Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Starosądeckie Festiwale Muzyki Dawnej

Treść


.
Rozsławiają i promują miasto
STAROSĄDECKIE FESTIWALE MUZYKI DAWNEJ
.
Tym, że odbywają się właśnie u nas, przypominają światu, gdzie istniała kolebka muzycznej polifonii europejskiej i że Stary Sącz był jej znaczącym ogniwem, centrum kultury muzycznej i naukowej w średniowieczu.
.
1-7 lipca 2007 r. - XXIX Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej, organizowany w jubileuszowym roku 750-lecia lokacji miasta, stał się częścią składową obchodów, przybrał imponujące rozmiary i wyjątkową oprawę. Siedem dni koncertowych, po dwa koncerty dziennie, z udziałem wielu wspaniałych wykonawców i z bardzo urozmaiconym repertuarem muzycznym nadały mu rangę wielkiego wydarzenia kulturalnego i artystycznego. Duża w tym zasługa dyrektora Stanisława Welanyka, już po raz dziesiąty przygotowującego starosądecki festiwal, oraz bezpośredniego organizatora - wszystkich pracowników Gminnego Ośrodka Kultury w Starym Sączu z p.dyrektor Matyldą Cieślicką na czele. Każdy koncert, tradycyjnie już, rozpoczynali hejnaliści Starosądeckiej Międzyszkolnej Orkiestry Dętej, średniowiecznym utworem “Omnia beneficia” odnalezionym w tutejszym klasztorze sióstr Klarysek. Koncerty tym razem odbywały się wyłącznie w starosądeckich świątyniach: w kościele parafialnym pw.św.Elżbiety Węgierskiej oraz w kościele klasztornym Trójcy Przenajświętszej.

Występ kwartetu Kai Danczowskiej
.
Publiczność zapełniała po brzegi świątynie korzystając, w podarunku jubileuszowym, z wolnego wstępu na wszystkie koncerty, a repertuar był tak atrakcyjny, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Poza cieszącymi się światową sławą wykonawcami, jak np. skrzypaczka Kaja Danczowska, artyści lwowscy, czy inni dobrze znani, po raz pierwszy na Festiwalu zaprezentował się Chór Scherzo z I LO w Nowym Sączu. Pięknym wykonaniem koncertu “Alleluja! Na jubileusz Starego Sącza” podbili serca publiczności i prawdziwie zachwycili. Każdy koncert Festiwalu przyjmowany był gorąco, każdy się podobał - ale wszystkie przebiła świetność wykonania i doskonałość muzyki koncertu inaugurującego rozpoczęcie jubileuszu 750-lecia Starego Sącza. Wielkie oratorium na głosy solowe, chór i orkiestrę “Stworzenie świata” Józefa Haydna, w wykonaniu Chóru Gloria i Orkiestry Filharmonii Lwowskiej, to wielkiej miary uczta duchowa, zniewalające przeżycie muzyczne, wspaniałe osiągnięcie geniuszu ludzkiego i hymn na cześć wielkości i potęgi Boga.
.
W związku z dziesięcioletnim dyrektorowaniem
Starosądeckiemu Festiwalowi
Rozmowa z dyrektorem artystycznym p.Stanisławem Welanykiem

