Przejdź do treści
Z Grodu Kingi
Przejdź do stopki
Przejdź do Menu Techniczne

Menu Dodatkowe

Zespół Szkół Zawodowych im. W. Orkana oczami...

Treść


.
Zespół Szkół Zawodowych im. W. Orkana oczami
pierwszoklasisty i tegorocznego maturzysty:
czyli ten który zaczyna i ten, który finiszuje
 
    Pierwsze dni w nowej szkole były jak zawsze trochę trudne. Na początku musiałem się oswoić z nowym budynkiem, „połapać się”, gdzie są wszystkie klasy, pokój nauczycielski i inne przydatne pomieszczenia, ale wybrałem tę szkołę ze względu na moje zainteresowania.
    Nastawiałem się na trudniejszy początek. Było to związane z zachowywanymi tradycjami w Technikum Leśnym. Jednak wszyscy nauczyciele, a w szczególności wychowawca, pomagali nam, aby wejście w poczet braci leśnej czyli „rykowisko” odbyło się prawie bezboleśnie. Przed nim były także tzw. musztry, ale to wszystko okazało się dobrą zabawą.
    Wielu ciekawych rzeczy uczę się na lekcjach zawodowych, związanych z leśnictwem, a nauczyciele w najlepszy sposób starają się przekazywać swoją wiedzę. Czuję się dobrze w mojej nowej klasie, w której koledzy lubią się i są dla siebie mili. Oczywiście wszystkich uczniów ze szkoły nie da się poznać, bo jest ich zbyt wielu, ale liczne zajęcia pozalekcyjne ułatwiają nawiązywanie nowych znajomości.
    Ogólnie atmosfera panująca w szkole jest bardzo miła i mam nadzieję, że będzie rozwijała się ona w dobrym kierunku. Jestem zadowolony z wyboru tej szkoły i nie żałuję swej decyzji, pomimo tego, że jest wiele nauki, bo oprócz zwykłych przedmiotów, takich jak w liceum, są jeszcze przedmioty zawodowe, ale sprawiają mi one przyjemność, ponieważ wiążą się z obszarami moich zainteresowań.
Skrzypiec Szymon, kl. I TL
.
.
    Jestem uczniem Zespołu Szkół Zawodowych, a już niedługo jej absolwentem. Zapytano mnie, jak oceniam szkołę z perspektywy maturzysty?
    Nie będzie to swoistego rodzaju ocena, jaką zwykle się wystawia, ja po prostu przedstawię, czym jest dla mnie ta konkretna szkoła - Zespół Szkół Zawodowych im.W.Orkana w Starym Sączu. Otóż jest to miejsce, w którym nie tylko poznawałem świat poprzez książkową wiedzę, ale miałem również szanse skonfrontować ją na frontach olimpiad i konkursów oraz wymian zagranicznych, jakie szkoła prowadzi z państwami tj. USA, Niemcami, Słowacją czy Węgrami. Jest to niewątpliwie wymiana doświadczeń, poglądów i wiedzy, co procentuje poszerzaniem moich horyzontów.
    Nie wolno zapominać o tradycji naszej szkoły, o jej 108-letniej historii i jej ciągłości, z których czerpiemy skarby do dziś. Tradycja to my - uczniowie tworzący tu i teraz poziom szkoły, dzięki któremu wyróżnia się ona z szeregu innych.
    Lecz czym byłby uczeń bez swojego nauczyciela, który kształtuje młody umysł? Zacytuję słowa mojej mamy, która podczas studniówki, dziękując nauczycielom, powiedziała „oddałam w Wasze ręce chłopca, a odbieram młodego mężczyznę”, który (dodam od siebie) wie, co chce w życiu robić.
    Bo szkoła to my - uczniowie i nasi nauczyciele. Razem tworzymy niezwykłą rodzinę i chociaż rozejdą się nasze drogi, to wzajemna pamięć przetrwa na długo.
Filip Zapała kl. IV TL
 
47018