma “Toi Toi”. Te udogodnienia nie zmieniły jednak faktu, że trud jest trudem. Mogą o nim opowiedzieć ci, którym codziennie przekuwano bąble prawie na każdym palcu, którzy mieli zerwane ścięgna albo walczyli z chorobą. W tym roku na kilku odcinkach przeszkadzał nam też deszcz. W Charsznicy przeżyliśmy bardzo groźną burzę, której efektem było spalenie stodoły. Dużą część dobytku gospodarzy uratowali pątnicy z grupy 25.
Sensem pielgrzymiego trudu jest osobiste spotkanie z ukochaną Matką w Jasnogórskiej Ikonie. Trwa ono krótką chwilę, w czasie której nie można nawet uklęknąć. Jakże to jednak cenna chwila. Kilkadziesiąt sekund spotkania Matki z dzieckiem; czas na Jej głębokie spojrzenie w często załzawione oczy, z których Matuchna potrafi wyczytać wszystko. Tylko ona wie, ile przez te dziewięć dni, a może tylko te kilkadziesiąt sekund, zrodziło się powołań, postanowień, ile pokonano nałogów, ile osób po raz pierwszy od lat zdecydowało się na spowiedź.
Trudno napisać o wszystkim, co spotkało nas podczas tegorocznej peregrynacji. Nie sposób oddać. słowami ofiarności i serdeczności wielu gospodarzy, często oddających pielgrzymom “wdowi grosz” ze swego niedostatku. Jedna z mieszkanek Wierzbicy, goszcząca nas w bardzo skromnym domku, przygotowała dla dziesięciu osób dwudaniowy obiad z domowym makaronem, a na śniadanie ugotowała ponad dwadzieścia jajek, bo to akurat miała. Słowa nie przekażą wyjątkowego kolorytu pielgrzymki, nie wyrażą ogromu doświadczeń i wzruszeń. Opis pielgrzymiej drogi będzie zawsze niepełny, by pozwolić na zapisanie osobistych drgnień serca każdego uczestnika. Wierzymy, że te szczególne rekolekcje w drodze pomogą nam odnaleźć swoje powołanie i -zgodnie ze słowami przywołanego hymnu- dobrą drogą do celu.
Uczestniczący w XXV Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej na Jasną Górę parafianie składają serdeczne podziękowanie ks. Alfredowi Kurkowi za słodki prezent. Dziękujemy także ks. Bogusławowi, który odwiedził nas na trasie i przywiózł dar od ks. Prałata.
.
PIELGRZYMKOWA PRZYSIĘGA MIŁOŚCI I WIERNOŚCI
.
Tradycją czwartego dnia tarnowskiej pielgrzymki jest małżeńskie ślubowanie. W tym roku wśród pięciu par z części B, które w Zielenicach zawarły sakrament małżeństwa byli starosądeczanie -Barbara Król i Krzysztof Oświęcimka.

Młoda para na czele grupy wchodzącej na Jasną Górę
.
Oboje od kilku lat pielgrzymują na Jasną Górę. Krzysztof jest w grupie bardzo popularny, gdyż co roku umila pątniczą wędrówkę swą grą na gitarze. Wyróżniają go też długie włosy, najczęściej splecione w warkocz. Basia- również uzdolniona muzycznie- wspomaga pielgrzymkowy chórek grupy 23.
Młode pary połączył sakramentem małżeństwa wspomniany wcześniej biskup polowy Wojska Polskiego, który w swojej homilii przywołał piękny fragment wypowiedzi bohatera dramatu Karola Wojtyły “Przed sklepem jubilera”- na temat wartości małżeńskich obrączek. W intencji małżonków modlili się wszyscy pielgrzymi, którzy gromko odśpiewali też Wszystkiego dobrego...
Wieczorem w Charsznicy Basia i Krzysztof przeżywali pielgrzymkowe wesele. Piękne życzenia, odnoszące się do znaczenia imion młodych małżonków, złożył im ks. proboszcz miejscowej parafii. Od pielgrzymów otrzymali wiklinowy kufer z prezentami. Basi pątnicy ofiarowali m. in. wałek do ciasta, z poleceniem używania go tylko do robienia pierogów, a Krzysztofowi komplet strun, na których ma wygrywać wyłącznie durowe melodie. Pielgrzymkowi goście zostali przyjęci ciastem i owocami. Tańczono przy muzyce zaproszonej kapeli. Wspaniałą zabawę przerwała niestety wspomniana wcześniej burza, która tej nocy nawiedziła Charsznicę.
Nowożeńcom jeszcze raz składamy życzenia Bożego błogosławieństwa i dedykujemy piękny wiersz ks. Twardowskiego:
“Najpierw nie chcieli uwierzyć
więc mówili do siebie
ze ich miłość za wielka
nieobjęta jak liście
za wysokie i bliskie
potem że to nieprawda
przecież tak jest ze wszystkim
lecz Ty co znasz ptaki po kolei
i buki złote
wiesz że jeśli miłość to tak jak wieczność
bez przed i potem”
Z uwagi na brak miejsca, we wrześniowym numerze zamieszczamy tylko jedno zdjęcie młodej pary. W październiku pojawi się więcej fotografii z pielgrzymki. Informujemy również, że na stronie internetowej www.ppt.iap.pl można obejrzeć obszerny film z tegorocznej PPT i wiele ciekawych zdjęć, których autorem jest pan Bogdan Jamiński. Zapraszamy.
Przygotowała Anna Skalska
49365