Stanisław Welanyk ur. w 1957 r. ukończył studia w Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie Krzysztofa Missony (dyrygentura) i J.Stojki (perkusja). Swoje umiejętności doskonalił podczas kursów mistrzowskich w Accademia Chigiana w Sienie. Występował na wielu festiwalach w kraju i za granicą, i w filharmoniach. Był kilkakrotnie kierownikiem artystycznym i pierwszym dyrygentem festiwali. Od 1998 r. jest dyrektorem artystycznym Festiwalu Muzyki Dawnej w Starym Sączu oraz członkiem Rady Programowej Festiwalu “Kraków 2000”. Współpracuje z radiem i telewizją, nagrywał dla telewizji francuskiej, Polskiego Radia, Radia Bawarskiego, Czeskiego i Litewskiego. Jest pracownikiem naukowym Akademii Muzycznej w Krakowie oraz nauczycielem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Nowym Sączu.
.
Odkąd datują się Pana związki z naszym regionem?
- Istnieją od dzieciństwa, Piwniczna, Rytro, Stary Sącz - to tereny wakacyjnych wędrówek, a później już jako uczeń szkoły średniej przyjeżdżałem tu na koncerty. Po ukończeniu studiów koncertowałem jako dyrygent i perkusista, również u dyrektora Stanisława Gałońskiego - twórcy festiwali. Kolejne związki to już Szkoła Muzyczna w Nowym Sączu no i od 1998 r. prowadzenie Starosądeckich Festiwali Muzyki Dawnej.
.
Jako dyrektor artystyczny na pewno w ciągu tych 10 lat realizował Pan własną wizję festiwali. Jakie były jej główne założenia?
- Chciałem przełamać pewne stereotypy. Uważałem i uważam, że gatunek muzyki dawnej, jako zupełnie odrębnej, nie istnieje. Jest tylko muzyka współczesna epok, które odeszły. Nie chciałem pozwolić, by traktowano ją jako relikt skostniały w swym kształcie, sztywny, zabytkowy. Festiwal podporządkowałem temu celowi, by ożywić i przybliżyć ludziom muzykę dawnych wieków i odległych kultur, wprowadzając ją jako świadectwo życia, odczuwania, kultury kiedysiejszych twórców i odbiorców. Może nie wszystkim to odpowiada, lecz do podobnych wniosków doszli liczni artyści polscy i zagraniczni, którzy m.in. zaczęli łączyć w swych programach muzykę religijną dawnych i nowych epok. Kierujemy się podobną argumentacją wyrażając opinię, że sztuka jest ciągłością i że warto szukać nowego wyrazu i nowego języka dla starych, szacownych instrumentów.
.
Co roku z radością gościmy lwowskich artystów, na Chór Gloria oczekuje komplet publiczności i gorące przyjęcie. Jak układają się wzajemne kontakty z Lwowem?
- Bardzo dobrze i korzystnie dla obu stron, można tu mówić nawet o pewnej zażyłości, głębokim porozumieniu, a także wspólnocie duchowości, która nas łączy. Pomagamy sobie wzajemnie, tworzymy wciąż nowe terytoria uprawiania muzyki, poszerzamy udział wykonawców (z lwowskich w tej chwili to już nie tylko Chór Gloria, ale i A capella Leopolis, i Kalophonia). Tegoroczny koncert jubileuszowy, tak entuzjastycznie przyjęty w Starym Sączu dowodzi, jak cenna to współpraca. U nas też zrodził się Lwowski Festiwal Muzyki Dawnej, z którym współpracujemy. Takich kontaktów i przyjaciół można by sobie życzyć również z innymi krajami.
.
Na koniec jeszcze proszę wyrazić własne zdanie o Starosądeckim FMD.
- Myślę, że potrzebny, bo oczekiwany, uczęszczany i słuchany; doceniany przez władze, angażujący świetnych organizatorów w MGOK. Sprowadza do Polski wielu najwybitniejszych wykonawców, przyciąga ludzi nawet z odległych stron. Podsumuję to tak: Festiwal daje staremu, szacownemu miastu nowe życie i zapewnia ciągłość tradycji, do tego rozsławia je i promuje. Co może lepiej przemawiać “za”...?
Przemawiamy i my - “za”
.
Za dziesięciolecie pracy artystycznej, za znakomite koncerty i sprawne ich prowadzenie oraz całoroczne starania organizacyjne. Za wkład wnoszony w ożywianie i ukulturalnianie Starego Sącza składamy Panu Dyrektorowi serdeczne podziękowania i gratulacje - na pewno w imieniu wszystkich mieszkańców miasta.
Zofia Gierczyk
Jolanta Czech
47072